Kordialne
Prace domowe- jak dzielić? - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Prace domowe- jak dzielić? (/showthread.php?tid=6810)

Strony: 1 2


Prace domowe- jak dzielić? - hogan - 15-12-2022

Jaki powinien być podział prac domowych między kobietą i mężczyzną?
Czy hańbą jest aby mężczyzna ugotował obiad albo kobieta naprawiła zlew?


RE: Prace domowe- jak dzielić? - satox - 15-12-2022

Nie jest to hańbą ani dziwne.

Ale istnieją stereotypy które określają ich role.

Najlepiej stworzyć grafik zajęć.


RE: Prace domowe- jak dzielić? - Siwy - 16-12-2022

Obiady gotowałem, zlewy naprawiałem, jestem kobietą?
Nie jednak nie prasowanie to nie moja bajka.


RE: Prace domowe- jak dzielić? - hogan - 16-12-2022

Dlaczego wiec nadal jest tyle stereotypów co chcą aby żona była poddaną a nie żoną?


RE: Prace domowe- jak dzielić? - satox - 16-12-2022

@hogan To pewnie wzięło się od czasów starożytnych a nawet wcześniej.

Utarło się że mężczyzna walczył z dzikimi bestiami i o żywność a kobieta zajmowała się domem.

Potem wiadomo pracował w czasach nowożytnych aż do teraz a kobiety nie miały głosu.

Zmieniło to się wraz z feministkami i walką o prawa kobiet.

Jednakże przekonanie że kobieta powinna siedzieć w domu i opiekować się dziećmi pozostało.

Panuje głównie patriarchat a nie matriarchat.

To na tyle.


RE: Prace domowe- jak dzielić? - hogan - 16-12-2022

No tak, tyle to ja wiem, jednakże mimo, że kobiety wywalczyły równe prawa, nadal są zacofani mężczyźni.
Ile pokoleń musi jeszcze minąć aby wszyscy zrozumieli, że kobieta ma takie same prawa a nawet powinna mieć
większe niż mężczyzna, bo dodatkowo rodzi dzieci.


RE: Prace domowe- jak dzielić? - bonaparte - 17-12-2022

Przecież kobieta ma większe prawa i miała. Np. Dawniej tylko mężczyzn brali na wojnę. A jak tonął statek to w pierwszej kolejności ratowano kobiety i dzieci. A to tylko przykłady.
Sam jestem zwolennikiem że i mężczyzna i kobieta powinni mieć po równo obowiązków domowych chyba że tylko jedno pracuje zawodowo to zmienia postać rzeczy


RE: Prace domowe- jak dzielić? - karbon - 17-12-2022

Moim zdaniem najważniejsze jest się "dogadać" co do obowiązków.
U nas jest tak że ja akurat lubię zmywać naczynia i w większości przypadków to robię. Czynność jest jednak monotonna i z czasem zniechęca więc żona co jakiś czas zmywa. Bywają okresy że jest odwrotnie. I to ja czasami zmywam a głównie żona. To zmienne jest i się z tym dogadujemy.
Prasowanie. Kiedyś żona po praniu prasowała rzeczy i do szafy... Wyciągasz z szafy i co? Trzeba znów prasować bo są "załamania".
Powiedziałem żonie żeby mi nie prasowała ubrań bo szkoda Jej czasu skoro i tak muszę potem prasować przed założeniem. I tak zostało. Żona widzę że robi tak samo jak ja. Lubię prasować i mi to nie przeszkadza gdy rano przed wyjściem do pracy na szybko uprasuję sobie ubranie. Kilka minut. Natomiast nie lubię prać. Z tego powodu że zawsze to żona obsługuje pralkę i jak bym miał uruchomić pralkę to musiałbym przeczytać instrukcję. Co innego podłączyć czy naprawić bądź ustalić usterkę.
Odkurzanie. Też lubię ale ja to robię zbyt dokładnie i się trochę z tym schodzi. Częste odkurzanie mnie zniechęca. Zatem czasami odkurza żona a czasami ja. Nie odkurzam za to prawie schodów bo mnie to irytuje. Zakamarki itp... Właśnie dzisiaj odkurzyłem wszystko oprócz klatki schodowej. Po co mam się denerwować przy odkurzaniu? A żonie nie przeszkadza odkurzanie schodów. Przynajmniej tak twierdzi.
Nie chcąc się rozpisywać na kolejne czynności to zakończę gotowaniem. Oboje lubimy gotować ale określone potrawy. I tak się uzupełniamy. Żona świetnie gotuje jakieś potrawy a inne mi wychodzą lepiej. I tak się uzupełniamy.
Reasumując to podział obowiązków w domu powinien być dopasowany do potrzeb i preferencji domowników. Tak żeby wykonywane czynności nie były znienawidzoną pracą a normalną koleją rzeczy czy nawet przyjemnością. Ważne jest także by częstotliwość prac nie była zbyt intensywna bo potrafi zniechęcić. Czasami należy wykonać coś czego nie lubimy wykonywać aby odciążyć nieco drugą osobę która wykonuje tą czynność już ze zniechęceniem.
Trochę się rozpisałem ale ja tak to widzę i u mnie w domu to zdaje egzamin. Czasami zdarzają się "zrzuty" obowiązków w większej ilości niż zwykle ale jesteśmy tylko ludźmi i trzeba pamiętać że ktoś ma lepsze czy gorsze dni...
Najważniejsze to podział według preferencji i nie miganie się od obowiązków.


RE: Prace domowe- jak dzielić? - Zenobia - 18-12-2022

(16-12-2022, 10:26 )hogan napisał(a):  Dlaczego wiec nadal jest tyle stereotypów co chcą aby żona była poddaną a nie żoną?
Dopóki mądre kobiety nie przejmą władzy- to takie stereotypy będą nam utrudniać życie.
Jak mi mąż kazał uprasować koszulę, to mu odpowiadałam.: A tobie to ręce do  d*#y  przyrosły ?


RE: Prace domowe- jak dzielić? - hogan - 18-12-2022

I prawidłowo Zenobio! To jest traktowanie żony jak niewolnicy a nie jako żony. Mój Partner wiele sam robi w domu, mimo
że sam wraca po ciężkiej pracy, to większość obowiązków i tak on przejmuje. W tym czasie, gdy on jest w domu, czuję
się docenioną kobietą, czuję się jak królowa ubawa2