Zorza Polarna -
bonaparte - 02-03-2020
Widzieliście kiedyś zorzę polarną?
Ponoć widać ją też czasem w Polsce, ale nigdy się z tym nie spotkałem.
RE: Zorza Polarna -
hogan - 02-03-2020
Ponoć w tamtym roku najbardziej w Polsce była widoczna w Warszawie.
Widziałam ale bardzo słabą w Norwegii, bo w Norwegii żeby ładną zobaczyć, to bliżej bieguna trzeba jechać.
Mało mam wiedzy na ten temat ale coś mi się wydaje, że te piękne widoki, mimo że są piękne, to i niebezpieczne.
To wybuchy na Słońcu... chyba.
RE: Zorza Polarna -
hogan - 02-03-2020
Miałam rację, informacja ze strony fizyków:
Zorze polarne powstają na skutek burz magnetycznych na Słońcu. Z powierzchni Słońca wyrzucane są wtedy ogromne ilości naładowanych cząstek (głównie protonów i elektronów) o wysokiej energii. Tworzą one tak zwany wiatr słoneczny.
RE: Zorza Polarna -
ewus - 02-03-2020
Na podkarpaciu było ich sporo ale też nie widziałam. Tylko zdjęcia jak już po wszystkim było
RE: Zorza Polarna -
jozekkg - 03-03-2020
Widok z pewnością ładny. Nie sądzę też żeby był jakoś szczególnie niebezpieczny. Czasami co prawda zakłóca pracę niektórych urządzeń elektronicznych, jednak nasza atmosfera nas chroni.
Poza tym żyjemy obecnie z takim smogu elektromagnetycznym, mam na myśli telefonię komórkową, wifi, itp.) że jakieś dodatkowe promieniowanie elektromagnetyczne nie ma chyba większego znaczenia.
RE: Zorza Polarna -
hogan - 03-03-2020
9 lutego NASA wysłała na orbitę sondę, która ma pomóc zrozumieć, a w przyszłości może i przewidywać zmiany aktywności Słońca. Sonda przez pięć lat będzie monitorować m.in. przemieszczanie się mas w jego wnętrzu i zmiany pola magnetycznego. To dobry moment, bo na Słońcu w najbliższych latach dużo będzie się działo. Według prognoz naukowców, aktywność słoneczna będzie rosła do maja 2013 roku. Niektórzy przewidują, że za trzy lata Słońce będzie sprawiało nam więcej kłopotów, niż kiedykolwiek wcześniej.
Po wielu latach uśpienia Słońce budzi się ze snu. - W wyniku tej aktywności pod powierzchnią Słońca (fotosferą, która wysyła na Ziemię promieniowanie świetlne) tworzą się pola magnetyczne - tłumaczy prof. Krzysztof Murawski z Zakładu Astrofizyki i Teorii Grawitacji lubelskiego UMCS. - Wytwarza się bardzo dużo energii, która w formie plazmy jest wysyłana w przestrzeń planetarną. I leci m.in. w stronę Ziemi.
Plazma to materia przypominająca gaz, składająca się m.in. z cząstek naładowanych elektrycznie. Możemy ją znaleźć choćby w świetlówkach czy jarzeniówkach.
Ta masa, lecąca ze Słońca w kierunku Ziemi, nie "uderza" w naszą planetę. Ale niesie ze sobą pole magnetyczne, które ma duży wpływ na to, co się u nas dzieje. To tzw. burza słoneczna.
W swojej najłagodniejszej formie naładowane cząsteczki wywołują widowiskowe zorze polarne.
- Najlepiej widoczne na północnym biegunie - zaznacza prof. Murawski. - Choć czasem zorze docierają w dalsze rejony. Np. teraz, prawdopodobnie w wyniku jednej z poprzednich burz słonecznych, mogę je obserwować mieszkańcy Skandynawii. Niewykluczone, że w niedzielę zorzę zobaczymy także my.
Wybuch na słońcu. Wizualizacje NASA
Na dzisiejszych fotografiach Słońca widać dwie ciemne plamy, które mogą przynieść kolejne burze słoneczne.
-
Po wybuchu na Słońcu plazma dociera do Ziemi w ciągu dwóch dni - mówi lubelski naukowiec. - Możemy się więc jej spodziewać w niedzielę. (Dane z 28 lutego 2010)
Efekty może odczuć każdy z nas.
- Zakłócenia w działaniu urządzeń telekomunikacyjnych, telefonów komórkowych, odbiorników radiowych, urządzeń GPS. Tego możemy się spodziewać - wylicza prof. Murawski. Ale nie tylko. - Taka burza może wywołać także prądy elektryczne w kaloryferach czy rurach wodociągowych. Wtedy lepiej ich nie dotykać, bo może nas "kopnąć".
RE: Zorza Polarna -
hogan - 03-03-2020
Raz na jakiś czas każde ciało niebieskie tego typu emituje rozbłyski o wyjątkowej mocy - tzw. ekstremalne rozbłyski. Takie zdarzenie miałoby dla Ziemian katastrofalne skutki. Materia wyrzucona przez Słońce, pokonałaby dystans 150 mln km i dotarłaby na Ziemię, niszcząc całą powłokę ozonową. W efekcie tego całe życie na planecie zostałoby natychmiast zniszczone. Naukowcy wyliczyli, że takie rozbłyski zdarzają się raz na 20 milionów lat, więc prawdopodobieństwo, że do tego dojdzie za naszego życia, jest niskie, ale nie oznacza, że tak się nie stanie.
Bardziej prawdopodobne, bo 12-procentowe, jest wystąpienie silnych słonecznych rozbłysków, które co prawda, nie zabiją życia na Ziemi, ale mogą spowodować katastrofalne szkody. Szkody, które mogłyby cofnąć ludzkość w rozwoju o nawet 200 lat. Astronomowie z uniwersytetu Harvarda są pewni, że taki rozbłysk wydarzy się w ciągu najbliższych 100 lat.
Co wydarzy się po ekstremalnym rozbłysku słonecznym?
Rozbłysk słoneczny uszkodził linie telegraficzne i spowodował pożary
By uświadomić sobie niszczycielską moc słonecznej plazmy, wystarczy przypomnieć wydarzenie z 1859 roku, zwane zdarzeniem Carringtona. Wtedy to brytyjski astronom o tym nazwisku dostrzegł silny rozbłysk na powierzchni Słońca. Namagnesowana plazma, która dotarła wówczas do Ziemi, uszkodziła sieci telegraficzne i spowodowała liczne pożary biur telegraficznych. Na tym w zasadzie się skończyło, bo przemysł elektryczny był wówczas w powijakach. Dziś w czasach elektroniki, taki rozbłysk byłby katastrofalny w skutkach.
Straty spowodowane przez rozbłysk słoneczny byłyby kolosalne!
Ekonomiści próbowali oszacować straty, jakie nastąpiłyby w efekcie podobnego rozbłysku do tego z 1859 r. Wyliczono, że gdyby zdarzenie Carringtona zdarzyło się dzisiaj, skutki usuwania szkód mogłyby trwać nawet 10 lat. Tylko w USA słoneczna materia spowodowałaby szkody wysokości do 2 bilionów dolarów. Świat pozostałby bez elektryczności, bez wody, przestałby działać sprzęt elektroniczny, telefony, stanęłyby pociągi, tramwaje, przestałaby istnieć bankowość elektroniczna, administracja, internet, nawigacja satelitarna...
Świat, jaki znamy, przestałby istnieć
Niemożliwe? Zdecydowanie nie, a wręcz z upływem czasu coraz bardziej prawdopodobne. Wystarczy przypomnieć rozbłysk z 1989 roku - zjawisko spowodowało wtedy zakłócenia pracy sieci przesyłowych i uszkodziło instalację elektryczną hydroelektrowni Hydro-Quebec, w efekcie czego miliony Kanadyjczyków pozostało bez prądu przez 9 godzin.
Ze względu na krótki czas, jaki potrzebuje słoneczna materia na dotarcie do Ziemi (8 minut i 19 sekund), nie ma szansy na ostrzeżenie zawczasu ludzi o nadchodzącym kataklizmie. Europejska Agencja Kosmiczna pracuje co prawda nad systemem ostrzegania, a do udziału w projekcie zaangażowało się 14 państw, ale prawda jest taka, że jeśli dojdzie do ekstremalnego rozbłysku na Słońcu, dowiemy się o nim po kilku minutach, gdy wszystko przestanie działać.
https://expressbydgoski.pl/burza-sloneczna-cofnie-ludzkosc-kilkaset-lat-wstecz-kiedy-to-tylko-kwestia-czasu-twierdza-naukowcy/ar/c15-12607730
RE: Zorza Polarna -
Boldusia - 16-03-2020
No i trzeba się pożegnać z zorzą polarną.
Już była i się dopełniła. Trzeba się zbierać i do powitań szykować. Hen, hen, wiosenne przesilenie i Wiosna za progiem.
Cztery pory roku, czy są, czy ich nie ma? Kto pamięta przebiśniegi śmiało przebijające śniegi?
Gdzie są zaspy, a może tylko pozostaną tylko wyspy liści, albo ta jak na Pacyfiku.