Nieboskłon -
satox - 18-03-2021
Gorejące słońce ostrymi promieniami niczym piła przecinało wielkie kawały śniegu i lodu.
Tu i ówdzie pojawiały się przebiśniegi.
Ptaki świergotały głośno i radośnie.
Wszystko budziło się do życia.
Tomek czekał na swego niebieskookiego długiegonogiego anioła Patrycję.
Co chwila spoglądał na zegarek wiedział że nie ma czasu do stracenia.
Z jego kieszeni wystawało małe pudełko a w nim mieścił się pierścionek.
Nagle......
RE: Nieboskłon -
hogan - 18-03-2021
Będzie ciąg dalszy?
RE: Nieboskłon -
satox - 18-03-2021
(18-03-2021, 12:44 )hogan napisał(a): Będzie ciąg dalszy? 
Jasne bo wracam do pisania.
RE: Nieboskłon -
satox - 18-03-2021
Nagle z krzaków wyskoczyła para kotów białą kocicę o zielonych oczach prowadził czarny kocur o piwnych oczach.
Niebacząc na jeżdżące auta koty przebiegły przez ulicę.
Zdenerwowani kierowcy aut naciskali cały czas klakson.
Zwierzęta nie robiąc sobie nic z tego miałczały i przebiegły na chodnik.
By zniknąć wśród budynków.
Tomek zagapił się na nie i po chwili poczuł jak ktoś stuka go w ramię i odwrócił głowę.
Śmiejąc się patrzyła na niego brunetka o niebieskich oczach.
Po chwili powiedziała:
-Cześć ! fajne koty nie a jakie odważne kupisz mi podobne?
Tomek odpowiedział:
-Dla ciebie wszystko kochanie.
Mogli by rozmawiać bez końca ale......
RE: Nieboskłon -
satox - 20-03-2021
Mogli by rozmawiać bez końca ale musieli sobie ustąpić.
Patrycja spieszyła się do pracy bo była kasjerką w sklepie.
Tomek zacisnął zęby i nic nie powiedział o pierścionku jaki trzyma w kieszeni.
Tylko jeden całus Patrycji i wkrótce przeszła przez bramę sklepu.
Wydawać się mogło że nic się nie stało i Tomek byłby tylko szarym człowiekiem.
Lecz zapomniał o tym iż szef na niego nawrzeszczy jak spóźni się do pracy na budowie.
Gdy tylko spojrzał na zegarek zaczął szybciej iść a potem biec na tramwaj.
Tomek był szatynem o szarych oczach jedyne co go odróżniało go od tłumu to ciepłe zielone palto.
Tomek i Patrycja spotkali się lata temu a jakże w sklepie kupował tam papierosy marki chesterfield i gumę orbit bez cukru.
W wolnych chwilach a były one bardzo rzadkie palił w pracy.
Gdy tylko udało się mu złapać tramwaj i udać się na ulicę sosnową.
Słyszał z daleka krzyki szefa i kierownika na załogę.
Lecz .....
RE: Nieboskłon -
hogan - 20-03-2021
Budowlańca stać na pierścionek?
RE: Nieboskłon -
satox - 21-03-2021
(20-03-2021, 20:36 )hogan napisał(a): Budowlańca stać na pierścionek? 
No ba zarabiają sporo.
Nie napisałem jeszcze jego specjalizacji.
Ale o tym niebawem.
RE: Nieboskłon -
hogan - 21-03-2021
No dobra, tylko się drażnię
RE: Nieboskłon -
satox - 23-03-2021
Lecz Tomek żył tylko chwilą iż nie mógł dać pierścionka Patrycji.
Znali się razem ponad trzy lata.
Jedyne czego się obawiał to obcięcia premii przez szefa.
Kierownik mógł na niego sarkać do woli.
Tomek z zawodu był dekarzem oraz od najmłodszych lat uwielbiał wysokości.
W swoim dzieciństwie wdrapywał się na drzewa i chodził po dachach.
Była to dla niego praca marzeń i dobrze płatna.
No ale stało się coś nieoczekiwanego...
RE: Nieboskłon -
hogan - 23-03-2021
I stał się budowlańcem, zamiast dekarzem?