Homoseksualne zachowania zwierząt[edytuj]
[/url]
[ltr]
![[Obrazek: 250px-Bonobo_011.jpg]](http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/05/Bonobo_011.jpg/250px-Bonobo_011.jpg)
[/ltr]
Wśród [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Szympans_kar%C5%82owaty]szympansów bonobozaobserwowano najwyższą wśród zwierząt częstotliwość zachowań homoseksualnych (75% wszystkich seksualnych zachowań). Gatunek ten klasyfikuje się jako całkowiciebiseksualny[sup][1][/sup][sup][2][/sup].
[ltr]
Homoseksualne zachowania zwierząt – zachowania zwierząt wobec osobników tej samej
płci, które zazwyczaj są typowe dla par różnopłciowych tego gatunku. Zachowania te obejmują czynności seksualne, takie jak
kopulacja lub wzajemna
masturbacja, oraz związane z łączeniem się w
pary lub wspólną opieką nad
potomstwem. Występują szczególnie często u gatunków żyjących w społecznościach np. u ptaków morskich i ssaków, w tym także wśród najbliżej spokrewnionych z człowiekiem
szympansów. Odnotowano je do tej pory u ponad 1500 żyjących na wolności gatunków, a zjawisko to dobrze udokumentowano u ponad pięciuset z nich[sup]
[3][/sup][sup]
[4][/sup][sup]
[5][/sup]. W opiniach niektórych badaczy zwierząt, np. wśród
żyraf czy
bizonów zachowania
homoseksualne są częstsze od
heteroseksualnych[sup]
[3][/sup][sup]
[6][/sup][sup]
[7][/sup].
Spis treści
[ukryj]
[/ltr]
[ltr]
Przykładowe obserwacje[edytuj | edytuj kod]
Poniżej podano kilka przykładów gatunków zwierząt, u których zaobserwowano zachowania homoseksualne.
Pingwiny[edytuj | edytuj kod]
W przypadku
pingwinów zaobserwowano, że niektóre osobniki płci męskiej łączą się w pary na całe życie i zdarza się, że wspólnie budują
gniazdo, w którym zamiast jajka umieszczają kamień próbując wysiadywać go. W
2004 roku pracownicy
ZOO w
Central Parkueksperymentalnie podmienili jednej męskiej parze pingwinów kamień na prawdziwe jajko, po czym zaobserwowali, że wyklute pisklę para pingwinów otoczyła taką samą opieką jak pary osobników płci przeciwnej[sup]
[8][/sup]. Zachowania homoseksualne wśród pingwinów potwierdziły także ogrody zoologiczne w
Niemczech,
Japonii i
Nowej Zelandii.
U
pingwinów Adeli obserwowano również dwa samce zachowujące się jak typowa para tego gatunku: jeden położył się na ziemi wznosząc ogon i dziób, a drugi odbył z nim stosunek, wpuszczając
nasienie do
otworu płciowego partnera. Następnie osobniki te zamieniły się rolami[sup]
[9][/sup].
Delfiny[edytuj | edytuj kod]
Udokumentowano wiele obserwacji kopulujących ze sobą nawzajem samców
delfinów butlonosych. Zdarzały się również obserwacje samców tego gatunku kopulujących z
żółwiami morskimi lub
rekinami, a nawet
węgorzami[sup]
[10][/sup][sup]
[11][/sup][sup]
[12][/sup].
Szympansy[edytuj | edytuj kod]
Wśród
szympansów bonobo zaobserwowano najwyższą wśród zwierząt częstotliwość zachowań homoseksualnych. Studia sugerują 75% wszystkich seksualnych zachowań wśród szympansów tego gatunku stanowią kontakty homoseksualne[sup]
[13][/sup]. Spotykano samice, które wzajemnie masturbowały swoje okolice
genitalne, przy czym zwykle jedna z samic leżała na grzbiecie, a druga na niej[sup]
[14][/sup][sup]
[15][/sup]. Wyłącznie heteroseksualne samice nie byłyby w stanie znaleźć przyjaciółek, a tym samym nie mogłyby zapewnić grupowej opieki swojemu potomstwu[sup]
[3][/sup]. Gatunek ten klasyfikuje się jako
biseksualny. Według
Frans de Waal (autora
Bonobo: The Forgotten Ape) szympansy bonobo używają seksu, aby rozwiązywać konflikty pomiędzy poszczególnymi osobnikami[sup]
[1][/sup][sup]
[2][/sup].
Makaki[edytuj | edytuj kod]
Samice
makaka niedźwiedziego (
Macaca arctoides) pobudzają się seksualnie ogonami, czyniąc to zarówno z samcami jak i z samicami. Według naukowców zachowania te przypuszczalnie spełniają pewne funkcje społeczne[sup]
[16][/sup][sup]
[17][/sup].
Pawiany[edytuj | edytuj kod]
Wśród samców
pawianów kopulacje homoseksualne tłumaczono cementowaniem współpracy w
stadzie. Samce, które kopulowały ze sobą i wzajemnie głaskały okolice genitalne, były bardziej skłonne do kooperacji niż do walki ze sobą[sup]
[18][/sup].
Alki[edytuj | edytuj kod]
Wśród ptaków morskich
alk, które nie przejawiają wyraźnego
dymorfizmu płciowego, obserwuje się zachowania homoseksualne, które występują obok heteroseksualnych[sup]
[19][/sup]. Według R. H. Wagnera kopulacja między samcami jest przejawem
agresji. Jak twierdzi badacz, samce tego gatunku nie lubią stosunków homoseksualnych – nie zabiegają o nie, nigdy też nie współpracują ze sobą, gdy taki stosunek zdarzy się – zwykle wtedy uciekają lub rozpoczynają walkę. Badacz zauważył, iż samce, które często są obiektem kopulacji, wykazują mniejsze zainteresowanie w konkurowaniu z innymi o samice[sup]
[20][/sup].
Mewy[edytuj | edytuj kod]
W stadach
mew różnych gatunków (
L. elawarensiso,
L. calzjbrnicusr,
L. argentatus), szczególnie gdy w kolonii jest mniej samców, niektóre gniazda są zakładane przez pary składające się z samic: wspólnie budują je, bronią i na zmianę wysiadują jaja. Zaobserwowano, że samice w związkach
samica-samica oraz
wiele samic wspólnie produkują większą liczbę jaj (4-7), o mniejszym rozmiarze w porównaniu z parami
samica-samiec. Ponadto badacze Kit M. Kovacs oraz John P. Ryder zaobserwowali, że w gniazdach z większą liczbą jaj skuteczność wylęgu jest ok. dwa razy mniejsza niż w mniejszych gniazdach[sup]
[21][/sup][sup]
[22][/sup]. Inne obserwacje przyniosły konkluzję, iż w związkach
samica-samica obydwie samice zachowują się podobnie, tj. żadna z samic nie wykazuje nagminnie cech typowo samczych (jako jedną z cech badacze podali większą agresywność w stosunku do intruzów)[sup]
[23][/sup].
Wyjaśnienia ewolucyjne i trudności w ich udowodnieniu[edytuj | edytuj kod]
Niektóre zachowania homoseksualne zwierząt można wytłumaczyć chęcią zaspokojenia
przyjemności seksualnej[sup]
[3][/sup]. Naukowcy podjęli ponadto różne próby wyjaśniania tych zachowań z
ewolucyjnego i
genetycznego punktu widzenia[sup]
[24][/sup][sup]
[25][/sup]. Część z takich zachowań można wyjaśnić jako celowe zmaksymalizowanie skuteczności reprodukcji[sup]
[26][/sup]. W przypadku
gatunków, które nie żyją długo po osiągnięciu
dojrzałości płciowej i mają jednocześnie niewielkie szanse na spotkanie jakiegokolwiek osobnika swego gatunku (np. u
ośmiornic żyjących w wodach głębinowych[sup]
[27][/sup]). Wówczas szanse na przekazanie
genów rosną, gdy osobnik kopuluje zarówno z osobnikami przeciwnej jak i tej samej płci jak i niekiedy także z osobnikami innego gatunku. Podobnie można wyjaśniać wyżej wspomniane zachowanie mew – samica bez pary nie jest w stanie
wychować młodych, a w parze z inną samicą udaje się to, choć takie pary wyprowadzają zwykle mniej piskląt.
Większość zachowań homoseksualnych nie prowadzi bezpośrednio lub pośrednio do
rozmnażania. Według niektórych kształtowanie się różnych
orientacji seksualnych u ludzi nie może być uwarunkowane genetycznie z tego właśnie powodu. W rzeczywistości jednak z punktu widzenia ewolucji homoseksualizm jest trudny do wytłumaczenia jedynie wówczas, gdy spełnione są jednocześnie trzy warunki[sup]
[28][/sup]:[/ltr]
- gdy zachowania homoseksualne mają podłoże genetyczne – jeżeli geny nie miałyby wpływu na takie zachowania, to homoseksualizm nie podlegałby selekcji przez dobór,
- gdy istniejące zachowania homoseksualne są wyłączne – wówczas osobniki przejawiające takie zachowania są tylko homoseksualne, a nie biseksualne, co oznacza, że bez względu na płeć nie próbują się rozmnażać (bo jeśli nie, to znaczy że jednak się rozmnażają i przekazują dalej swoje geny),
- gdy osobniki przejawiające zachowania homoseksualne stanowią istotny odsetek populacji – jeśli w jakimś gatunku zwierząt tego typu zachowania są rzadkie, to można je pominąć jako nieistotne osobliwości; gdy zaś występują powszechnie, musi istnieć jakiś czynnik, który utrzymuje "geny homoseksualizmu" w puli, nawet jeżeli posiadające je osobniki nie rozmnażają się.
[ltr]
Ad 1. Co do pierwszego warunku, naukowcy mają niewiele informacji dotyczących genetycznego podłoża homoseksualizmu u jakiegokolwiek gatunku, łącznie z
Homo sapiens. W przypadku ludzi wiązanie orientacji seksualnej ze szczególną sekwencją genetyczną wewnątrz chromosomu Xq28 okazało się niejednoznaczne[sup]
[29][/sup]. Natomiast badania Briana S. Mustanskiego z
2005 roku wykazały prawdopodobieństwo wpływu interakcji większej ilości genów z różnych regionów chromosomowych (7q36, 8p12 oraz 10q26)[sup]
[30][/sup]. Pojawiają się też inne badania wskazujące na wpływ genetyki na kształtowanie się orientacji seksualnej[sup]
[31][/sup][sup]
[32][/sup] oraz innych czynników biologicznych[sup]
[33][/sup][sup]
[34][/sup] (zob. więcej w
Przyczyny zróżnicowania orientacji seksualnych).
Istnienie czynnika genetycznego determinującego orientację seksualną udowodniono jednoznacznie u
muszek owocowych. Rozpoznano tu pewne mutacje genów, które w oczywisty sposób wpływały na zachowania seksualne. Jedne z nich powodują, że samce zalecały się do wszystkich osobników bez względu na płeć. Inna mutacja powodowała, że samce interesowały się wyłącznie samcami[sup]
[35][/sup][sup]
[36][/sup][sup]
[37][/sup], a jeszcze inna czyniła z samców osobniki
biseksualne, ale tylko przy
świetle (w ciemnościach traciły
libido)[sup]
[38][/sup]. Wyników tych badań nie można
ekstrapolować wprost na inne gatunki, choć dają one pewne
prawdopodobieństwo istnienia podłoża genetycznego homoseksualizmu również u
ssaków.
Ad 2. U różnych gatunków zwierząt wśród osobników wykazujących zachowania homoseksualne najczęściej obserwowano je jako niewyłączne, co oznacza, że osobniki te bez problemu mogą dalej przekazywać swoje geny.
Obserwacji
zoologicznych i
hodowlanych wykazujących zachowania homoseksualne wyłączne jest niewiele. Przykładem są owce, u których 8% męskich osobników wykazuje jedynie homoseksualne preferencje. Dodakowo zaobserwowano u nich różnice w budowie mózgów w stosunku do osobników wykazujących zachowania heteroseksualne[sup]
[39][/sup].
Wśród
makaków japońskich trzymanych w niewoli zarówno samce jak i samice toczą walki o dostęp do szczególnie
atrakcyjnychsamic[sup]
[40][/sup]. W
ogrodach zoologicznych bywa, że samce
rezusów wolą
seks analny z innymi samcami od typowych stosunków płciowych z samicami[sup]
[41][/sup]. W obu tych przypadkach trudno jednak stwierdzić z pewnością, czy w warunkach naturalnych, mając możliwość wyboru, osobniki te utrzymałyby swoje preferencje kosztem możliwości
reprodukcji.
U ludzi zachowania homoseksualne występują jako wyłączne oraz jako niewyłączne (
biseksualizm).
Ad 3. W przypadku badania zakresu liczebnego, nawet wobec ludzi, istnieje trudność związana z
metodologią pomiaru badanego zjawiska[sup]
[42][/sup].
Dyskusja hipotez[edytuj | edytuj kod]
Trudności w uzyskaniu miarodajnych badań naukowych skłoniły do poszukiwania ewolucyjnych wyjaśnień na drodze
teoretycznej. U podstaw
hipotezy zakłada się wstępnie spełnienie wszystkich wyżej wymienionych trzech warunków, czyli że homoseksualizm jest genetyczny, wyłączny i powszechny. Przy takim założeniu przeprowadzić można kilka różnych wywodów, co mogłoby wówczas zatrzymać zanikanie genów osobników homoseksualnych.
Wspieranie sukcesu reprodukcyjnego krewnych[edytuj | edytuj kod]
Jedno z wyjaśnień mówi, że osobniki homoseksualne przyczyniają się do zwiększenia sukcesu reprodukcyjnego
krewnych i – dzięki temu – ich geny mogą zostać zachowane. Osobniki spokrewnione dzielą ze sobą pewną część genów:
bliźnięta jednojajowe mają 100% wspólnych genów,
dziecko dziedziczy połowę genów
rodziców,
rodzeństwo niebędące bliźniakami również ma blisko połowę genów jednakowych,
kuzyni pierwszego stopnia przeciętnie 1/8 itd. Oznaczać to może, że z biologicznego punktu widzenia, aby zachować swoje geny, nie trzeba się rozmnażać osobiście – zamiast tego można pomóc swoim krewnym[sup]
[43][/sup].
Osobny artykuł: dobór krewniaczy.
Rozumowanie takie pozwala wyjaśnić różne, z pozoru altruistyczne,
strategie przetrwania np. "poświęcenie"
mrówek,
pszczół czy
ostworzących społeczności. Tutaj robotnice rezygnują z własnego rozmnażania i oddają wszystkie swoje siły dla całej kolonii[sup]
[44][/sup]. Nie ma jednak dowodów, aby ten mechanizm działał w przypadku
ptaków czy
ssaków, których młode pomagają rodzicom w wychowaniu następnego miotu potomstwa. Nie zaobserwowano, by pomocnicy przejawiali homoseksualne zachowania, zaś zwykle już w następnym sezonie sami rozpoczynają rozmnażanie.
Zdominowanie instynktu rozrodczego[edytuj | edytuj kod]
Innym wariantem przytoczonej wyżej hipotezy jest przypuszczenie, że u zwierząt żyjących w wysoce zorganizowanych grupach i koloniach robotnice nie biorą udziału w rozmnażaniu nie dlatego, że nie są do tego zdolne, ale również z powodu stłumienia ich
instynktu rozrodczego przez dominującego osobnika. Tak może się dziać np. w przypadku
termitów[sup]
[45][/sup],
wilków[sup]
[46][/sup],
krewetek-alfeuszy[sup]
[47][/sup] czy
golców[sup]
[48][/sup]. Jest zatem teoretycznie możliwe, że homoseksualizm powstał na drodze stłumienia
popędu do reprodukcji, a homoseksualiści są odpowiednikiem kasty żołnierzy w
koloniach termitów.
Argumentacja taka odwołuje się do koncepcji, według której wobec organizmów zmuszonych warunkami do życia w większych grupach
dobór naturalny działa raczej na całe grupy niż na poszczególne osobniki. W takim przypadku grupy zawierające homoseksualistów lepiej radzą sobie w sensie ewolucyjnym niż te, które ich nie mają, i gen homoseksualizmu zostanie utrzymany.
Wadą takiego rozumowania jest brak jednoznacznych dowodów, aby osobniki homoseksualne bardziej angażowały się w działania na korzyść grupy, np. polowanie czy obronę grupy. W teoretycznym rozważaniu jest zaś pewna luka: dopóki grupy nie są zarazem związane bliskimi więzami rodzinnymi, trudno byłoby spodziewać się, aby czynniki hamujące reprodukcję odgrywały większą rolę. Nie widać przy tym wytłumaczenia, dlaczego osobniki niespokrewnione miałyby być skłonne do
kooperacji za cenę własnej reprodukcji.
Hipoteza korzyści z heterozygoty[edytuj | edytuj kod]
Można wyobrazić sobie również sytuację, w której geny homoseksualizmu utrzymują się w populacji dlatego, że dobór naturalny faworyzuje same te geny, a niekoniecznie kodowane przez nie cechy. Mogłoby to zachodzić na dwa sposoby. Pierwszy z nich można określić jako korzyści z
heterozygoty. Wyobrazić można sobie, że rozważany gen występuje w dwóch odmianach. Ponieważ dzieci po rodzicach otrzymują zazwyczaj dwie kopie genu, mogą dostać albo dwie kopie pierwszej odmiany, dwie kopie drugiej, albo po jednej z każdej. W genetyce o korzyści z heterozygoty mówi się wówczas, gdy lepiej posiadać po jednej kopii różnych form genu, niż dwie takie same. Sytuacja taka zachodzi m.in. z genami odporności ludzi na
malarię powiązanymi z zapadalnością na
anemię sierpowatą.
Osobny artykuł: naddominacja.
W odniesieniu do homoseksualizmu analogiczna hipoteza zakłada, że dany gen występuje w dwóch różnych formach. Jeżeli osobnik posiada dwie kopie pierwszej, to jest heteroseksualny, jeżeli dwie kopie drugiej, to jest homoseksualny bez możliwości rozmnażania. Jednak w przypadku posiadania po jednej kopii każdej z nich osobnik taki odnosi jakieś korzyści, np. może mieć nieprzeciętnie dużo potomstwa[sup]
[49][/sup].
Jest jednak kilka wad takiego rozumowania:[/ltr]
- jest niewiele znanych przykładów szczególnych korzyści odnoszonych przez heterozygoty,
- heterozygotyczność (jak w przypadku odporności na malarię) gwarantuje osobnikowi życie, a to z kolei z punktu widzenia ewolucji kompensuje koszty reprodukcyjne związane z ryzykiem śmierci części potomstwa; jednak w przypadku homoseksualizmu trudno wyobrazić sobie, jak duże musiałyby być korzyści z heterozygotyczności, by mogłyby skompensować koszty związane ze sterylnością części potomków,
- mało prawdopodobne jest, aby tylko pojedynczy gen kontrolował homoseksualizm.
[ltr]
Faworyzowanie genów na drodze konfliktu płci[edytuj | edytuj kod]
Inny sposób bezpośredniego faworyzowania genów homoseksualnych przez dobór naturalny może następować na drodze
konfliktu płci. Wyobraźmy sobie, że istnieją geny determinujące zachowanie homoseksualne u osobników jednej płci, które jednocześnie zapewniają wielkie sukcesy reprodukcyjne, gdy występują u płci przeciwnej. Teoretycznie taki mechanizm może mieć miejsce, gdyż wiadome jest, że geny korzystne dla jednej płci mogą się rozprzestrzeniać, nawet jeżeli szkodzą osobnikom drugiej płci[sup]
[50][/sup][sup]
[51][/sup]. W niektórych okolicznościach może to zachodzić nawet wówczas, gdy korzyści dla jednej strony są stosunkowo niewielkie wobec szkód u płci przeciwnej. Gen ten mógłby się z powodzeniem rozpowszechniać, np. gdyby powodował homoseksualizm u
samców i wyraźnie większą płodność u
samic. Z takiego rozumowania wynikałoby, że żeński i męski homoseksualizm ma zupełnie inne podłoże genetyczne.
Wystawa w Oslo[edytuj | edytuj kod]
W październiku
2006 r. w Muzeum Historii Naturalnej
Uniwersytetu w Oslo otwarto wystawę pt. "Wbrew naturze?", na której zaprezentowano 51 gatunków zwierząt wykazujących zachowania homoseksualne. Według Pettera Bockmana, koordynatora projektu wystawy,
społeczność naukowa niechętnie zajmuje się tym zjawiskiem, gdyż podważa ono dogmat o uwarunkowaniu wszelkich zachowań seksualnych celami rozrodczymi.[/ltr]