Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
hogan - 05-10-2014
Dlaczego większość tych co ,choć święcie wierzy w reinkarnację ,dalej kultywuje kosztowne ceremoniały grzebania ciał w ziemi,wykupuje nagrobki,opłaca je na dalsze 25 lat-czy to wszystko ma jakiś sens? Najlepiej byłoby spalić zmarłego w krematorium a urnę postawić na pamiątkowej tablicy.Czy nawet ta tablica ma sens?
Jaki jest sens święta zmarłych,skoro oni już nie istnieją tzn.ich dusza żyje w innym ciele.Czy modląc się za taką osobę nie puszczamy w próżnię naszej modlitwy?Może te wszystkie świeczki,kwiaty,intencje nie mają żadnego znaczenia?
Co o tym sądzicie?
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
martin - 05-10-2014
A jaki sens ma życie ??? co człowiek takiego dobrego robi w tym wszechświecie ???
Stawianie pomników na cmentarzach jest bezsensowne i daje zarobić nie tym co trzeba , po co ciału pomnik ??? ciało i tak będzie zżarte przez inne zwierzaki .
Nie popieram żadnych pomników czy innych budowli cmentarnych dla ciała nieboszczyka ,to wszystko nie ma sensu , powinno się tak robić jak kiedyś spalić na stosie albo w krematorium ,
Ci co maja pamiętać o umarłym to będą pamiętać bez pomników i innych bezsensownych ceremonii pośmiertnych .
A zachowanie się ludzi wierzących w reinkarnacje jest dopiero nie zrozumiale , przecież otrzymają inne ciało, inną postać.
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
hogan - 05-10-2014
No właśnie Martin! I to jest ten paradoks, po kiego to wszystko, skoro i tak (ponoć) mają nowe wcielenia?
A z drugiej strony, co to za przyjemność pośmiertnie patrzeć na siebie w innym wcieleniu?
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
Siwy - 06-10-2014
Żadna, codziennie tego doznaje patrząc się w lustro.
Pomniki i po co właśnie, by przedłużyć pamięć o kimś bliskim, by tak całkiem nie umarł.
Niektórzy powiadają że tak długo żyjemy, jak długo żyjemy w pamięci ludzkiej ???
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
hogan - 06-10-2014
:ubawa: Krzysiu to Ty już jesteś po reinkarnacji czy w czasie przemiany?
Co do ostatniego zdania... no ponoć tak powiadają...
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
Siwy - 06-10-2014
(06-10-2014, 10:46 )hogan napisał(a): :ubawa: Krzysiu to Ty już jesteś po reinkarnacji czy w czasie przemiany?
Co do ostatniego zdania... no ponoć tak powiadają... 
Izuniu w czasie przemiany, na razie się rozpadam.
No chyba że po jestem i już tak zostanie....straszne
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
hogan - 06-10-2014
Nie martw się, będziesz miał następne i następne i znów następne... wcielenie :zdziwienieke:
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
Roślinka - 06-10-2014
Po co to wszystko ?
Choćby po to, że należy się szacunek zmarłemu..może nie ciału a jego duszy.
Kremacja jest zdaje się bardziej kosztowna jak zwykły pogrzeb..ale nie wszyscy chyba chcieli by mieć urnę na szafie

Dla mnie ceremonia pogrzebu, od chwili zejścia z tego świata to bardzo ważna sprawa, i nie ważne czy ów człowiek za życia był dobry czy zły
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
hogan - 06-10-2014
Ok Aniu, to w takim razie, chciałabyś tak przez tysiąc lat, zebrać z te 100 urn i ustawić sobie na szafie? :zdziwienieke:
No ja nie chciałabym jakbym miała wierzyć w reinkarnację... i tak z każdego wcielenia jedna urna co ileś tam lat... trochę pewnie by się zebrało i zbierałoby się dalej...
RE: Reinkarnacja a paradosks pogrzebów -
Roślinka - 06-10-2014
Izuniu źle mnie zrozumiałaś..właśnie ja nie chcę na szafie urny z prochami :lol:
Czasem pomyliłby się ktoś i wsypał do ciasta :lol:..żartuję, ale właśnie dlatego lepszy jest tradycyjny pogrzeb..i ja wierzę, że nie umrę na zawsze