Na skraju drogi -
satox - 15-10-2022
Dzień był nijaki słonce ledwie wystawało spod chmur dawała o sobie znać jesienna plucha.
Na zewnątrz panowało ledwie 10 stopni celsjusza a zacinający deszcz bębnił w okna niczym dobosz.
Nic nie wskazywało na to iż była to wyjątkowa pora a jednak nie stanowiła o tym pogoda.
Trwało właśnie wesele Piotra i Magdy goście ignorowali fakt nie miłej aury która nie zachęcała do zabawy.
Mimo wszystko weseli i podchmieleni w wielkim ślubnym namiocie bawili się świetnie zaś dzieci dokazywały pośród stołów.
Po raz nty pili zdrowie państwa młodych psując swoje własne.
I było by wspaniale gdyby...
RE: Na skraju drogi -
karbon - 16-10-2022
Gdyby?! Co dalej?
RE: Na skraju drogi -
satox - 16-10-2022
I było by wspaniale gdyby goście nie zaczęli się dziwnie chwiać nagle wyskoczył osobnik w czarnym garniturze trzymając w ręku zakrwawiony nóż szybko zadzwoniono na policję i napastnika ujęto zanim zdążył uczynić reszcie obrażenia.
Dzieci schowane pod stołami płakały jedno było pewne taki zgrzyt zepsuł nastrój a reszta gości siedziała cicho i niemrawo.
......
RE: Na skraju drogi -
hogan - 16-10-2022
Jeruka, znów robisz to samo. Wklej całość, bo tak to sensu czytanie nie ma. Zanim jest jeden wers, to już
zapominam co było w pierwszym. Zniechęcasz czytelników do czytania.
RE: Na skraju drogi -
satox - 16-10-2022
@
hogan Taki mam nawyk postaram się to zmienić.