Literatura sensacyjna -
polliter - 24-01-2021
Lubicie czytać sensację?
Nie ukrywam, że wyrosłem na klasyce i nadal jest mi ona bardzo bliska. Moi ulubieńcy to MacLean, Ludlum, Forsyth, Follet i bardziej "sądowy" niż sensacyjny, Grisham, czyli goście bardzo popularni w latach dziewięćdziesiątych. Ale czytuję też współczesnych pisarzy, polubiłem choćby Lee Childa i niektóre skandynawskie powieści, na które zaczęła się moda w latach dwutysięcznych (świetny Jo Nesbo i Camila Eckberg), ale jednak klasyka mojej młodości jest mi bliższa, pewnie przez sentyment.
Nie ukrywam, że "używam" sensacji jako odskoczni, zresetowania się po trudniejszych lekturach. Jeśli, przykładowo, kończę Tokarczuk, Kafkę, Mickiewicza czy innego Prousta to lubię poczytać czegoś lekkiego, nie zaprzątającego tak uwagi i koncentracji, wybierając właśnie jakąś dobrą sensację. Ponieważ niedawno skończyłem "Księgi Jakubowe", które czytałem z wypiekami, ale jednak przeciążyły moją koncentrację, to musiałem się zresetować "Dniem Szakala" Forsytha i była to świetna lektura (chociaż czytałem to już chyba z pięć razy).
Wbrew pozorom, bardzo trudno napisać dobrą powieść sensacyjną. Wielu "poważnych" i cenionych pisarzy przyznaje się do ich czytania, by uczyć się jak prowadzić akcję, narrację, jak trzymać czytelnika przez kilkaset stron. To naprawdę wielka sztuka.
A co Wy sądzicie o powieściach sensacyjnych?
RE: Literatura sensacyjna -
hogan - 24-01-2021
Raczej mało takich książek czytam. Chyba że ktoś poleci mi coś nadzwyczajnego i nie mam też pewności, które
akurat są jako sensacja napisane. Biorę i czytam, coś na tej zasadzie a jak z biblioteki, to tylko dział naukowy.
Z tym mam problem, bo przeczytałam wszystko co tam mają i biorę to, co bibliotekarka mi poleci ale nie zawsze
trafia. Na przykład życie Einsteina mało mnie interesuje i bardziej była to książka biograficzna niż naukowa.
"Była bardziej"? A gdzie tam! To była czysto biograficzna. Przy takich lekturach zasypiam.
Ogólnie, na pewno coś czytałam z takich książek ale nie jestem w stanie napisać jakie książki to były.
RE: Literatura sensacyjna -
bonaparte - 24-01-2021
Sporo w życiu przeczytałem Ludluma, myślę że na pewno większość jego książek czytałem. Niektóre były lepsze inen gorsze, moja ulubiona to była Przesyłka z Salonik, dobre były też Pakt Holcrofta i Protokół Sigmy. Jednak te pisane po jego śmierci to były bardzo słabe.
Czytałem też sporo Forsytha, najlepiej wspominam powieść Afgańczyk.
Ogólnie sporo czytałem jako dziecko i młodzieniec tego typu literatury więc nawet nie zlicze ile przeczytałem.
RE: Literatura sensacyjna -
hogan - 25-01-2021
O widzisz! Afganiczka i Protokół Sigmy też czytałam