"Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
hogan - 08-05-2020
Nie wiem co napisać ale jedno mi się ciśnie... takich WIERNYCH powinni jak za czasów średniowiecza spalić na stosie!
Ten "list" umieścił w internecie aktor Artur Barciś ale nie jest to pojedynczy przypadek. Bardzo wielu lekarzy i pielęgniarek jest
szykanowanych przez własnych sąsiadów i ludzi postronnych.
Jednemu lekarzowi zdewastowali samochód.
Mężczyźnie powybijali okna w domu.
Pielęgniarki nie wpuszczono do sklepu.
Innej odmówiono bezwzględnie pomocy w czasie kwarantanny w domu.
Położna została pobita
Przypadków można mnożyć... czy tak powinni zachowywać się ludzie?
RE: "Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
Dorcik - 09-05-2020
No cóż w dzisiejszych czasach jak to się mówi wychodzi prawdziwa ludzka natura z Nas

Zwłaszcza u Polaków
RE: "Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
hogan - 09-05-2020
Rozumiem strach ludzi ale jest stare powiedzenie, że niewiaodmo co komu pisane tak może być, że ktoś
będzie mieszkał z zarażonym i się nie zarazi, inny od jednego kichnięcia umrze a innemu mimo zarażenia, cegłówka
spadnie na głowę, itd. Dlaczego więc teraz ludzie w jakimś sensie boją się bardziej i czy oby na pewno o strach
przed wirusem chodzi? Może ludzie zawsze tacy byli a teraz mają okazję pokazać jacy są... to coś, co opisałaś
Dorotko ale też druga strona medalu. Bo dlaczego wcześniej nie atakowali, wtedy gdy na przykład szalał AIDS, SEPS
czy inne choroby? Wtedy ludzie jakoś, wyglądałoby, że się jednali, trzymali razem a teraz ukamienowaliby gdyby mogli.
Odnoszę wrażenie, że to dziś ludzie są jacyś wyjątkowo wredni i wrażliwi zarazem. Może jest coś, o czym jeszcze nie
wiemy? Może zostaliśmy czymś zupełnie innym zainfekowani? I może ma to wpływ na nasze zachowanie?
Zastanawia mnie, dlaczego akurat teraz zaczęto robić badania nad przeszczepianiem wspomnień u zwierząt. Zwierzęciu
są wszczepiane inne, nie własne wspomnienia i badają zachowanie zwierząt po takim wszczepieniu... mi bardziej pasuje
tu fakt, że pewnie i na nas robią takie badania a zwierzęta, to tylko pretekst. Coś jest tu nie tak, coś z nami robią a my
jeszcze nie wiemy do końca co...
RE: "Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
polliter - 10-05-2020
No nie wiem, gdy zaczął się AIDS w Polsce była histeria. Ja to doskonale pamiętam, gdy próbowano otworzyć ośrodki MONARU, ludzie mieszkający w tej samej wsi robili protesty i rzucali kamieniami, wybijali okna, musiano często zamykać te ośrodki z powodu protestów mieszkańców. Na początku lat dziewięćdziesiątych nienawiść lała się strumieniami z ekranu telewizora, a to co robili, jak pomagali ks. Nowak i Marek Kotański do dzisiaj pamiętam. Nawet wtedy Dżem napisał piosenkę "Jak malowany ptak", posłuchaj sobie i pooglądaj:
RE: "Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
hogan - 10-05-2020
No było tak ale ataki na lekarzy i pielęgniarki? Tego nie było a teraz oni pomagają a są w jakimś sensie kamieniowani.
RE: "Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
Dziad Kalwaryjski - 10-05-2020
Ciemnogród i pierdolone buractwo.
RE: "Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
jozekkg - 11-05-2020
Stawiam przysłowiową złotówkę, że z księdzem Markiem nikt na ten temat nawet nie rozmawiał.
Autorem listu też może być każdy, nawet zdeklarowany komunista i ateista, który w kościele po raz ostatni był, jak do pierwszej komunii przystępował. Choć i tacy katolicy też się zdarzają. Jednak tutaj większe znaczenia ma stopień rozprostowania zwojów w mózgu niż wyznawana wiara. No ale zawsze pretekst, żeby dowalić katolikom jest.
RE: "Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
hogan - 11-05-2020
Ta kartka to jeden przykład z setek innych przykładów. Zawsze atakujący są to katolicy.
RE: "Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
jozekkg - 11-05-2020
Jakby nie było Ty też jesteś katoliczką.
RE: "Kochani sąsiedzi" i służba zdrowia -
hogan - 11-05-2020
Nie jestem, nie uznaję chrztu nieświadomego dziecka