Ocena wątku:
  • 12 głosów - średnia: 3.25
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Kobieto, ty wietrzna istoto
#1

Mehr  Licht-  więcej światła to Goethe, kiedy umierał.
Bo Johann całe życie w Lotcie, nigdy o niej nie zapomniał, a  może to Italia tak na niego podziałała,
 ciągle mu było ciemno, i to światło wołał.
Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!- to nasz wieszcz Adam, i ambaras też miał.

Jakie jesteśmy? Szczęście, nieszczęście istne siedem plag?
Odpowiedz
#2

Kobieto puchu marny.
Odpowiedz
#3

Kobieta, jest jak  Cztery pory roku Nivaldiego.
Jest wiosną radosną, słonecznym latem. Zimą bywa,  słotną jesienią.
Jaka jest kobieta, trzeba się jej zapytać.
Jej myśli jak chmury w podróż się udają, pogoń i gonitwę z sobą wymuszają.
Wiatr je pędzi ku domu, zawodzi cichutko, jak szaleniec  wnika między szpary.
Cofa się na chwilę, odpuszcza, by za chwilę uderzyć z jeszcze większą siłą.
Szyby zdają się błagać- już nie mogę, odpuść proszę.
Gdzieś wysoko, z wydartej przestrzeni, błysk, to słońce odarte z błękitu.
Ono za chwilę w czerwień się zmieni, przegoni ciemne pomruki.
Będzie jak oni, młodzi gniewni, nieuważni na chmury, obojętni na kanony, swój własny zbudują świat.
Jaka jest, to nawet Mickiewicz nie wiedział, bo trzeba kobiet o to pytać.
Odpowiedz
#4

Boldusiu  sisckamam


A że Pan Bóg ją stworzył, a szatan opętał,
Jest więc odtąd na wieki i grzeszna, i święta,
Zdradliwa i wierna, i dobra i zła,
I rozkosz i rozpacz, i uśmiech i łza…
I anioł i demon, i upiór i cud,
I szczyt nad chmurami, i przepaść bez dna.
Początek i koniec – kobieta – to ja.


Julian Tuwim
Odpowiedz
#5
Heart 

Wiadomo Dorota. 
Tuwim to się znał na kobietach, co innego wieszcz Adam.
A Goethe to bidok taki, Italia go oślepiła i też nic a nic. Zrozumieć i umrzeć. My kobiety

A może tak: Kochaj mnie taką jaka jestem?
Odpowiedz
#6

Kontrolowany antyfeminizm

Gdyby kobietę - abstrakcyjnie -
przewiesić przez trzepaka ramę
i tak dokładnie i solidnie
to zrobić co z dywanem,
to uleciałyby razem z wiatrem:
obłuda, fałsz i pruderia,
zarozumialstwo i obżarstwo,
pycha, egoizm, kokieteria,
te wszystkie - "Czemu tyle palisz"
i wszystkie - "Znowu tyle piłeś"
te wszystkie - "Odłóż gazetę"
"I znowu masła nie kupiłeś",
te spazmy, furie, te migreny,
te wszystkie - "Ach" i "Och",
"Mój Boże, jakaż ja jestem nieszczęśliwa",
"Cóż ja na siebie włożę"
i ta niedobroć, brak zrozumienia
i dusza nieliryczna,
i ten despotyzm, brak litości,
pustość, oziębłość niejednokrotnie erotyczna.
Gdyby to wszystko, gnane wiatrem,
jak kurz i pyl, gdzieś uleciało,
to tylko to, co mile, dobre
nienaruszone by zostało.
Więc pracowitość, mądrość, dobroć,
czułość i nieszarzyzna,
i przedsiębiorczość, i subtelność,
czyli po prostu - Mężczyzna!



Andrzej Poniedzielski
Odpowiedz
#7

Kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę, ale to nic nie zmieni.
Kobieta i mężczyzna, relacja między nimi- nazywana szczęściem. ( Andrzej Poniedzielski)
 
Dalej  napiszę tak.
Pewnego dnia, Marsjanie poszukujący nieznanych sobie zjawisk, ujrzeli przez teleskop Wenusjanki.
Zapragnęli być razem, nauczyć się wzajemności. Jako miejsce do życia wybrali Ziemię.
No ale w pewnym momencie, zapomnieli, że z różnych światów są, i doszło do konfliktu. No i niby jaki to ma związek,
jeśli ktoś zapyta, no i rację będzie miał.
Dwa światy, planety i ciała niebieskie, choćby nie wiadomo jak się różniły, to połączenie jest możliwe.
Nawet na przekór.
Odpowiedz
#8

Zawiał, zaszeleścił, we włosy się wkradł.
Ach ten wiatr, co on wyrabia, między buki się schował, między dęby pobiegł, myśli skradł.
Za chwilę burzą wróci, deszczem, zabierze wszystko, by nic nie zostawić.
Z nim jak ptaki zlęknione zasnąć, białe, błękitne, jak spokój.
Wymarzony, odnaleziony w szpalerze jasnych odcieni.
Jej też oczekujemy, po imieniu wołamy, zawsze i wszędzie. Ona i deszcz mają wspólną historię.
Don Giovanni też ponosi karę, za życie i piekielne otchłanie.
Z wiatrem poszybują myśli proroctwem chmur zadumane, zachwycone,
a może tylko nimi uwięzione.
W korytarzach powietrza oddech odzyskać, na łąki kwieciste pobiec,
tam ptaki flamenco znów zatańczą, pozbędą się strachu porzuconego gniazda, wrócą.
Potem słońce kałuże osuszy, w nich nie widać łez, za duże są.
I choćby życie miałoby długo nie trwać, jemu nie można powiedzieć odejdź i nigdy więcej.

Odpowiedz
#9

Czyli poza wszelką kontrolą...
A klucz znajdziesz jeśli potrafisz...

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości