24-07-2015, 10:52
Australijska stacja telewizyjna SBS wyskoczyła z nowym reality show - 'Wracaj tam, skąd przyszedłeś'. Nowe show ma mieć walor edukacyjny, ale w najnowszych odcinkach jego uczestników wysłano na... wojnę w Syrii. Tak tak, tam gdzie nawet korespondenci wojenni nie mają ochoty relacjonować wydarzeń a bojówki Państwa Islamskiego hasają sobie radośnie z maczetami.
W programie występuje sześciu Australijczyków, którzy w czasie trzech tygodni podróżują po całym świecie śladami uchodźców i uciekinierów z terenów ogarniętych wojną. Producenci tłumaczą, że chcą, aby widzowie "zobaczyli świat oczami uchodźców". Połowa z uczestników programu otwarcie mówi o tym, że jest przeciwko przyjmowaniu uciekinierów z regionów ogarniętych konfliktami.
Ekipa została zauważona przez dżihadystów, którzy zaczęli do nich strzelać, ale na szczęście wszyscy mieli na sobie kamizelki kuloodporne.
źródło: http://www.sadistic.pl/
W programie występuje sześciu Australijczyków, którzy w czasie trzech tygodni podróżują po całym świecie śladami uchodźców i uciekinierów z terenów ogarniętych wojną. Producenci tłumaczą, że chcą, aby widzowie "zobaczyli świat oczami uchodźców". Połowa z uczestników programu otwarcie mówi o tym, że jest przeciwko przyjmowaniu uciekinierów z regionów ogarniętych konfliktami.
Ekipa została zauważona przez dżihadystów, którzy zaczęli do nich strzelać, ale na szczęście wszyscy mieli na sobie kamizelki kuloodporne.
źródło: http://www.sadistic.pl/
...::: A może tak już zapisane mamy w gwiazdach, że mądrości trzeba szukać u błazna :::...






