Liczba postów: 12,815
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
może być brak empatii, z drugiej strony może być osoba ktorej szkoda smutnego człowieka ale boi się podejśc do obcej osoby, bo nie wie czy ona akurat tego oczekuje.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Myślę, że masz rację ale może też być tak, że mają dość własnych zmartwień i nie chcą ze zwykłego egoizmu angażować się w nowe problemy?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 4,067
Liczba wątków: 52
Dołączył: 21 Sep 2014
Reputacja:
149
Płeć: Mężczyzna
Jeżeli dobry znajomy czy bliski mi jest smutny. to zawsze pytam dlaczego smutny, czy coś się stało?...
ale nieznajomych czyot, tak tylko z widzenia czy nazwiska znajomych nie zaczepiam, no chyba że ktoś by płakał
to należałoby zapytać, bo może to jakaś tragiczna sytuacja...przecież ulicami chodzą dziesiątki smutnych ludzi,
to nie znaczy że powinno się ich zaczepiać i pytać, potraktowaliby to nieufnie...natomiast koło płaczącego dziecka
nigdy nie przejdę obojętnie, zawsze pytam: co się stało, że płaczesz? bo może zgubiło rodziców? zabłądziło?
ktoś pobił? głodne?...dziecko jest bezbronne, trzeba zapytać.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Z Waszych relacji widzę, że jak to w życiu, może być różnie i mogą być najróżniejsze reakcje na smutek człowieka ale może jednak zawsze warto podejść do takiej osoby, mimo niechęci z jej strony lub podejrzeń, że nie mamy uczciwych zamiarów. Przecież zawsze taka osoba może odpowiedzieć, że nic się stało, że dziękuje za troskę, itd. Chociaż wiem z doświadczenia, że dziś ludzie silniej reagują na słowa niż na samą rzeczywistość, Ci co chodzą ulicami to są zamyśleni, zabiegani, smutni i warczący na siebie wzajemnie. Brak jest uprzejmości i kultury i chyba stąd bierze się nasz dystans na sytuacje gdy widzimy kogoś smutnego. Ludzie "nauczyli" się życia w egoizmie co jest też bardzo smutne i każdy, każdemu najchętniej zrobiłby coś złego niż pomógł.
Czy jest jeszcze szansa na powrót do człowieczeństwa i zdrowych pobudek... nazwijmy to: miłosierdzia?
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"