Tak, zbieram nakrętki...żadna nakrętka u mnie nie ląduje w śmietniku tylko do reklamówki
i gdy mam pełną zanoszę do najbliższego przedszkola i wysypuję do ogromnego kosza
specjalnie postawionego w holu na nakrętki. Dobry pomysł i szczytny cel...a nakrętki wcale nie są
bezwartościowe jak twierdzi Bonaparte, ponieważ: firmy recyklingowe skupujące nakrętki
przerabiają je na granulat a którego robi się np. nowe nakrętki albo obudowy komputerów
albo rury PCV albo pojemniki itp. Firmy recyklingowe przelewają pieniądze na konta fundacji
albo na konta osób zbierających na wózek inwalidzki albo na inny sprzęt rehabilitacyjny.
Taka ogólnokrajowa akcja owocuje naprawdę wielką zbiórką idącą w tony nakrętek a za
1 kg nakrętek płacą o,70 zł - 1,00 zł....nakrętki zajmują mniej miejsca i są cięższe od butelek
z plastiku, są mniej kłopotliwe, dlatego właśnie nakrętki...uważam, że jeżeli to pomoże
choćby jednemu czy kilku osobom to warto, przecież to żaden problem zbierać i oddać nakrętki
zamiast wyrzucać z butelkami do śmieci a butelkę bez nakrętki łatwiej zgnieść, żeby mniej miejsca zajmowała.
Kiedyś w TV był program o tym i pokazali (chyba to byli bracia) 2 chłopców jeżdżących na wózkach inwalidzkich
właśnie zakupionych ze zbiórki nakrętek...dlatego warto chociażby dla tych 2 niesprawnych malców.
Tak uważam i tak robię