Ocena wątku:
  • 35 głosów - średnia: 3.23
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Powroty
#11

U mnie akurat było z kaprysu, mego i jego kaprysu, tylko te nasze kaprysy różniły się i stąd rozstanie :ubawa:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

Nie wracam do bylych milosci.
Zanim sie rozstane dlugo walcze,zeby sie nie rozstawac.bardzo dlugo.Ale w chwili kiedy wyczerpia sie mozliwosci i nadzieja,nastepuje koniec i wieko milosci zamyka sie z lomotem,zeby juz nigdy sie nie otworzyc dla tej osoby.Rowniez kontakty zostaja odciete.
Odpowiedz
#13

Również nie wracam. W naturze to jest właśnie chore - z początku wszystko pięknie, wielcy zakochani a pod koniec jak świeczka gaśnie to oboje robią z siebie na wieki wieków wrogów. Jest takie powiedzenie - nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki oczko
Odpowiedz
#14

(22-04-2018, 8:20 )Greg1986 napisał(a):  Również nie wracam. W naturze to jest właśnie chore - z początku wszystko pięknie, wielcy zakochani a pod koniec jak świeczka gaśnie to oboje robią z siebie na wieki wieków wrogów. Jest takie powiedzenie - nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki oczko

Też tak myślałam- nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
Kiedyś ktoś mi powiedział, że to nieprawda, bo w rzece woda wciąż płynie i ona nigdy taka sama.
Dało to do myślenia, coś w tym jest.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości