Liczba postów: 4,077
Liczba wątków: 211
Dołączył: 24 Oct 2017
Reputacja:
154
Płeć: Mężczyzna
Jest wiele ludzi którzy żyją poza społeczeństwem na granicy społeczeństwa.
Czy można takim ludziom wrócić do niego i jakoś pomóc ?
A może to nierealne ?
Zapraszam do dyskusji.
"Bogaci czy biedni, ludzie martwią się o pieniądze; cierpią przez ubóstwo i cierpią przez bogactwo. Ponieważ ich życiem kieruje chciwość, przeto nigdy nie są zadowoleni ani usatysfakcjonowani." -Budda
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Masz na myśli, ogólnie ujmując, tzw. margines społeczny?
Tak jak napisałam w innym temacie, to zależy od człowieka czy chce w ogóle takiej pomocy, bo weźmy
na przykład bezdomnych. Jeden będzie mimo braku domu, dbał o siebie a drugi będzie miał to w nosie
i będzie liczyła się tylko kolejna butelka wina.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 15,296
Liczba wątków: 150
Dołączył: 24 Jul 2014
Reputacja:
439
Płeć: Mężczyzna
Ja taki jestem i podobnych mnie jest wiele osób.
Żyjemy poza nawiasem, i jak wyjdziemy z naszych nor to świata trudno poznać.
Wiem że pytanie dotyczyło innych wyrzutkow, ale w dziwnej formie piszę całkiem poważnie.
Po wielu latach powrót do normalnego funkcjonowania jest trudny.
Wiem wiem jest wiele trudniejszych sytuacji niż moja, znacznie trudniejszych.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Nie wiem co by mogło mierzyć się z Twoją sytuacją... naprawdę nie wiem.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"