Pasażer na gapę. -
hogan - 17-06-2022
Wsiadłam dziś do samochodu, zapięłam pasy, ustawiłam lusterka, włączyłam światła i ruszam a tu alarm wyje, że pasy
są niezapięte. Myślą sobie, co do cholery! Patrzę na pas, zapięty, Heron z tyłu grzecznie leży i w tym czasie aż mnie
odrzuciło na szybę. Na przednim siedzeniu, obok kierowcy, siedzi pasażer... bury, pręgowany kot i czuje się widzę, jak
u siebie w domu. Jadę a on ani drgnie i patrzy przed siebie jakby widoki obserwował.
Zatrzymałam się, otworzyłam drzwi i go zwyczajnie wygoniłam a jak Heron to zobaczył, to szalu dostał
Nie mam pojęcia skąd się on tam wziął. Jedyna opcja, że wskoczył gdy Herona wsadzałam na tylne siedzenie.
RE: Pasażer na gapę. -
jozekkg - 17-06-2022
Trza było go przygarnąć. Heron miał by się z kim bawić.
RE: Pasażer na gapę. -
hogan - 17-06-2022
Taaa, Heron zjadłby go przy pierwszej możliwej okazji
RE: Pasażer na gapę. -
bonaparte - 17-06-2022
To mi się skojarzyło z tym filmikiem
RE: Pasażer na gapę. -
hogan - 18-06-2022
Biedulek, dobrze że nie spadł.
RE: Pasażer na gapę. -
karbon - 19-06-2022
Mam nadzieję że daleko od domu go nie wywiozłaś.
RE: Pasażer na gapę. -
hogan - 19-06-2022
Nie, daleko nie. Zaraz na tej samej ulicy