Kamienie szlachetne -
hogan - 12-12-2014
Wyobraźmy sobie taką sytuację, że znajdujemy się u jubilera, który posiada na wystawie kamienie z identycznym szlifem i identycznych rozmiarów.
Jedyne co je wyróżnia, to kolor.
Czym byście się sugerowali, gdybyście musieli jeden wybrać?
Nie akceptuję odpowiedzi typu: "Żadnego, bo mnie nie stać"... Booo macie sobie
WYOBRAZIĆ a nie koniecznie mieć. :buzki:
Przykładami kamieni szlachetnych mogą być:
diament(oszlifowany to brylant)
szmaragd
rubin
szafir
topaz
aleksandryt
akwamaryn
heliodor
morganit
turmaliny
biksbit
beryl
goshenit
cymofan
skapolity
spinel
RE: Kamienie szlachetne -
martin - 12-12-2014
Nie zachwycam się świecidełkami , nie nosze łańcuszków, obrączki, pierścieni. kolczyków i innych dzisiaj modnych ozdob w ciele.
Jeśli już miałbym cos wybrać to szmaragd o kolorze niebieskim o ile takie są .
RE: Kamienie szlachetne -
hogan - 12-12-2014
No niestety, szmaragdy są tylko zielone.

Niebieskie są szafiry albo na przykład topaz.
RE: Kamienie szlachetne -
hogan - 14-03-2015
Czyżby wyobraźnia u Was nie działała?
RE: Kamienie szlachetne -
Wąsatka - 18-01-2017
Zawodzi, ale ja decyduję się na szafir z doświadczenia. Mam w pierścionku zaręczynowym. Cudnie się mieni w promieniach słońca. Potrafi być prawie czarny do niebieskiego.
RE: Kamienie szlachetne -
hogan - 18-01-2017
Także wolę kamienie z odcieniem niebieskim, mam w swojej kolekcji biżuterii szafiry, opale niebieskie czy też turkusy.
Ale nie pogardzę też czerwonymi jak wino, rubinami i też mam w swojej kolekcji. Lubię jeszcze opale czarne i
onyksy.
RE: Kamienie szlachetne -
Wąsatka - 18-01-2017
(18-01-2017, 13:02 )hogan napisał(a): mam w swojej kolekcji biżuterii szafiry, opale niebieskie czy też turkusy.
Jeszcze nie wstawili Ci tych pancernych drzwi...?
RE: Kamienie szlachetne -
karbon - 18-01-2017
Kiedyś kupiłem żonie cały zestaw. Nie pamiętam co to było ale czarne, szlifowane. Parę groszy kosztowało. Z tydzień nosiła. Do dzisiaj leży w szkatułce bezużyteczne. Po co to kupować to już nie rozumiem. Chłop jak kupi sobie wiertła diamentowe to co jakiś czas wykorzysta. A kobiety tylko zapełniają te swoje szkatułki kolejną biżuterią używając głownie jednej lub czasami kilku (czytaj: w porywach do trzech). Nie pojęte...
Ale to tak samo jak z tym że facet lubi wyjść na piwo z kolegami a kobieta zrobić paznokcie. Jedno nie zrozumie drugiego i dlatego są problemy w relacjach damsko-męskich.
RE: Kamienie szlachetne -
Wąsatka - 18-01-2017
(18-01-2017, 14:26 )karbon napisał(a): Kiedyś kupiłem żonie cały zestaw. Nie pamiętam co to było ale czarne, szlifowane. Parę groszy kosztowało. Z tydzień nosiła. Do dzisiaj leży w szkatułce bezużyteczne. Po co to kupować to już nie rozumiem. Chłop jak kupi sobie wiertła diamentowe to co jakiś czas wykorzysta. A kobiety tylko zapełniają te swoje szkatułki kolejną biżuterią używając głownie jednej lub czasami kilku (czytaj: w porywach do trzech). Nie pojęte...
Ale to tak samo jak z tym że facet lubi wyjść na piwo z kolegami a kobieta zrobić paznokcie. Jedno nie zrozumie drugiego i dlatego są problemy w relacjach damsko-męskich.
To ja jestem wyjątkiem, bo mam niewiele, jak jest okazja to noszę.
RE: Kamienie szlachetne -
hogan - 18-01-2017
(18-01-2017, 13:10 )Wąsatka napisał(a): (18-01-2017, 13:02 )hogan napisał(a): mam w swojej kolekcji biżuterii szafiry, opale niebieskie czy też turkusy.
Jeszcze nie wstawili Ci tych pancernych drzwi...? 
Jeszcze nie, na pewno zdążysz

Bo będą wstawiali na koniec stycznia albo nawet może być, że na początku lutego.
Karbonku, mam dużo tego i noszę zmiennie wedle nastroju, ubioru czy sytuacji.