Narodziny CZŁOWIEKA -
uii - 03-04-2024
Był wielki las , dżungla, bogata w banany, owoce, smakowitości , jak ślimaczki, larwy i inne wysokobiałkowe przekąski.
W lesie królowały małpy , nie miały właściwie wrogów , tygrysy inne lwy mogły im 'na kant dupy naskoczyć' dopuki siedziały na drzewie, czasem jakaś pantera , czy inny zwinny kot dorwał małpę , ale to wyjątkowo.
To był taki małpi Eden.

Po prawdzie , jak zwykle nie dla wszystkich. Raj dla tych dużych, bo mniejsze małpy , były jadalne i też zawierały cenne białko. Od czasu do czasu duże urządzały polowanka z nagonką na małe.
W tych komfortowych warunkach małpy się mnożyły jak króliki.
W pewnym momencie jakiś pomylony gen spowodował , że część małp zaczeła tracić sierść .
Najpierw dotykało to starsze osobniki i nic specjalnie nie przeszkadzało w egzystencji.
Musiało mieć też jakieś zalety, bo stopniowo sierść wyłaziła coraz bardziej i wcześniej.
Problem powstał kiedy sierść zaczeła wyłazić u młodych osobników, przed okresem reprodukcyjnym.
Wyleniałe , wyłysiałe samce przestały być atrakcyjne dla kosmatych dorodnych samic , pozostawały im te gorsze, słabsze oraz podobnie wyłysiałe.
Stopniowo grupa łysiejąca zaczynała się różnić od reszty.
Każde zwierze stadne tempi odmieńców, to naturalna reakcja obronna bo odmienny wygląd zazwyczaj oznacza
chorobę. My też mamy to w genach i musimy zwalczać wychowaniem.
Włochate małpy królowie lasu zaczeły odpędzać od siebie te wyleniałe . Straszyły rzucały gałęziami, skorupami orzechów i gównem, jak to małpy.

Odpędzały od siebie, ale i od lepszych owoców i miejsc.
Stopniowo zepchneły wyłysiałe na skraj lasu, te odepchnięte od najzasobniejszych terenów , zaczeły szukać żarcia i poza lasem.
Tym bardziej , że włochate zoriętowały się, że są troche silniejsze , skura bez włosów łatwa do przegryzienia , a same łyse smaczne i pożywne.
Zaczeły sierściuchy polować celowo na łysoli w celach gastronomicznych.
To stopniowo wygnało całkiem łysych z lasu.
Dostatni i bezpieczny Raj został bezpowrotnie utracony.
A biedni parchaci , wyliniali głodni wygnańcy , nie mieli innego wyjścia , jak zacząć sie uczłowieczać i humanizować.
RE: Narodziny CZŁOWIEKA -
bonaparte - 03-04-2024
Kurde trochę szkoda tej sierści. Ile bysmy zaoszczędzili na ubraniu.
RE: Narodziny CZŁOWIEKA -
hogan - 04-04-2024
Zacząłeś Uii od środka, jak Darwin a skąd te małpy i cały ten małpi raj się wziął
RE: Narodziny CZŁOWIEKA -
Traf - 04-04-2024
Mi trochę szkoda, że rewolucja nie dobiegła końca i przez to tracę kasę na żyletki
RE: Narodziny CZŁOWIEKA -
uii - 04-04-2024
(04-04-2024, 20:11 )Traf napisał(a): Mi trochę szkoda, że rewolucja nie dobiegła końca i przez to tracę kasę na żyletki 
Zapuść brodę, bądź prawdziwym mężczyzną

a ze strzyżeniem jest dużo mniej zachodu.
A można i nie skracać.

A pro po: Jedna pani w tramwaju pyta brodacza:'A jak pan to myje?
-Tak jak pani, tylko nie kucam.
RE: Narodziny CZŁOWIEKA -
uii - 05-04-2024
(04-04-2024, 2:08 )hogan napisał(a): Zacząłeś Uii od środka, jak Darwin a skąd te małpy i cały ten małpi raj się wziął 
A ty ciągle nizadowolona, niezaspokojona...

Pytałaś o człowieka , to napisałem.
Teraz 'a małpy, a las, a jak las to i Tartak !
'Sie piłuje, sie żnie na deski' jeśli 'Rozencwajgowa by wyzioneła ducha'
Jak odpowiem na las, zaraz zapytasz o Wszechświat.
A on się nie wzioł. On jest i był zawsze.
To wynika z definicji, definicji słowa ' wszech-świat ' wszystko.
To obejmuje ewentyalną 'osobliwość' , która niby wybuchła, i to co wcześniej
i ewentualnych bogów ,
czy boga co ponoć stworzył ziemie i niebo.
RE: Narodziny CZŁOWIEKA -
hogan - 05-04-2024
Tylko, że nazwę 'wszechświat', wymyślił człowiek a co tak naprawdę tam się kryje, nie wie nikt
A no bo mnie nadal interesuje ten początek
RE: Narodziny CZŁOWIEKA -
uii - 05-04-2024
(05-04-2024, 22:08 )hogan napisał(a): Tylko, że nazwę 'wszechświat', wymyślił człowiek a co tak naprawdę tam się kryje, nie wie nikt 
A no bo mnie nadal interesuje ten początek 
Hmm ja w boga niebardzo wierzę,
wybuchu , żadnego nie było to na pewno!
Wybuch następuje w miejscu i z niego się rozchodzi. Nie ma takiego miejsca.
Wszystko się oddala od wszystkiego równomiernie.
Dalekie obiekty , galaktyki przyspieszają , więc kiedyś oddalały się wolniej pewnie bardzo wolno.
Tyle, że te galaktyki to obraz z przed miliardów lat , kij wie gdzie teraz są. Może wracają
Pytasz ja odpowiadam było tak jak jest od zawsze.
Uwierz mi na słowo, albo nie , twój wybór.
RE: Narodziny CZŁOWIEKA -
hogan - 06-04-2024
No nie da się w to wierzyć, choćby z powodu tego, że gwiazdy gasną i powstają nowe a kiedyś nie będzie żadnej, ponoć.
RE: Narodziny CZŁOWIEKA -
uii - 06-04-2024
(06-04-2024, 18:30 )hogan napisał(a): No nie da się w to wierzyć, choćby z powodu tego, że gwiazdy gasną i powstają nowe a kiedyś nie będzie żadnej, ponoć.
Ponoć... a niby czemu nie będzie? Ktoś może policzył że ubywa gwiazd?