"Nigdy więcej wojny! – woła świat przy każdej rocznicy wybuchu II wojny światowej. A jak jest okrągła, woła jeszcze głośniej. Problem w tym, że bardziej przesycone hipokryzją zawołanie trudno znaleźć. Można wręcz powiedzieć, że ginie ono w huku wystrzałów.
Wojny toczą się na okrągło w różnych rejonach naszego globu. Na Boga, nie muszą być światowe, żeby ginęły miliony! Najczęściej ofiarami „działań zbrojnych” padają ci, co od wieków: kobiety i dzieci.Nie sposób policzyć, ilu najmłodszych zostało sierotami w czasie II wojny światowej. A ile dzieci zginęło? Żeby oddać skalę rzeźni, najlepiej posłużyć się statystykami z Auschwitz. Tymi nieoficjalnymi oczywiście, z relacji świadków (są zresztą na stronie muzeum w Oświęcimiu), bo oficjalne spłonęły podczas pospiesznej likwidacji obozu. Przez obóz przeszło około 200 tysięcy dzieci. Przeszło nie znaczy, że w nim BYŁO. Najczęściej przeszło prosto z bydlęcego wagonu do komory gazowej. Tylko 20 tysięcy dzieci otrzymało numery i zostało na terenie obozu. Wiecie, ile doczekało wyzwolenia? 600. Z 200 tysięcy przeżyło 600 osób!
Cierpienia dzieci nie skończyły się wraz z zakończeniem wojny. W różnych częściach świata trwają nadal, tylko na co dzień o nich nie słychać. Cały czas znakomicie „prosperują” obozy koncentracyjne w Korei Północnej. Dzieci, które rodzą się upośledzone ruchowo lub umysłowo, trafiają tam od razu i służą jako materiał do testów broni różnej maści (najczęściej chemicznej) – takie informacje przyniósł niedawno na Zachód zbiegły koreański strażnik jednego z obozów.
Reżim Czerwonych Khmerów w Kambodży też nie tak dawno temu miał miejsce. Zginęło 3 miliony osób. Ile z nich nie miało ukończonych 15 lat? Pewnie sporo.
Nie znam niczego, co mocniej i trwalej niszczyłoby dziecięcą psychikę.
Cierpienie dzieci nie kończy się jednak na działaniach wojennych, czy też, bez zbędnych eufemizmów, na rzeziach i gwałtach w imię jakiegoś interesu grupki rządzących.
Sierra Leone, najbiedniejszy kraj na Ziemi, dysponujący jednocześnie największymi złożami diamentów. Jeśli nosisz biżuterię z brylantem, to wiedz, że jest 60% szans, że pochodzi właśnie ze Sierra Leone. A jeszcze większe prawdopodobieństwo jest, że wydobyło go dziecko poniżej 12 roku życia, bo takie osoby zatrudniane są w kopalniach. Zastanów się, zanim kupisz, żeby połechtać swoje ego. Na tych diamentach najczęściej jest krew. Średnia długość życia w tym afrykańskim kraju wynosi… 35 lat. Za najdrobniejsze rzeczywiste lub wyimaginowane przewinienia pracownikom kopalń ucina się rękę lub nogę. Albo kaleczy w jeszcze inny sposób. Sierra Leone to największe na świecie zbiorowisko kalek.A farmy prostytutek w Malezji? Trafiają tam już 11-letnie dziewczynki, które uczy się, jak wygląda penis, zanim – odpowiednio przeszkolone – umilą czas bogatym Niemcom, Włochom lub Szwedom, którzy zjeżdżają tam tłumnie z apetytami na młode ciała. Bywa, że zanim obcokrajowiec doświadczy młodocianych wdzięków, kandydatkę na prostytutkę rozdziewicza ten czy ów pijany lub nie ochroniarz farmy. Wbrew jej woli oczywiście.
A nieletni górnicy w Chinach? A młodociani pracownicy fabryk zatrudniani przy najbardziej niebezpiecznych pracach? Oj, można wymieniać i wymieniać. Naprawdę mamy sporo szczęścia, że na początku XXI wieku jesteśmy mieszkańcami Europy." Źródło: Historia jakiej nie znacie/Facebook.
Wojny toczą się na okrągło w różnych rejonach naszego globu. Na Boga, nie muszą być światowe, żeby ginęły miliony! Najczęściej ofiarami „działań zbrojnych” padają ci, co od wieków: kobiety i dzieci.Nie sposób policzyć, ilu najmłodszych zostało sierotami w czasie II wojny światowej. A ile dzieci zginęło? Żeby oddać skalę rzeźni, najlepiej posłużyć się statystykami z Auschwitz. Tymi nieoficjalnymi oczywiście, z relacji świadków (są zresztą na stronie muzeum w Oświęcimiu), bo oficjalne spłonęły podczas pospiesznej likwidacji obozu. Przez obóz przeszło około 200 tysięcy dzieci. Przeszło nie znaczy, że w nim BYŁO. Najczęściej przeszło prosto z bydlęcego wagonu do komory gazowej. Tylko 20 tysięcy dzieci otrzymało numery i zostało na terenie obozu. Wiecie, ile doczekało wyzwolenia? 600. Z 200 tysięcy przeżyło 600 osób!
Cierpienia dzieci nie skończyły się wraz z zakończeniem wojny. W różnych częściach świata trwają nadal, tylko na co dzień o nich nie słychać. Cały czas znakomicie „prosperują” obozy koncentracyjne w Korei Północnej. Dzieci, które rodzą się upośledzone ruchowo lub umysłowo, trafiają tam od razu i służą jako materiał do testów broni różnej maści (najczęściej chemicznej) – takie informacje przyniósł niedawno na Zachód zbiegły koreański strażnik jednego z obozów.
Reżim Czerwonych Khmerów w Kambodży też nie tak dawno temu miał miejsce. Zginęło 3 miliony osób. Ile z nich nie miało ukończonych 15 lat? Pewnie sporo.
Nie znam niczego, co mocniej i trwalej niszczyłoby dziecięcą psychikę.
Cierpienie dzieci nie kończy się jednak na działaniach wojennych, czy też, bez zbędnych eufemizmów, na rzeziach i gwałtach w imię jakiegoś interesu grupki rządzących.
Sierra Leone, najbiedniejszy kraj na Ziemi, dysponujący jednocześnie największymi złożami diamentów. Jeśli nosisz biżuterię z brylantem, to wiedz, że jest 60% szans, że pochodzi właśnie ze Sierra Leone. A jeszcze większe prawdopodobieństwo jest, że wydobyło go dziecko poniżej 12 roku życia, bo takie osoby zatrudniane są w kopalniach. Zastanów się, zanim kupisz, żeby połechtać swoje ego. Na tych diamentach najczęściej jest krew. Średnia długość życia w tym afrykańskim kraju wynosi… 35 lat. Za najdrobniejsze rzeczywiste lub wyimaginowane przewinienia pracownikom kopalń ucina się rękę lub nogę. Albo kaleczy w jeszcze inny sposób. Sierra Leone to największe na świecie zbiorowisko kalek.A farmy prostytutek w Malezji? Trafiają tam już 11-letnie dziewczynki, które uczy się, jak wygląda penis, zanim – odpowiednio przeszkolone – umilą czas bogatym Niemcom, Włochom lub Szwedom, którzy zjeżdżają tam tłumnie z apetytami na młode ciała. Bywa, że zanim obcokrajowiec doświadczy młodocianych wdzięków, kandydatkę na prostytutkę rozdziewicza ten czy ów pijany lub nie ochroniarz farmy. Wbrew jej woli oczywiście.
A nieletni górnicy w Chinach? A młodociani pracownicy fabryk zatrudniani przy najbardziej niebezpiecznych pracach? Oj, można wymieniać i wymieniać. Naprawdę mamy sporo szczęścia, że na początku XXI wieku jesteśmy mieszkańcami Europy." Źródło: Historia jakiej nie znacie/Facebook.






