Kebab - oszukujo -
bonaparte - 28-06-2024
https://www.wprost.pl/zycie/11736433/szokujace-wyniki-kontroli-kebabow-kurczak-udajacy-wolowine-soja-zamiast-miesa.html
"W ponad połowie (54 procent) kebabów nie znaleziono deklarowanego przez sprzedawcę mięsa, na przykład baraniny. Z kolei zamiast wołowiny pojawiał się kurczak."
"Jak się okazuje, w kebabach, które nie były określone jako wegetariańskie, wykryto soję."
Lubie czasami zjeść kebaba, ale bardzo rzadko. Kiedyś mi bardzo smakował jak jadłem go okazjonalnie bo rodzice mnie zabrali do kebabowni.
Teraz od cholory tych kebabów, w samych Kielcach na rynku są chyba z 3 lokale, a na ulicy Sienkiewicza też sporo.
Strasznie mnie się znudziło to jedzenie,
RE: Kebab - oszukujo -
karbon - 29-06-2024
Jadam raz na rok albo dwa. Mam jednak sprawdzony kebap w Mińsku Mazowieckim gdzie jest dobra jakość i jak będę miał ochotę na kebapa to zjem właśnie tam. Wszystkie produkty są dobrej jakości. A propos baraniny czy wołowiny w kebapie? To jest drogie mięso i lepiej od razu zamówić z kurczakiem by nie być oszukanym otrzymując kurczaka o smaku baraniny czy wołowiny. Przyprawy potrafią zdziałać cuda.
RE: Kebab - oszukujo -
Izydor hrabia Psinka - 29-06-2024
(28-06-2024, 18:52 )bonaparte napisał(a): "W ponad połowie (54 procent) kebabów nie znaleziono deklarowanego przez sprzedawcę mięsa, na przykład baraniny.
Nasze dzisiejsze społeczeństwo nie zna smaku baraniny ( koźliny też) więc na tym bazują oszuści.
Kiedyś mięso baranie na wsiach było często spożywane. Pokolenie PRL jadalo to mięso więc smak zna (nawet blokowe ludzie). Co innego czy go pamieta?
(28-06-2024, 18:52 )bonaparte napisał(a): Z kolei zamiast wołowiny pojawiał się kurczak
Bo jest tańszy.
W Polsce nie jadam, w Bułgarii i Maroku zdarzało mi się jadac shish kebab, tu trudniej oszukać tym bardziej że u nich świń nie jadają a ja znam smak baraniny czy jagnieciny. Donera nie jadam z kilku względów, ale gdybym to robil wybieralbym kebaby rzemieślnicze.
(28-06-2024, 18:52 )bonaparte napisał(a): Strasznie mnie się znudziło to jedzenie,
Bo u nas nie potrafią tego dobrze robić, większość kebabowni to chaltura. "Jedzenie" w nich jest monotonne
RE: Kebab - oszukujo -
bonaparte - 29-06-2024
Byłem w arabskim kraju i zamówiłem sobie kebaba i to było kompletnie co innego niż to co w Polsce nazywa się kebabem, bardzo dobre to było z tego co pamietam. W Polsce w lokalu z kebabami widziałem coś takiego ale nazwane inaczej.
Co do baraniny to chyba jadałem ją tylko w kebabowniach wiec możliwe że nie jadłem barana tylko przyprawionego kurczaka.
RE: Kebab - oszukujo -
hogan - 29-06-2024
Uwielbiam dobry kebab ale nigdy taki, który sprzedawany jest w Polsce. Pracowałam jakiś czas przy kebabach w Niemczech
u samego Turka, mistrza kebaba. To co sprzedają w Polsce, powinno nazywać się chleb z mięsem, bo w niczym kebaba
nie przypomina. Nie chcę się rozpisywać ale już od wejścia do takiego lokalu, wszystko jest na NIE, czyli nie umieją
nawet prawidłowo pokroić i podać warzyw, nie umieją kroić mięsa i im dalej, tym tylko gorzej.
RE: Kebab - oszukujo -
uii - 29-06-2024
Wielkie fuj ! Zasr.... Zakebabili cały kraj.
Wielkie ogulnopolskie FUJ !

Nima co żryć, człowiek z funkjnującymi kubkami smakowymi, i węchem. Mc donaldy, kebaby i inne śmieci.
Ostatnio nabyłem zupki yum yum

tyle że wietnamskie (polskie są fuj) i tym się na wypadach futrujemy.
Zdrowe toto nie jest, ale mi smakuje.
Jeszcze gdzie niegdzie suszi da się zjeść, ale drogo jakby ten ryż ze złota robili.
RE: Kebab - oszukujo -
bonaparte - 29-06-2024
Nie wiem jak w twoim mieście ale w Kielcach są restauracje tanie. Np. tajlandzka i można tanio zjeść stanie żarcie tajlandzkie i bardzo dobre. .
Sushi dobre ale zwykle rzeczywiście drogie.
RE: Kebab - oszukujo -
uii - 29-06-2024
(29-06-2024, 19:53 )bonaparte napisał(a): Nie wiem jak w twoim mieście ale w Kielcach są restauracje tanie. Np. tajlandzka i można tanio zjeść stanie żarcie tajlandzkie i bardzo dobre. .
Sushi dobre ale zwykle rzeczywiście drogie.
Kielce zawsze są jakoś opóźnione

teraz to może zaleta.
Ale spoko alles-szajse-fast-food dojdzie i do was.
Kielce to fajne miasto, jak sie człek wkurzy, zawsze można podjeechać tramwajem, wejść na Telegraf i popatrzeć z góry na piepszoną euro-cywilizacje.
W MOIM MIEŚCIE to jadam w domu.

Poza tym nigdy nie lubiłem knajp,
restauracji,
czekania na kelnera,
zgadywanki co ten biedny fagas przyniesie....
psudo-wszukanych potraw z dresingiem.
A dziś nawet zapalić fajki nie idzie czekając, gówno nie luksus.
Wole sajgonki, wołowine z bambusowymi kiełkami, zupe gulaszową, zapiekanki z pieczarkami itp.
Ale to wszędzie ginie, pod nawałnicą kebabu.
RE: Kebab - oszukujo -
karbon - 30-06-2024
Z fast foodu to przeważnie orlenoskie/shellowe/molowe zapiekanki czy żabkowe panini bywają w miarę"zjadalne". Zadku nie urywa ale głoda zabija.
RE: Kebab - oszukujo -
karbon - 30-06-2024
Poza tym we wcześniej wspomnianym Mińsku Mazowieckim bywam w miejscu gdzie mają świetne obiady. Zupełnie jak te w domu. I do tego w dobrej cenie. Jest tam mnóstwo ludzi co im wychodzi taniej niż gotowanie w domu. Rodzinna atmosfera itd...
Dawno tam nie byłem więc w piątek trzeba będzie zajrzeć.