Ocena wątku:
  • 36 głosów - średnia: 2.83
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Psie zboczenia
#1

Melissa.♥ zapytał(a) 2012-04-06 09:28:24:
Czy pies może być homoseksualny ?
Bo mój pies to Samiec. Jak każdy samiec lubi dziewczynki. 2 dni temu mój pies szczekał na psa ( miałam go na smyczy ) Potem się bawiły,a mój pie nie lubi samców ( Ten 2 samiec był młody ) Odwracam się na chwilę do koleżanki do okna potem znów na mojego psa patrze, a tam jego łapy na karku tego 2 psa. xD
Dlatego zadałam takie pytanie. ^^
To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać

...............................................................................................................................................................................

[url=http://www.zoologiczny.eu/pies-homoseksualista__140][/url] Pies homoseksualista

W sobotę na spacerze nad Odrą napatoczyłem się ze swoją bestią na innego Labka. Powoli podeszły do siebie, obwąchały sobie tyłki i powolutku oddaliły się od siebie wyprężone jak struny. Przypomniało mi się wtedy, że psy często hierarachię w stadzie okazują tym, kto kogo bzyka - nie ważne czy to pies czy suka. Chodząc swojego czasu na spacery ze sforą psów niejeden raz widziałem takie sytuacje.
W sobotę zacząłem się zastanawiać, czy możliwy jest psi homoseksualizm. Szybki rekonesans w polskim google nic nie wniósł. Niestety nie miałem więcej czasu, aby poszperać “na zachodzie”. Niemniej jednak sprawa bardzo mnie zastanawia. Czy homoseksualizm występuje wogóle w świecie zwierząt?

Odpowiedz
#2

Homoseksualne zachowania zwierząt[edytuj]


[/url]

[ltr][Obrazek: 250px-Bonobo_011.jpg]
[/ltr]


Wśród [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Szympans_kar%C5%82owaty]szympansów bonobozaobserwowano najwyższą wśród zwierząt częstotliwość zachowań homoseksualnych (75% wszystkich seksualnych zachowań). Gatunek ten klasyfikuje się jako całkowiciebiseksualny[sup][1][/sup][sup][2][/sup].

[ltr]
Homoseksualne zachowania zwierząt – zachowania zwierząt wobec osobników tej samejpłci, które zazwyczaj są typowe dla par różnopłciowych tego gatunku. Zachowania te obejmują czynności seksualne, takie jak kopulacja lub wzajemna masturbacja, oraz związane z łączeniem się w pary lub wspólną opieką nad potomstwem. Występują szczególnie często u gatunków żyjących w społecznościach np. u ptaków morskich i ssaków, w tym także wśród najbliżej spokrewnionych z człowiekiem szympansów. Odnotowano je do tej pory u ponad 1500 żyjących na wolności gatunków, a zjawisko to dobrze udokumentowano u ponad pięciuset z nich[sup][3][/sup][sup][4][/sup][sup][5][/sup]. W opiniach niektórych badaczy zwierząt, np. wśród żyraf czy bizonów zachowaniahomoseksualne są częstsze od heteroseksualnych[sup][3][/sup][sup][6][/sup][sup][7][/sup].


Spis treści
  [ukryj] 


[/ltr]
[ltr]

Przykładowe obserwacje[edytuj | edytuj kod]
Poniżej podano kilka przykładów gatunków zwierząt, u których zaobserwowano zachowania homoseksualne.
Pingwiny[edytuj | edytuj kod]
W przypadku pingwinów zaobserwowano, że niektóre osobniki płci męskiej łączą się w pary na całe życie i zdarza się, że wspólnie budujągniazdo, w którym zamiast jajka umieszczają kamień próbując wysiadywać go. W 2004 roku pracownicy ZOO w Central Parkueksperymentalnie podmienili jednej męskiej parze pingwinów kamień na prawdziwe jajko, po czym zaobserwowali, że wyklute pisklę para pingwinów otoczyła taką samą opieką jak pary osobników płci przeciwnej[sup][8][/sup]. Zachowania homoseksualne wśród pingwinów potwierdziły także ogrody zoologiczne w Niemczech, Japonii i Nowej Zelandii.
U pingwinów Adeli obserwowano również dwa samce zachowujące się jak typowa para tego gatunku: jeden położył się na ziemi wznosząc ogon i dziób, a drugi odbył z nim stosunek, wpuszczając nasienie do otworu płciowego partnera. Następnie osobniki te zamieniły się rolami[sup][9][/sup].
Delfiny[edytuj | edytuj kod]
Udokumentowano wiele obserwacji kopulujących ze sobą nawzajem samców delfinów butlonosych. Zdarzały się również obserwacje samców tego gatunku kopulujących z żółwiami morskimi lub rekinami, a nawet węgorzami[sup][10][/sup][sup][11][/sup][sup][12][/sup].
Szympansy[edytuj | edytuj kod]
Wśród szympansów bonobo zaobserwowano najwyższą wśród zwierząt częstotliwość zachowań homoseksualnych. Studia sugerują 75% wszystkich seksualnych zachowań wśród szympansów tego gatunku stanowią kontakty homoseksualne[sup][13][/sup]. Spotykano samice, które wzajemnie masturbowały swoje okolice genitalne, przy czym zwykle jedna z samic leżała na grzbiecie, a druga na niej[sup][14][/sup][sup][15][/sup]. Wyłącznie heteroseksualne samice nie byłyby w stanie znaleźć przyjaciółek, a tym samym nie mogłyby zapewnić grupowej opieki swojemu potomstwu[sup][3][/sup]. Gatunek ten klasyfikuje się jako biseksualny. Według Frans de Waal (autora Bonobo: The Forgotten Ape) szympansy bonobo używają seksu, aby rozwiązywać konflikty pomiędzy poszczególnymi osobnikami[sup][1][/sup][sup][2][/sup].
Makaki[edytuj | edytuj kod]
Samice makaka niedźwiedziego (Macaca arctoides) pobudzają się seksualnie ogonami, czyniąc to zarówno z samcami jak i z samicami. Według naukowców zachowania te przypuszczalnie spełniają pewne funkcje społeczne[sup][16][/sup][sup][17][/sup].
Pawiany[edytuj | edytuj kod]
Wśród samców pawianów kopulacje homoseksualne tłumaczono cementowaniem współpracy w stadzie. Samce, które kopulowały ze sobą i wzajemnie głaskały okolice genitalne, były bardziej skłonne do kooperacji niż do walki ze sobą[sup][18][/sup].
Alki[edytuj | edytuj kod]
Wśród ptaków morskich alk, które nie przejawiają wyraźnego dymorfizmu płciowego, obserwuje się zachowania homoseksualne, które występują obok heteroseksualnych[sup][19][/sup]. Według R. H. Wagnera kopulacja między samcami jest przejawem agresji. Jak twierdzi badacz, samce tego gatunku nie lubią stosunków homoseksualnych – nie zabiegają o nie, nigdy też nie współpracują ze sobą, gdy taki stosunek zdarzy się – zwykle wtedy uciekają lub rozpoczynają walkę. Badacz zauważył, iż samce, które często są obiektem kopulacji, wykazują mniejsze zainteresowanie w konkurowaniu z innymi o samice[sup][20][/sup].
Mewy[edytuj | edytuj kod]
W stadach mew różnych gatunków (L. elawarensiso, L. calzjbrnicusr, L. argentatus), szczególnie gdy w kolonii jest mniej samców, niektóre gniazda są zakładane przez pary składające się z samic: wspólnie budują je, bronią i na zmianę wysiadują jaja. Zaobserwowano, że samice w związkach samica-samica oraz wiele samic wspólnie produkują większą liczbę jaj (4-7), o mniejszym rozmiarze w porównaniu z parami samica-samiec. Ponadto badacze Kit M. Kovacs oraz John P. Ryder zaobserwowali, że w gniazdach z większą liczbą jaj skuteczność wylęgu jest ok. dwa razy mniejsza niż w mniejszych gniazdach[sup][21][/sup][sup][22][/sup]. Inne obserwacje przyniosły konkluzję, iż w związkach samica-samica obydwie samice zachowują się podobnie, tj. żadna z samic nie wykazuje nagminnie cech typowo samczych (jako jedną z cech badacze podali większą agresywność w stosunku do intruzów)[sup][23][/sup].
Wyjaśnienia ewolucyjne i trudności w ich udowodnieniu[edytuj | edytuj kod]
Niektóre zachowania homoseksualne zwierząt można wytłumaczyć chęcią zaspokojenia przyjemności seksualnej[sup][3][/sup]. Naukowcy podjęli ponadto różne próby wyjaśniania tych zachowań z ewolucyjnego i genetycznego punktu widzenia[sup][24][/sup][sup][25][/sup]. Część z takich zachowań można wyjaśnić jako celowe zmaksymalizowanie skuteczności reprodukcji[sup][26][/sup]. W przypadku gatunków, które nie żyją długo po osiągnięciudojrzałości płciowej i mają jednocześnie niewielkie szanse na spotkanie jakiegokolwiek osobnika swego gatunku (np. u ośmiornic żyjących w wodach głębinowych[sup][27][/sup]). Wówczas szanse na przekazanie genów rosną, gdy osobnik kopuluje zarówno z osobnikami przeciwnej jak i tej samej płci jak i niekiedy także z osobnikami innego gatunku. Podobnie można wyjaśniać wyżej wspomniane zachowanie mew – samica bez pary nie jest w stanie wychować młodych, a w parze z inną samicą udaje się to, choć takie pary wyprowadzają zwykle mniej piskląt.
Większość zachowań homoseksualnych nie prowadzi bezpośrednio lub pośrednio do rozmnażania. Według niektórych kształtowanie się różnych orientacji seksualnych u ludzi nie może być uwarunkowane genetycznie z tego właśnie powodu. W rzeczywistości jednak z punktu widzenia ewolucji homoseksualizm jest trudny do wytłumaczenia jedynie wówczas, gdy spełnione są jednocześnie trzy warunki[sup][28][/sup]:[/ltr]

  1. gdy zachowania homoseksualne mają podłoże genetyczne – jeżeli geny nie miałyby wpływu na takie zachowania, to homoseksualizm nie podlegałby selekcji przez dobór,
  2. gdy istniejące zachowania homoseksualne są wyłączne – wówczas osobniki przejawiające takie zachowania są tylko homoseksualne, a nie biseksualne, co oznacza, że bez względu na płeć nie próbują się rozmnażać (bo jeśli nie, to znaczy że jednak się rozmnażają i przekazują dalej swoje geny),
  3. gdy osobniki przejawiające zachowania homoseksualne stanowią istotny odsetek populacji – jeśli w jakimś gatunku zwierząt tego typu zachowania są rzadkie, to można je pominąć jako nieistotne osobliwości; gdy zaś występują powszechnie, musi istnieć jakiś czynnik, który utrzymuje "geny homoseksualizmu" w puli, nawet jeżeli posiadające je osobniki nie rozmnażają się.
[ltr]
Ad 1. Co do pierwszego warunku, naukowcy mają niewiele informacji dotyczących genetycznego podłoża homoseksualizmu u jakiegokolwiek gatunku, łącznie z Homo sapiens. W przypadku ludzi wiązanie orientacji seksualnej ze szczególną sekwencją genetyczną wewnątrz chromosomu Xq28 okazało się niejednoznaczne[sup][29][/sup]. Natomiast badania Briana S. Mustanskiego z 2005 roku wykazały prawdopodobieństwo wpływu interakcji większej ilości genów z różnych regionów chromosomowych (7q36, 8p12 oraz 10q26)[sup][30][/sup]. Pojawiają się też inne badania wskazujące na wpływ genetyki na kształtowanie się orientacji seksualnej[sup][31][/sup][sup][32][/sup] oraz innych czynników biologicznych[sup][33][/sup][sup][34][/sup] (zob. więcej w Przyczyny zróżnicowania orientacji seksualnych).
Istnienie czynnika genetycznego determinującego orientację seksualną udowodniono jednoznacznie u muszek owocowych. Rozpoznano tu pewne mutacje genów, które w oczywisty sposób wpływały na zachowania seksualne. Jedne z nich powodują, że samce zalecały się do wszystkich osobników bez względu na płeć. Inna mutacja powodowała, że samce interesowały się wyłącznie samcami[sup][35][/sup][sup][36][/sup][sup][37][/sup], a jeszcze inna czyniła z samców osobniki biseksualne, ale tylko przy świetle (w ciemnościach traciły libido)[sup][38][/sup]. Wyników tych badań nie można ekstrapolować wprost na inne gatunki, choć dają one pewne prawdopodobieństwo istnienia podłoża genetycznego homoseksualizmu również u ssaków.
Ad 2. U różnych gatunków zwierząt wśród osobników wykazujących zachowania homoseksualne najczęściej obserwowano je jako niewyłączne, co oznacza, że osobniki te bez problemu mogą dalej przekazywać swoje geny.
Obserwacji zoologicznych i hodowlanych wykazujących zachowania homoseksualne wyłączne jest niewiele. Przykładem są owce, u których 8% męskich osobników wykazuje jedynie homoseksualne preferencje. Dodakowo zaobserwowano u nich różnice w budowie mózgów w stosunku do osobników wykazujących zachowania heteroseksualne[sup][39][/sup].
Wśród makaków japońskich trzymanych w niewoli zarówno samce jak i samice toczą walki o dostęp do szczególnie atrakcyjnychsamic[sup][40][/sup]. W ogrodach zoologicznych bywa, że samce rezusów wolą seks analny z innymi samcami od typowych stosunków płciowych z samicami[sup][41][/sup]. W obu tych przypadkach trudno jednak stwierdzić z pewnością, czy w warunkach naturalnych, mając możliwość wyboru, osobniki te utrzymałyby swoje preferencje kosztem możliwości reprodukcji.
U ludzi zachowania homoseksualne występują jako wyłączne oraz jako niewyłączne (biseksualizm).
Ad 3. W przypadku badania zakresu liczebnego, nawet wobec ludzi, istnieje trudność związana z metodologią pomiaru badanego zjawiska[sup][42][/sup].
Dyskusja hipotez[edytuj | edytuj kod]
Trudności w uzyskaniu miarodajnych badań naukowych skłoniły do poszukiwania ewolucyjnych wyjaśnień na drodze teoretycznej. U podstaw hipotezy zakłada się wstępnie spełnienie wszystkich wyżej wymienionych trzech warunków, czyli że homoseksualizm jest genetyczny, wyłączny i powszechny. Przy takim założeniu przeprowadzić można kilka różnych wywodów, co mogłoby wówczas zatrzymać zanikanie genów osobników homoseksualnych.
Wspieranie sukcesu reprodukcyjnego krewnych[edytuj | edytuj kod]
Jedno z wyjaśnień mówi, że osobniki homoseksualne przyczyniają się do zwiększenia sukcesu reprodukcyjnego krewnych i – dzięki temu – ich geny mogą zostać zachowane. Osobniki spokrewnione dzielą ze sobą pewną część genów: bliźnięta jednojajowe mają 100% wspólnych genów, dziecko dziedziczy połowę genów rodziców, rodzeństwo niebędące bliźniakami również ma blisko połowę genów jednakowych, kuzyni pierwszego stopnia przeciętnie 1/8 itd. Oznaczać to może, że z biologicznego punktu widzenia, aby zachować swoje geny, nie trzeba się rozmnażać osobiście – zamiast tego można pomóc swoim krewnym[sup][43][/sup].

[Obrazek: 16px-Information_icon.svg.png] Osobny artykuł: dobór krewniaczy.

Rozumowanie takie pozwala wyjaśnić różne, z pozoru altruistyczne, strategie przetrwania np. "poświęcenie" mrówek, pszczół czy ostworzących społeczności. Tutaj robotnice rezygnują z własnego rozmnażania i oddają wszystkie swoje siły dla całej kolonii[sup][44][/sup]. Nie ma jednak dowodów, aby ten mechanizm działał w przypadku ptaków czy ssaków, których młode pomagają rodzicom w wychowaniu następnego miotu potomstwa. Nie zaobserwowano, by pomocnicy przejawiali homoseksualne zachowania, zaś zwykle już w następnym sezonie sami rozpoczynają rozmnażanie.
Zdominowanie instynktu rozrodczego[edytuj | edytuj kod]
Innym wariantem przytoczonej wyżej hipotezy jest przypuszczenie, że u zwierząt żyjących w wysoce zorganizowanych grupach i koloniach robotnice nie biorą udziału w rozmnażaniu nie dlatego, że nie są do tego zdolne, ale również z powodu stłumienia ich instynktu rozrodczego przez dominującego osobnika. Tak może się dziać np. w przypadku termitów[sup][45][/sup], wilków[sup][46][/sup], krewetek-alfeuszy[sup][47][/sup] czygolców[sup][48][/sup]. Jest zatem teoretycznie możliwe, że homoseksualizm powstał na drodze stłumienia popędu do reprodukcji, a homoseksualiści są odpowiednikiem kasty żołnierzy w koloniach termitów.
Argumentacja taka odwołuje się do koncepcji, według której wobec organizmów zmuszonych warunkami do życia w większych grupachdobór naturalny działa raczej na całe grupy niż na poszczególne osobniki. W takim przypadku grupy zawierające homoseksualistów lepiej radzą sobie w sensie ewolucyjnym niż te, które ich nie mają, i gen homoseksualizmu zostanie utrzymany.
Wadą takiego rozumowania jest brak jednoznacznych dowodów, aby osobniki homoseksualne bardziej angażowały się w działania na korzyść grupy, np. polowanie czy obronę grupy. W teoretycznym rozważaniu jest zaś pewna luka: dopóki grupy nie są zarazem związane bliskimi więzami rodzinnymi, trudno byłoby spodziewać się, aby czynniki hamujące reprodukcję odgrywały większą rolę. Nie widać przy tym wytłumaczenia, dlaczego osobniki niespokrewnione miałyby być skłonne do kooperacji za cenę własnej reprodukcji.
Hipoteza korzyści z heterozygoty[edytuj | edytuj kod]
Można wyobrazić sobie również sytuację, w której geny homoseksualizmu utrzymują się w populacji dlatego, że dobór naturalny faworyzuje same te geny, a niekoniecznie kodowane przez nie cechy. Mogłoby to zachodzić na dwa sposoby. Pierwszy z nich można określić jako korzyści z heterozygoty. Wyobrazić można sobie, że rozważany gen występuje w dwóch odmianach. Ponieważ dzieci po rodzicach otrzymują zazwyczaj dwie kopie genu, mogą dostać albo dwie kopie pierwszej odmiany, dwie kopie drugiej, albo po jednej z każdej. W genetyce o korzyści z heterozygoty mówi się wówczas, gdy lepiej posiadać po jednej kopii różnych form genu, niż dwie takie same. Sytuacja taka zachodzi m.in. z genami odporności ludzi na malarię powiązanymi z zapadalnością na anemię sierpowatą.

[Obrazek: 16px-Information_icon.svg.png] Osobny artykuł: naddominacja.

W odniesieniu do homoseksualizmu analogiczna hipoteza zakłada, że dany gen występuje w dwóch różnych formach. Jeżeli osobnik posiada dwie kopie pierwszej, to jest heteroseksualny, jeżeli dwie kopie drugiej, to jest homoseksualny bez możliwości rozmnażania. Jednak w przypadku posiadania po jednej kopii każdej z nich osobnik taki odnosi jakieś korzyści, np. może mieć nieprzeciętnie dużo potomstwa[sup][49][/sup].
Jest jednak kilka wad takiego rozumowania:[/ltr]
  • jest niewiele znanych przykładów szczególnych korzyści odnoszonych przez heterozygoty,
  • heterozygotyczność (jak w przypadku odporności na malarię) gwarantuje osobnikowi życie, a to z kolei z punktu widzenia ewolucji kompensuje koszty reprodukcyjne związane z ryzykiem śmierci części potomstwa; jednak w przypadku homoseksualizmu trudno wyobrazić sobie, jak duże musiałyby być korzyści z heterozygotyczności, by mogłyby skompensować koszty związane ze sterylnością części potomków,
  • mało prawdopodobne jest, aby tylko pojedynczy gen kontrolował homoseksualizm.
[ltr]
Faworyzowanie genów na drodze konfliktu płci[edytuj | edytuj kod]
Inny sposób bezpośredniego faworyzowania genów homoseksualnych przez dobór naturalny może następować na drodze konfliktu płci. Wyobraźmy sobie, że istnieją geny determinujące zachowanie homoseksualne u osobników jednej płci, które jednocześnie zapewniają wielkie sukcesy reprodukcyjne, gdy występują u płci przeciwnej. Teoretycznie taki mechanizm może mieć miejsce, gdyż wiadome jest, że geny korzystne dla jednej płci mogą się rozprzestrzeniać, nawet jeżeli szkodzą osobnikom drugiej płci[sup][50][/sup][sup][51][/sup]. W niektórych okolicznościach może to zachodzić nawet wówczas, gdy korzyści dla jednej strony są stosunkowo niewielkie wobec szkód u płci przeciwnej. Gen ten mógłby się z powodzeniem rozpowszechniać, np. gdyby powodował homoseksualizm u samców i wyraźnie większą płodność u samic. Z takiego rozumowania wynikałoby, że żeński i męski homoseksualizm ma zupełnie inne podłoże genetyczne.
Wystawa w Oslo[edytuj | edytuj kod]
W październiku 2006 r. w Muzeum Historii Naturalnej Uniwersytetu w Oslo otwarto wystawę pt. "Wbrew naturze?", na której zaprezentowano 51 gatunków zwierząt wykazujących zachowania homoseksualne. Według Pettera Bockmana, koordynatora projektu wystawy, społeczność naukowa niechętnie zajmuje się tym zjawiskiem, gdyż podważa ono dogmat o uwarunkowaniu wszelkich zachowań seksualnych celami rozrodczymi.[/ltr]
Odpowiedz
#3

Forum   Zwierzęta   Psy rasowe ZMIEŃ
 






kazirodztwo 





  • kazirodztwo
    Odpowiedz
    ka.ro1 14.03.06, 08:12
    Bardzo proszę o pomoc. Jak jest z kazirodztwem u psów? Mój pies 
    najprawdopodobniej zapłodnił sunię, której jest ojcem. Co robic?
    Jakie w konsekwencji moga być szczenięta? chodzi mi o ryzyko wystąpienia 
    chorób oraz psychikę tych psiaków. Znajomi podpowiadają, żeby uśpić 
    szczeniaczki po urodzeniu, ale jak mogłabym?
    Raz, ze żal straszny, a dwa: czy mozna sukę pozbawić całego potomstwa? Jak na 
    to moze zareagować.
    Bardzo proszę o radę, bo sunia już bardzo gruba...


  • Podobno doswiadczeni hodowcy moga eksperymentowac z kazirodczymi wiezami krwi, 
    dziadek z wnuczka, matka z ciotecznym bratem babci. Nie przemawia to do mojego 
    przekonania, wrecz budzi to moja nieufnosc, byc moze powodowane jest to moimi 
    ludzkimi normami. Zbyt wiele jednak widzialam szczeniakow, sprzedawanych w 
    imie "uratowania zycia", by pojsc na zgode sprzedawania ich reszty zycia. Znam 
    oczywiscie przypadki 'wypadku' (wpadki) natury, kiedy chce sie uratowac 
    przypadek, niemniej mam wrazenie, ze latwo zarobione zycie nie jest cenione. 
    Przepraszam.

  • Re: kazirodztwo
    Odpowiedz
    majenkir 14.03.06, 13:09
    Ja zrobilabym tak: zostawila jednego pieska, reszte uspila, a wybranca 
    dopilnowala, zeby zostal wykastrowany.
    -- 
    Moje charty
    Moje dzieci

  • Re: kazirodztwo
    Odpowiedz
    mmk9 14.03.06, 15:00
    Ślepe szczeniaki to wet chyba MUSI uspić na żądanie. Jeśli to jest pierwszy 
    miot suni, moze się okażać, że instynkt macierzyński będzie miala na początku 
    slabo rozwinięty, wtedy wczesne zabranie wszystkich szczeniąt zniesie 
    nienajgorzej. Jeżeli już miała małe, chyba lepiej jedno zostawić. No i uwaga na 
    gruczoł mleczny, mogą byc klopoty z nadmiarem.

  • inbreed
    Odpowiedz
    blue.berry 14.03.06, 15:24
    w przypadku psow nie mowi sie o kazirodztwie tylko o inbreed czyli kryciu 
    wsobnym. niekotrzy hodowcy stosuja taki rodzaj krycia w celu wydobycia w rasie 
    pozadanych cech. hodowla taka wymaga sporej wiedzy.
    w twoim przypadku tak naprawde kloopotem jest po prostu nieplanowane pokrycie 
    suki. pytasz sie jak moglabys uspic szczeniaki? a jaka to roznica - uspic czy 
    oddac do schorniska? czasem supienie jest bardziej humanitarne niz skazywanie 
    psa na schroniskowy los. zabierz sie za szukanie domow dla psow, znajdz dobrego 
    weta ktory bedzie wstanie zrobic przeglad miotu i ocenic zdrowie szczeniat. a 
    jesli masz suke z rasy wymagajacej, agresywnej czy niebezpiecznej to miot 
    uspij. a swoje wyrzuty sumienia schowaj sobie w kieszen - trzeba lepiej 
    pilnowac suki jak ma cieczke - to nalezy do obowiazkow wlasciciela psa. 



    -- 
    "pilnie poszukuję książki do czytania"

  • Re: kazirodztwo
    Odpowiedz
    ka.ro1 15.03.06, 08:34
    dzięki wszystkim za rady. Bylam z sunią u weta. Decyzję podjęłam. Dodam tylko 
    ze, suka była oddzielona od psa, już na tydzien przed przewidywanym terminem 
    cieczki, tylko nie doceniłam jego zdolności. Znakomicie poradził sobie z 
    zabezpieczeniem kojca w taki sposób, ze w pierwszej chwili myślałam ze to 
    robota złośliwego sąsiada w zemście za poranne wycie (sporadyczne zresztą).

Odpowiedz
#4

Psy w ten sposób pokazują też dominację. W sumie jak ludzie w więzieniach. Pies może dlatego skoczyć na psa.

Albo pies nie ma ruchu, nudzi się i wtedy wszystko może gwałcić no. Kocyk.

Delfiny też są zboczone.

https://x.com/WkMaciek/status/1819748292...jQOeQ&s=19
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości