10-06-2015, 13:36
U mnie akurat było z kaprysu, mego i jego kaprysu, tylko te nasze kaprysy różniły się i stąd rozstanie :ubawa:
(22-04-2018, 8:20 )Greg1986 napisał(a): Również nie wracam. W naturze to jest właśnie chore - z początku wszystko pięknie, wielcy zakochani a pod koniec jak świeczka gaśnie to oboje robią z siebie na wieki wieków wrogów. Jest takie powiedzenie - nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki