25-12-2014, 16:06
Currara
W dawnych czasach aby dojść do panowania, chwytano się najgorszych rzeczy, jakimi są zbrodnie nawet najbliższych osób z rodziny.
Oglądając program na kanale historycznym, pomyślałam że można stworzyć o tym stosowny wątek.
Różnie, różne trucizny oceniano jako "skuteczne" i trochę o tym tu napiszę i zapraszam także Was do wypowiedzi.
Za najbardziej niebezpieczną, jak też skuteczną, od zawsze uważano truciznę znaną pod nazwą Carrara.
Przyrządza się ją z dwóch podstawowych składników, Wikipedia podaje na ten temat błędną informację, gdyż jako drugi składnik, podaje, cytuję:
"z cebuli (kliknij w napis "cebuli" a zostaniesz przekierowany do Wikipedii)rośliny Burmannia albo ze śluzowatej substancji korzeni Cissus quadrialata"
Otóż jeden składnik to:
- Kulczyba
Drugi natomiast to:
- Jad czarnej mrówki afrykańskiej, który potrafi neutralizować jad innych owadów i powoduje paraliż.
Currara działa na ruch i oddychanie, czyli zwiotcza mięśnie a zażyta przez połknięcie, nie wyrządzi żadnej krzywdy.
I nie działa w ogóle na serce a więc po wstrzyknięciu, przyczyni się tylko bezwładu mięśni.
Mała ciekawostka!
Czy wiecie, że TYLKO JEDEN KILOGRAM currary, może zabić całą ludzkość?
Był kiedyś jakiś znany człowiek(nie pamiętam nazwiska), który interesował się zielarstwem i lecznictwem i dokonał bardzo ciekawego odkrycia.
Otóż po wstrzyknięciu currary dla oślicy, naciął aortę i przez nią wdmuchiwał powietrze miechem. Okazało się, że przy dostarczaniu
stałego powietrza do organizmu, nie spowoduje ani zwiotczenia ani paraliżu ani niczego innego po zażyciu currary.
Arszenik
Przez wielu uznawany za najbardziej niebezpieczną truciznę ale jak się później okazało, to jednak currara stanowiła największe niebezpieczeństwo.
Arszenik, tlenek arsenu(III), dawna nazwa trójtlenek dwuarsenu lub tritlenek diarsenu, As[sub]2[/sub]O[sub]3[/sub], biały proszek, bez zapachu, trudno rozpuszczalny w wodzie, o silnym działaniu trującym. Roztwarza się w kwasie solnym, dając AsCl[sub]3[/sub], i w roztworach alkaliów z utworzeniem jonów AsO[sub]3[/sub][sup]-[/sup]. Podczas ogrzewania sublimuje. W przyrodzie występuje jako minerały: arsenolit i klaudetyt.
"Zaletą" arszeniku jest to, że po zażyciu odkłada się w organizmie i nie jest wydalany. Co z kolei wspomaga podawanie i w rezultacie oczekiwany proces otrucia. Drugą "zaletą" jest to, że przez odkładanie się w organizmie, jest praktycznie nie wykrywalny a więc ciężko jest udowodnić jego podawanie.
W 1851 roku, został wprowadzony zakaz jego stosowania lecz nadal był dostępny w aptekach, przez co mieli do niego dostęp niepowołane osoby.
Kiedyś stosowano go do wywołania poronienia, co w rezultacie powodowało całkowite zatrucie kobiety.
Obecnie jest stosowanym lekiem do zwalczania choroby nowotworowej a dokładniej do ostrej białaczki promielocytowej.
Arszenik podawany stale w małych dawkach, może być nieszkodliwy czy raczej nie wywoła śmierci ale odstawienie tej dawki, może spowodować śmierć i taką metodę często stosowały kobiety w zemście na mężczyznach aby trzymali się włącznie swojej kobiety.
Mężczyzna, który nie wrócił do domu, czuł się bardzo źle ale po powrocie do żony i zjedzeniu obiadku z dawką arszeniku, powracał do zdrowia.
Duża dawka arszeniku, zabija w ciągu kilku godzin.
W dawnych czasach aby dojść do panowania, chwytano się najgorszych rzeczy, jakimi są zbrodnie nawet najbliższych osób z rodziny.
Oglądając program na kanale historycznym, pomyślałam że można stworzyć o tym stosowny wątek.
Różnie, różne trucizny oceniano jako "skuteczne" i trochę o tym tu napiszę i zapraszam także Was do wypowiedzi.
Za najbardziej niebezpieczną, jak też skuteczną, od zawsze uważano truciznę znaną pod nazwą Carrara.
Przyrządza się ją z dwóch podstawowych składników, Wikipedia podaje na ten temat błędną informację, gdyż jako drugi składnik, podaje, cytuję:
"z cebuli (kliknij w napis "cebuli" a zostaniesz przekierowany do Wikipedii)rośliny Burmannia albo ze śluzowatej substancji korzeni Cissus quadrialata"
Otóż jeden składnik to:
- Kulczyba
Drugi natomiast to:
- Jad czarnej mrówki afrykańskiej, który potrafi neutralizować jad innych owadów i powoduje paraliż.
Currara działa na ruch i oddychanie, czyli zwiotcza mięśnie a zażyta przez połknięcie, nie wyrządzi żadnej krzywdy.
I nie działa w ogóle na serce a więc po wstrzyknięciu, przyczyni się tylko bezwładu mięśni.
Mała ciekawostka!
Czy wiecie, że TYLKO JEDEN KILOGRAM currary, może zabić całą ludzkość?

Był kiedyś jakiś znany człowiek(nie pamiętam nazwiska), który interesował się zielarstwem i lecznictwem i dokonał bardzo ciekawego odkrycia.
Otóż po wstrzyknięciu currary dla oślicy, naciął aortę i przez nią wdmuchiwał powietrze miechem. Okazało się, że przy dostarczaniu
stałego powietrza do organizmu, nie spowoduje ani zwiotczenia ani paraliżu ani niczego innego po zażyciu currary.

Arszenik
Przez wielu uznawany za najbardziej niebezpieczną truciznę ale jak się później okazało, to jednak currara stanowiła największe niebezpieczeństwo.
Arszenik, tlenek arsenu(III), dawna nazwa trójtlenek dwuarsenu lub tritlenek diarsenu, As[sub]2[/sub]O[sub]3[/sub], biały proszek, bez zapachu, trudno rozpuszczalny w wodzie, o silnym działaniu trującym. Roztwarza się w kwasie solnym, dając AsCl[sub]3[/sub], i w roztworach alkaliów z utworzeniem jonów AsO[sub]3[/sub][sup]-[/sup]. Podczas ogrzewania sublimuje. W przyrodzie występuje jako minerały: arsenolit i klaudetyt.
"Zaletą" arszeniku jest to, że po zażyciu odkłada się w organizmie i nie jest wydalany. Co z kolei wspomaga podawanie i w rezultacie oczekiwany proces otrucia. Drugą "zaletą" jest to, że przez odkładanie się w organizmie, jest praktycznie nie wykrywalny a więc ciężko jest udowodnić jego podawanie.
W 1851 roku, został wprowadzony zakaz jego stosowania lecz nadal był dostępny w aptekach, przez co mieli do niego dostęp niepowołane osoby.
Kiedyś stosowano go do wywołania poronienia, co w rezultacie powodowało całkowite zatrucie kobiety.
Obecnie jest stosowanym lekiem do zwalczania choroby nowotworowej a dokładniej do ostrej białaczki promielocytowej.
Arszenik podawany stale w małych dawkach, może być nieszkodliwy czy raczej nie wywoła śmierci ale odstawienie tej dawki, może spowodować śmierć i taką metodę często stosowały kobiety w zemście na mężczyznach aby trzymali się włącznie swojej kobiety.
Mężczyzna, który nie wrócił do domu, czuł się bardzo źle ale po powrocie do żony i zjedzeniu obiadku z dawką arszeniku, powracał do zdrowia.

Duża dawka arszeniku, zabija w ciągu kilku godzin.


