Narkotyki. -
Dziad Kalwaryjski - 03-06-2020
Mieliście kontakt z narkotykami ?
RE: Narkotyki. -
Dezyderiusz - 03-06-2020
Kiedyś jakiegoś papierosa zapaliłem z haszem czy czymś innym.Wszyscy czuli się świetnie a ja nie.Więc po tym jednorazowym incydencie powróciłem do swoich ulubionych nałogów (wino,kobiety i śpiew). ;-)
RE: Narkotyki. -
Dziad Kalwaryjski - 03-06-2020
A nie była to fajka marki " Sporty", " Klubowe " lub " Giewonty"?.
RE: Narkotyki. -
Dezyderiusz - 03-06-2020
(03-06-2020, 22:05 )Dziad Kalwaryjski napisał(a): A nie była to fajka marki " Sporty", " Klubowe " lub " Giewonty"?.
Takie to w przedszkolu paliło się ;-)
RE: Narkotyki. -
Wąsatka - 03-06-2020
Pewnie to dziwne, ale nie. Kiedyś powiało mnie na Bieszczadzkie Anioły, to czułam zapach trawki (jak mnie uświadomiono).
Trzy razy w życiu zaciągnęłam się papierosem, o trzy za dużo.
RE: Narkotyki. -
ewus - 03-06-2020
Narkotyków nigdy nie brałam, ex kiedyś chciał mi w coli podać ale idiota (na moje szczęście) musiał nie trafić w szklankę i widziałam proszek na ściance. Kazałam mu się wyyyy ten tego. W szpitalu kiedyś ratownik zażartował do mnie, że powinnam zioło palić na bóle. Ale to było wypowiedziane takim szyderczym tonem, więc też mu parę słów rzuciłam.
I tak sobie żyję "czysta"
RE: Narkotyki. -
bonaparte - 04-06-2020
Omijam szerokim łukiem.
RE: Narkotyki. -
Siwy - 04-06-2020
Ja tylko legalne i na receptę. Czyli benzo. Fajna sprawa, chyba jeszcze lepsza niż gorzała.
Od razu pisze że sporadycznie i w umiarkowanych ilościach.
RE: Narkotyki. -
karbon - 04-06-2020
Nigdy. I niech tak pozostanie.
RE: Narkotyki. -
hogan - 04-06-2020
Dwa razy zapaliłam jakąś trawkę, raz nieświadomie i drugi raz pod przymusem. Po jednym z tych razów, pożałowali
tego ci, co mi ją podali, bo "w transie" dostali taki wykład na temat palenia, że jedna dziewczyna na drugi dzień
rzuciła palenie. Drugim razem to było przymuszone. Kazał mi zapalić więzień gdy miałam tam praktyki. Oczywiście
miał potem spore kłopoty a ja trzęsący zadek ze stwierdzeniem, że nie nadaję się na psychologa i dlatego
nigdy w zawodzie nie pracowałam.