Ocena wątku:
  • 18 głosów - średnia: 2.83
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Lata 90 - jak wspominacie?
#1

Na pewno ludzie ciekawiej się ubierali na przykład. Ale zdecydowanie biedniej było. Polonez to był wówczas samochód.

A w TV leciały reklamy papierosów -dzisiaj nie do pomyślenia. 


Nie było internetu i Koronawirusa. W sumie to wolałem tamte czasy.
Odpowiedz
#2

Początek lat 90- tych, to był dla mnie bardzo ciężki okres. Sprawy rozwodowe a więc miło nie wspominam.
Jednak później, czyli od roku 1995 życie wróciło, chociaż może nie takie jak bym chciała ale działo się.
Wtedy wyjechałam do Niemiec a więc nie mam co narzekać. Kontynuowałam naukę, którą porzuciłam
przez swego ex i pracowałam. Rozłąka z synem była tylko moją zmorą ale pocieszałam się, że to przede
wszystkim dla jego dobra.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#3

Oczywiście, kieruje mną sentyment, ale również miło wspominam lata dziewięćdziesiąte, podobnie jak końcówkę lat osiemdziesiątych. Podobnie jak starsi ode mnie miło wspominają lata siedemdziesiąte czy sześćdziesiate. Zawsze lata naszego dzieciństwa i młodości wspominamy ciepło, z rozrzewnieniem i uważamy, że były lepsze niż czasy współczesne. Nawet ludzie, którzy przeżyli okupację jako młodzi ludzie wspominają ten czas... ciepło. Bo wtedy pierwszy raz byli zakochani, mogli ponaparzać się z Niemcami, wiosna pachniała jakoś lepiej i inaczej i tak naprawdę, nie miało to aż takiego znaczenia, że wokół leżały trupy, każdy dzień mógł być ostatni, a suchy chleb smakował jak najsoczystsza pomarańcza.

Wracając do tematu, mógłbym opowiadać o latach dziewięćdziesiątych i opowiadać. O muzyce tamtych lat, zdobywaniu płyt i kaset, pierwszych dziewczynach, seksie, imprezach, klimacie nocnych audycji w Trójce, pogardzie dla "dyskomułów", filmach w kinie "Zjednoczenie" z drewnianymi krzesłami i jajkiem rozbryzganym na ekranie, kasetach video i pierwszych pornolach i filmach akcji ze Schwarzeneggerem, Stallonem, Van Dammem i Seagallem. Mógłbym opowiadać o tylu rzeczach i zawsze robiłbym to z takim ciepłem na serduchu, podobnie jak mój dużo starszy brat opowiadałby o latach osiemdziesiątych, a dziewięćdziesiąte uznawałby za ch...we.

Nie wiem czy lata dziewięćdziesiąte były jakieś lepsze, obiektywnie patrząc, pewnie nie. Przecież to był czas przemian, największych przekrętów, bandyterki, piractwa, afer, najgorszej odmiany muzyki pop, techno, rapu, disco polo (blee...), ale co z tego, skoro dla mnie to były najpiękniejsze lata? Powstał ostatni, oryginalny gatunek muzyczny pokolenia (grunge), później już nigdy nowa muzyka nie reprezentowała żadnego, współczesnego jej pokolenia. Dla mnie to były piękne czasy, ale dla wielu (jakoś dziwnie nie moich równolatków, hehe) były to czasy tragiczne i do dupy. ubawa2
Odpowiedz
#4

Na pewno nie było, wszechobecnej dzisiaj, poprawności politycznej. Murzyn był murzynem, debil, debilem, a waginosceptyk, pedałem i nikt się nie oburzał, że w filmach przeważają biali aktorzy. No i człowiek, jako licealista, miał mniej pieniędzy, a na większość rzeczy starczało, a dzisiaj ciągle mało oczko
Odpowiedz
#5

(20-12-2020, 20:46 )east napisał(a):    miał mniej pieniędzy, a na większość rzeczy starczało, a dzisiaj ciągle mało oczko
Każdy miał szacunek do rzeczy, jedzenia i pieniądza.

Skarpet się nie wyrzucało, tylko cerowało.
Jedzenie to chleb a reszt od czasu do czasu, jako dodatek.
Złotówkę 10 razy w ręce się przekręcało, zanim się wydało.

Pamiętam czas, gdy byłam ze swoim jeszcze ex i potrafiłam za 10 zł zrobić zakupy, tak żeby obiad ugotować, żeby było coś
na śniadanie i kolację a dziś? 100 zł za mało. I nie ma tu różnicy jaka była waluta i co ile kosztowało.

No bo dziś kupię kilogram schabu i na tym mały garnuszek zupy ugotuję a kiedyś to w tydzień byśmy tego nie zjedli.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#6

Bardzo miło wspominam, to okres między 20 a 30 rokiem życia, cóż więcej można dodać
Odpowiedz
#7

Lata 90-te .... sexs ,alkochol,i ta wieczna szrówka za oknem....rudery przy głównych ulicach krakowa , pierwsza praca ,pierwsze własne pieniadze ,które i tak w wiekszosci oddawało sie na "dom" takie to były cieżkie czasy. Kto miał "łeb" to zrobił "kariere" nie zawsze zgodnie z prawem i sumieniem,muzyka i teksty miały jakąs tresc i sens,chaos, rock, imprezy trwajace po 3-4 dni ,pierwszy wyjazd na "zachód"
Odpowiedz
#8

(20-03-2021, 14:06 )Athena napisał(a):  Lata 90-te .... sexs ,alkochol,i ta wieczna szrówka za oknem....rudery przy głównych ulicach krakowa , pierwsza praca ,pierwsze własne pieniadze ,które i tak w wiekszosci oddawało sie na "dom" takie to były cieżkie czasy. Kto miał "łeb" to zrobił "kariere" nie zawsze zgodnie z prawem i sumieniem,muzyka i teksty miały jakąs tresc i sens,chaos, rock, imprezy trwajace po 3-4 dni ,pierwszy wyjazd na "zachód"
To wszystko sprawialo że ciekawe to były czasy. Nie można im odmówić uroku
Odpowiedz
#9

Mimo wszystko uważam że ostatnie lata to były najlepsze w historii w ogole i dlanie osobiście oczywiście do czasu tego $##$@ koronawirusa...
Ale jeśli chodzi o np. muzykę czy kinematpgrafie w latach 90 wychodziły ciekawsze rzeczy. Teraz filmy to w większości jakieś remajki czy sequela, remejki remejków itp
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości