17-02-2016, 23:32
Zdrada to najczęstsza i najważniejsza przyczyna rozpadu związków. Motywacją do jej popełnienia może być utrata uczuć, które
do tej pory łączyły partnerów – bliskości i miłości. Może nią być także złość na partnera i rozczarowanie, którego źródłem jest
niechęć do zmiany postaw i zachowań zarówno za strony zdradzającego, jak i zdradzonego. Skutkiem zdrady jest utrata
zaufania i poczucia bezpieczeństwa, bez tego zaś bardzo trudno jest budować trwałe partnerskie stosunki. Zwykle jednak dużo
wcześniej nim dojdzie do zdrady, można zauważyć w relacji znamiona kryzysu. Dla partnerów mógłby być to czas, aby pracować
nad związkiem, rozmawiać ze sobą i słuchać siebie nawzajem, przyjrzeć się sobie i temu, co można zmienić.
Ale czy zdrada zawsze musi prowadzić do rozstania?
Czy może być – paradoksalnie – sposobem na wyjście z kryzysu i przetrwanie związku?
do tej pory łączyły partnerów – bliskości i miłości. Może nią być także złość na partnera i rozczarowanie, którego źródłem jest
niechęć do zmiany postaw i zachowań zarówno za strony zdradzającego, jak i zdradzonego. Skutkiem zdrady jest utrata
zaufania i poczucia bezpieczeństwa, bez tego zaś bardzo trudno jest budować trwałe partnerskie stosunki. Zwykle jednak dużo
wcześniej nim dojdzie do zdrady, można zauważyć w relacji znamiona kryzysu. Dla partnerów mógłby być to czas, aby pracować
nad związkiem, rozmawiać ze sobą i słuchać siebie nawzajem, przyjrzeć się sobie i temu, co można zmienić.
Ale czy zdrada zawsze musi prowadzić do rozstania?
Czy może być – paradoksalnie – sposobem na wyjście z kryzysu i przetrwanie związku?


