Wrażliwość -
hogan - 02-01-2023
Czym dla Ciebie jest wrażliwość i jak się to objawia?
RE: Wrażliwość -
Dezyderiusz - 02-01-2023
Jak się kupi wino i jakaś niewiasta po paru łykach kwili,że -: "Ojej jak mnie w garło pali,śmierdzi i dusi.Co ja biedna zrobię?! Wolałabym już za Niemca wyjść niż to pić" :- To jest wrażliwość.
RE: Wrażliwość -
hogan - 02-01-2023
Cwaniaczku, jaki masz nick?
RE: Wrażliwość -
Siwy - 03-01-2023
(02-01-2023, 22:17 )hogan napisał(a): Cwaniaczku, jaki masz nick? 
Siwy A co?
Jestem wrażliwcem i to nie jest wygodne
RE: Wrażliwość -
hogan - 03-01-2023
Na pewno nie Siwy, nie tam o czym myślę ale jakiś masz
Jestem wrażliwa ale potrafię też szybko postawić się do pionu, czyli coś na zasadzie, wrażliwa ale czujna.
RE: Wrażliwość -
polliter - 03-01-2023
Człowiek wrażliwy to ktoś, kto widzi więcej, słyszy więcej i czuje więcej, a gdy jeszcze potrafi to wszystko, co odczuwa wyrazić za pomocą twórczości, to wtedy taką osobę nazywamy artystą.
Dlatego poeci, pisarze, malarze, kompozytorzy, tancerze itp. (ogólnie artyści) to w większości ludzie wrażliwi. W świecie pełnym bodźców, agresji, oportunizmu i wyścigu szczurów chyba nie żyje im się najlepiej, ale ludzie wrażliwi zawsze byli w mniejszości, więc to, że mają pod górkę to żadna nowość.
RE: Wrażliwość -
hogan - 04-01-2023
Akurat ja, pisałam o innej wrażliwości. Na przykład, siedzi na ulicy dziecko i żebra na kawałek chleba.
Z powodu mojej wrażliwości, podchodzę i wręczam banknot ale obserwuję czy przypadkiem nie wyleci
za zakrętu kilku kolesi, którzy odbiorą mi wszystko.
RE: Wrażliwość -
Zenobia - 06-01-2023
Ja jestem wrażliwa i to aż nazbyt.
Kiedyś żebrząca Rumunka tuliła niemowlę a taki czterolatek zaczepiał ludzi i składał rączki jak do modlitwy.
Wyjęłam z torby drożdżówkę i mu podaję a dzieciak tak w nią trzepnął że mi z dłoni wypadła i pokazał mi gest palcami, że chce pieniędzy.
Była to dla mnie dobra lekcja.
RE: Wrażliwość -
hogan - 06-01-2023
O takich między innymi sytuacjach piszę, bo nigdy nie możemy mieć pewności, czy to nie naciągacze.
Ja w podobny sposób przekonałam się w Gdyni, gdzie bardzo często na Skwerku siedział mężczyzna, tzw. człowiek
orkiestra a jak się okazało, to bogacz. Fakt, stoczniowiec ale ani na pracę narzekać nie mógł ani na to co
materialnie posiadał. Na moich oczach widziałam jak stoczniowcy co go znają, pogonili.
RE: Wrażliwość -
polliter - 07-01-2023
Cytat:Ja w podobny sposób przekonałam się w Gdyni, gdzie bardzo często na Skwerku siedział mężczyzna, tzw. człowiek
orkiestra a jak się okazało, to bogacz.
Znaczy co, grajek uliczny?
Wielu grajków ulicznych wcale nie przymiera głodem, robią to, bo lubią. A że przy okazji coś zarobią... Co w tym złego?
Ja kilka razy grałem na ulicy i wcale nie z biedy, po prostu fajnie było, poznałem masę ludzi, widziałem czy przechodniom podoba się to co robię, czy nie.
Świetna sprawa, polecam wszystkim muzykom granie na ulicy, bo nabierają warsztatu i pokory. Ja żebrakom pieniędzy nie daję, ale artystom ulicznym (nie tylko muzykom, ale też mimom, malarzom, klaunom itp.) bardzo chętnie. Oczywiście, gdy ich twórczość mi się podoba.
Maleńczuk często grał na ulicy i to w czasie, gdy był już profesjonalnym muzykiem i na brak pieniędzy nie narzekał.
Teatry uliczne też chcecie przeganiać?
Ja wspieram wielu bogaczy, na przykład kupując ich płyty czy chodząc na ich koncerty, czym to się różni od dawania artystom pieniędzy na ulicy? Przynajmniej, jak są kiepscy to gówno ode mnie dostaną, ale przeganiać ich z ulicy? Nie ma obowiązku dawać pieniędzy, ale jak ktoś na nie pracuje (praca na ulicy to też praca), to tylko temu przyklasnąć, a jak ktoś chce ode mnie pieniędzy za nic to niech spada, ode mnie nic nie dostanie.