Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Zgadzasz się z takim stwierdzeniem:
Nie zmarnują Ci życia osoby, które Cię skrzywdziły, sam sobie je marnujesz.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Zgadzam się. Tylko dlaczego człowiek uświadamia to sobie, kiedy często jest już za późno? I zastukał Stachura "...nie jest za późno...", ale temat był inny.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 7,080
Liczba wątków: 36
Dołączył: 26 Jul 2014
Reputacja:
379
Płeć: Mężczyzna
Wiadomo że sami decydujemy jak nasze życie przebiega. Jakby była możliwość cofnięcia czasu wielu z nas by nie popełniło błędów które teraz widzimy. Ale przykładowo gdyby ten czas się cofnął i nie popełnilibyśmy tych błędów (dzięki cofnięciu czasu) to jestem przekonany że popełnilibyśmy inne błędy. Takie życie. Człowiek jest tak stworzony że działa pod wieloma wpływami np. emocje, zazdrość, zaradność, obojętność itd...
Moim zdaniem większość życia jest taka jaką sami sobie organizujemy.
Ale z drugiej strony nie tak do końca!!!
Zdarzają się sytuacje w życiu które nie są od nas zależne a wpływają bardzo poważnie na nasze życie. Takich sytuacji jest też mnóstwo, np: gwałty, zbrodnie itd...
Inne osoby poprzez swoje działanie mogą nam zepsuć życie. Jak nie zepsuć to na pewno zmienić. Wszystko zależy od psychiki osoby pokrzywdzonej. Wiele osób nie potrafi sobie poradzić w życiu nawet z błahymi trudnościami a inni radzą sobie z mocno skomplikowanymi. To zależy od osobowości, stanu psychicznego w jakim akurat dana osoba się znajduje itd... To bardzo rozległy temat. Nie da się odpowiedzieć w stylu A lub B...
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
A jak ją wmocnić,kiedy jest u kresu wytrzymałości?
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Jest na to sporo sposobów i w moim mniemaniu, najważniejszą jest, żeby nie przejmować się niczym.
Brać życie, takim jakie jest a jak dzieje się w nim coś złego, to nie brać odpowiedzialności na swoje barki
i pozwolić aby życie dalej toczyło się samo. Ludzie, którzy najmniej wszystkim się przejmują, mają
zawsze, najzdrowszą psychikę.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Liczba postów: 12,812
Liczba wątków: 690
Dołączył: 28 Jul 2014
Reputacja:
592
Płeć: Mężczyzna
Powiem tak, jeśli ktoś jest dla nas uciążliwy, a nadal utrzymujemy z nim kontakt to to zdanie jest idealne. Są kobiety na przykład które są w związku z mężczyznami którzy je leją. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć bycie w takiej relacji gdy są dzieci, ale bez tego to dla mnie kompletny nonsens. Ale wiele kobiet jest w takich związkach.
Liczba postów: 64,553
Liczba wątków: 3,242
Dołączył: 06 Jul 2014
Reputacja:
753
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Gdynia- Orneta
Boni, to bardzo trudny temat, który poruszyłeś ale w większości przypadków, dzieje się tak dlatego, że
nie ma kto takich kobiet pokierować i muszą liczyć same na siebie i w związku z tym, wybierają bicie
i cierpienie, bo nie potrafią sobie znaleźć innego życia, zwyczajnie je to przerasta.
Mnie akurat to nie dziwi, bo będąc mężatką, byłam w takim toksycznym związku i może nadal bym
w nim tkwiła albo dawno wąchałabym kwiatki od spodu bo by mnie wykończył.
Po wielu latach od rozwodu, doszłam do pewnej konkluzji, że co spowodowało tak naprawdę, że się
otrząsnęłam i postanowiłam zakończyć gehennę.
Byłam z dala od rodziców, na sąsiadów nie miałam co liczyć, bo każdy bał się o swoje rodziny.
Mogłam liczyć tylko na siebie i chyba słowa sanitariusza(przypadkiem kolega z podstawówki- już nie chce
mi się opisywać tego wszystkiego) przemówiły do mojej skołowanej głowy.
Powiedział: I co, nadal będziesz z nim żyła?
Wtedy coś we mnie pękło i powiedziałam do tego sanitariusza- Nie, już na pewno nie.
"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2020, 22:01 przez
hogan.)