Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Z pewnością, każdy z Was imprezował, jak nie teraz, to kiedyś.
A czy dziś, jeszcze chodzisz na imprezy? Jeśli tak, to na jakie?
I czy Twój stosunek do takich zabaw z wiekiem się zmienił?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 15,296
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Ostatnio to na jakieś oficjalne. Nie bardzo mi to odpowiadało, ale co było zrobić. Jeszcze fakt że nie lubię tańczyć jakoś nie podnosił mojego poczucia radości. Ileż można jeść i gadać o niczym.
Ostatnio to chyba koło trzech lat wstecz.
Troszkę czasu minęło.
O wiele bardziej lubię kameralne w wąskim gronie ludzi których znamy, lubię i dobrze w Ich towarzystwie się czuję.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-04-2016, 2:13 przez
Siwy.)
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Ciężko jest mi o tym pisać i piszę z bólem serca, że także już mało uczestniczę w życiu towarzyskim.
Wolę a nawet mogę napisać, że cenię, bardziej domowe zacisze, niż imprezy.
Jeszcze czasem włączę w domu ulubioną muzykę na pełne głośniki, tak że ściany roznosi ale
jak ktoś robi podobnie, to zaczyna mnie to drażnić a więc sama też staram się jak najmniej
słuchać głośno muzyki, z myślą, że to tak samo jak mi, może przeszkadzać sąsiadom.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
No właśnie Grzesiu -: koncerty!!!
Przyznam się też że lubiłem imprezy a teraz nie mam na nie po prostu czasu. Z imprez pozostają mi wesela i imprezy okolicznościowe. Zresztą nie wszystkie biorę pod uwagę. Niestety charakter pracy nie pozwala na wiele.
Jestem zawsze otwarty na imprezy ale z bólem stwierdzam że przez pracę jestem zarazem zamknięty na imprezy. No nie ma czasu.
Ale mam postanowienie na ten rok że te 2 czy 3 razy zamieszam się pobawić jak należy i pier...olę robotę.
Oczywiście planując wolne na dużo wcześniej żeby nie było nieporozumień.
A wszystko to przez narty. Kurna uświadomiłem sobie że w tym roku nie byłem na nartach. Nawet nie wiem kiedy sezon minął. W przyszłą zimę zamierzam zaliczyć Alpy. A jeszcze nie byłem więc nie odpuszczę tematu.