Twoje miejsce -
hogan - 14-12-2014
Czy masz takie swoje miejsce, w którym możesz zamknąć się, wyciszyć, pobyć w samotności lub gdy jest Ci źle i nawet wypłakać się?
RE: Twoje miejsce -
karbon - 14-12-2014
Nie mam niestety.
Ale jestem sam w aucie w środy gdy mam długie dojazdy autostradą. Świetne miejsce do przemyśleń.
RE: Twoje miejsce -
martin - 14-12-2014
Tak ,cale mieszkanie , nikt mi nie przeszkadza chyba ze echo.
RE: Twoje miejsce -
hogan - 14-12-2014
U mnie wygląda to tak, że mam i nie mam swego takiego miejsca, bo w prawdzie jestem sama w domu ale jest też Heron a więc gdy potrzebuję chwili ciszy, to się nie da jak Heron ją zakłóci. Poza tym nie moje to mieszkanie a więc w każdej chwili mogę spodziewać się najścia przez właścicieli, jak też inną sprawą jest, że gdy rzeczywiście potrzebuję chwili spokoju, wyciszam telefon ale dzwonka u drzwi wyciszyć się nie da i zawsze jak na złość ktoś dzwoni, choćby baba z jajkami czy ktoś z ulotkami... A więc jak nikt mi nie zakłóci mojej zaplanowanej ciszy, to jest ok ale jak ktoś zakłóci, to moje miejsce znika.
RE: Twoje miejsce -
Krzysiek - 14-12-2014
SZTUKA STAWANIA SIĘ NIEWIDZIALNYM.
Poznawałem, zgłębiałem i udoskonalałem tę sztukę nieomal od urodzenia...
Kilkakrotnie uratowało mi to życie.
Nagle zniknąłem z oczu mordercom.
Było tak...
Na co dzień wystarcza mi, że jestem niewidoczny dla osób rozdających ulotki reklamowe na ulicy..
RE: Twoje miejsce -
hogan - 14-12-2014
Z tymi ulotkami to racja, wielu chętnie stałoby się niewidzialnymi przed komornikami, policją, sądami, itd. :lol:
RE: Twoje miejsce -
Krzysiek - 14-12-2014
(14-12-2014, 18:27 )hogan napisał(a): Z tymi ulotkami to racja, wielu chętnie stałoby się niewidzialnymi przed komornikami, policją, sądami, itd. :lol:
Najskuteczniejszym sposobem zabezpieczenia swojego majątku przed nadużyciami komorników jest… jego nieposiadanie.
Jeżeli niczego nie masz, to nie mogą ci nic zabrać.
Wiedzą to od dawna politycy, którzy w zeznaniach majątkowych prześcigają się w wykazywaniu biedy.

Wiedzą to także przedsiębiorcy, wśród których dominuje model rodziny z rozdzielnością majątkową oraz majętną żoną.
RE: Twoje miejsce -
hogan - 14-12-2014
Mnie na szczęście żadni z powyższych nie ścigają bo nie mają za co :lol:
RE: Twoje miejsce -
Krzysiek - 15-12-2014
(14-12-2014, 19:34 )hogan napisał(a): Mnie na szczęście żadni z powyższych nie ścigają bo nie mają za co :lol:
To wcale jeszcze nie oznacza, że możesz spać spokojnie, pewna, że żaden Komornik o siódmej rano nie złoży Ci w asyście policji niespodziewanej wizyty, bądź też Twoje konto zostanie zajęte przez Komornika...
Jak to jest możliwe?.
Wystarczy że zadłużenie ma osoba nosząca to samo imię i nazwisko, co Ty.
Sąd nie ma obowiązku sprawdzania danych osoby, której imię i nazwisko podaje wierzyciel.
Podobnie Komornik...
W moim przypadku na przykład, jest, jak trzech Krzysztofów noszących to samo nazwisko co ja. Jeden mieszka w Krakowie, drugi w Łodzi, trzeci w Gdańsku i ten figuruje w Rejestrze Dłużników.
Prawo jest tu kalekie....
RE: Twoje miejsce -
hogan - 15-12-2014
Z tym także się nie obawiam

Nie figuruję w żadnym rejestrze a więc nikt do mnie by nie trafił :lol: