Alkohol a miejsce publiczne -
hogan - 15-12-2014
Co sądzisz na temat picia w miejscu publicznym?
Nie rozumiem jednej rzeczy, że można pić w lato pod parasolem przy lokalu ale jak ktoś usiądzie na ławce z boku z piwem, to już nie można.
Czy takie przepisy, nie są Tobie dziwne?
RE: Alkohol a miejsce publiczne -
Siwy - 15-12-2014
Te przepisy to farsa. Ktoś udaje że z problemem alkoholizmu walczy, będąc prawdopodobnie narąbany jak szpadel.
RE: Alkohol a miejsce publiczne -
hogan - 16-12-2014
Nie bardzo rozumiem co miałeś na myśli z tym udawaniem i byciem pijanym?
To, że udaje trzeźwego ale jest narąbany?
No ale takie coś nie zmienia faktu, że mocno pijany może też siedzieć pod parasolem lokalu.
RE: Alkohol a miejsce publiczne -
bonaparte - 16-12-2014
nie mozna sobie pić piwa na ulicy czy pod sklepem, chyba że Policja nie zobaczy, pijam dobie piwo pod blokiem czasem na lawce ze znajonymi i nikt mnie jeszcze nie spisał
RE: Alkohol a miejsce publiczne -
hogan - 16-12-2014
Chyba na chodniku a nie na ulicy bo parasole stoją na chodnikach w lato i nikt nie zabrania tam picia.
RE: Alkohol a miejsce publiczne -
bonaparte - 16-12-2014
to otworz sobie piwona chodniku przed komendą policji

nie można pic generalnie poza miejscami wyznaczonymi do tego jak wlasnie parasolki przed barem.
RE: Alkohol a miejsce publiczne -
hogan - 16-12-2014
I właśnie o tym cały czas piszę, że jest to idiotyczne gdyż ten co siedzi pod parasolem, może już schlany jak świnia a drugi siedzi dosłownie 10 centymetrów dalej od takiego miejsca i nie jest pijany i nie może wypić piwa, to jest po prostu durne.
RE: Alkohol a miejsce publiczne -
Nebo - 17-12-2014
Przepisy są dziwne. Odnośnie seksu też. Ale co poradzisz?
To kraj absurdu, więc nawet alkohol powinien być zbędny.

Nie przepadam za alkoholem, ale nikomu nie bronię.