Kordialne
Samobójstwo - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Samobójstwo (/showthread.php?tid=555)

Strony: 1 2 3 4


Samobójstwo - hogan - 05-09-2014

Czy człowiek, który popełnia samobójstwo jest w waszych oczach kimś odważnym?

Czy jest to dla was głupotą?

A może to idealne rozwiązanie, gdy nie ma wyjścia?

Co o tym myślicie?


RE: Samobójstwo - martin - 06-09-2014

Trudno mi tak jednoznacznie określić  samobójcę ,gdyż ten przypadek dotknął mnie bardzo blisko , mianowicie przed paru miesiącami mój syn się targnął na swe życie skutecznie.


Trudno nazwać to odwagą lecz jest to w jakimś stopniu czyn odważny , taki jaki popełniają desperaci ratując innym życie wiedząc ze sami mogą umrzeć , być może jest to nie adekwatne porównanie ale nie znalazłem lepszego.


Głupotą takiego czynu bym nie nazwał lecz nazwał bym to desperacja do radykalnego ciecia w swym życiu, ucieczka przed nie do rozwiązania problemami narosłymi nie tylko z winy samobójcy.


Dzisiaj czytałem że co 40 sekund na świecie umierają ludzie pozbawiając się życia i tendencja jest zwyżkowa.
Myślę że przyczyną jest brak perspektyw , pracy , kłopoty rodzinne ""sercowe"" miłość , mieszkanie , upadek moralny społeczeństwa i wiele temu podobnych spraw.


To tylko takie krótkie przemyślanie na ten temat moje.
Oczywiście co dnia zmagam się z myślami i pytaniami nad czynem mego syna , zastanawiam się dlaczego to uczynił , czy mam się czuć w jakimś stopni współwinny tego czynu , czy nie mogłem jakoś mu pomóc czy zaradzić w rozwiązani tego czy innego problemu który miał?
Pytań wiele odpowiedzi żadnych . 


RE: Samobójstwo - Roślinka - 06-09-2014

Dla mnie samobójca to odważny człowiek, choć w chwilach desperacji jestem pewna, że każdy z nas jest w stanie popełnić taki czyn.
Ważne by był zawsze ktoś, kto wysłucha...chociaż tylko to.
Sama czasem rozmyślam o takich czynach i ludziach..


RE: Samobójstwo - hogan - 06-09-2014

Martin, bardzo mi przykro z powodu syna, to tragedia dla każdego rodzica i słuszne są Twoje rozmyślania nad tym, czy mogłeś jakoś temu zaradzić. Nad takimi pytaniami zastanawia się tylko ten, kto naprawdę kochał taką osobę a więc dobrze świadczą o Tobie.

Czy mogłeś coś zmienić? Odpowiem Ci na to pytanie.
Nie mogłeś nic zrobić bo wbrew pozorom, żaden samobójca nie targnie się na swoje życie, powiedzmy w jednej minucie, że teraz narodziła się taka myśl i to uczynił. Nie, nigdy tak nie jest. samobójca z myślą popełnienia takowego czynu, zanosi się z tym zamiarem od długiego czasu ale musi wydarzyć się coś, co da tego ostatniego kopa. Nie możesz więc winić siebie za to, że syn popełnił samobójstwo, bo był(jak mniemam) dorosłym człowiekiem a to graniczyłoby z cudem abyś Go upilnował. Nie mógłbyś pilnować Go w każdej minucie życia a On jak wspomniałam, był jak się domyślam, dorosły a więc w pełni odpowiedzialny za swoje czyny za życia jak i za te w ostatnich minutach życia.

Jeśli coś za życia narozrabiał i przez to targnął się na swoje życie, to powinien sam ten problem rozwiązać lub choćby jakby rzeczywiście potrzebował Twojej pomocy, to "zgłosiłby" by sie po te pomoc do Ciebie. Nie uczynił tego a więc tym bardziej przekonuje to mnie w przeświadczeniu, że planował to od dość dawna ale wydarzyło się coś, co zakończyło Jego plan ostatecznie.

To jest zawsze problemem rodziców, że myślą w takim przypadku krytycznie o sobie a nie powinni.
Inna sytuacja by była, gdyby to było dziecko niepełnoletnie, tu można wyszukiwać się winy rodzica, że źle wychował lub, że nie poświęcał dostatecznej uwagi a przez to dziecko weszło na złą drogę, choćby brania narkotyków co jest najczęstszym powodem samobójstwa u nieletnich.

W moim przekonaniu, na temat samobójców, mam tylko jedną i ostateczną teorię.

Samobójcy to ludzie z chorą psychiką i bardzo często z niezdiagnozowaną.

Ci ludzie owszem, potrzebują pomocy ale pomocy specjalistycznej za życia a nie w ostatniej chwili.
Jednak nikt nie ma wpływu na drugiego człowieka i nikt nie może zrobić czegoś, co by taką osobę
skłoniło do sięgnięcia po poradę lekarską.

Ci ludzie to tchórze, tak! To są tchórze ale w swoim życiu, nie umieją prosić o pomoc co doprowadza do WIELKIEGO czynu, czyli samobójstwa.
Przez ostateczny krok samobójczy, dowodzą, że jednak są odważni, czego mimo krzyku nawet, nie potrafili inaczej wyrazić.
Oni często dają znaki ale inni jeszcze częściej tego nie zauważają, bo to są takie znaki, które widzi tylko człowiek zdesperowany.

Także wiec nie ma w tym nic nadzwyczajnego jeśli nic nie zauważamy w zachowaniu przyszłego samobójcy.
Nie mamy też nigdy powodu aby winić za taki czyn siebie, to jest ich własny wybór na który nie mamy wpływu.

Jedyne co możemy i żyjemy blisko takiej osoby, to obserwować i w razie jakichkolwiek sygnałów w zachowaniu, jakich wcześniej taka osoba nie okazywała, spróbować porozmawiać a w rozmowie jak zauważymy coś niepokojącego to spróbować namówić do wizyty psychologa.

Nic innego zrobić nie możemy bo dam taki przykład z życia mego...

Pacjent był w szpitalu po ścisłą stałą kontrolą. Przebywał w zakładzie zamkniętym ponad dwa lata, zachowywał się wzorowo co by mogło wskazywać na to, że ma myśli samobójcze. Robił wszystko aby tylko przypodobać się lekarzom, tak jakby miał zaplanowane swoje zachowanie i jakby chciał coś tym zachowaniem osiągnąć.

Po dwóch latach obserwacji i nienagannego zachowania się pacjenta, lekarze jednogłośnie na obradach postanowili, że od przyszłego tygodnia będzie mógł wraz z grupą wychodzić na krótkie spacery pod patronem wykwalifikowanych specjalistów.

Wszyscy wyszli na postanowiony przez radę, pierwszy wymarzony spacer po parku przy zakładzie psychiatrycznym.

Pierwsze 10 minut przebiegło w sympatycznej i radosnej atmosferze lecz ów wcześniej wspomniany pacjent, raptem oddzielił się od grupy i pobiegł ślepo przed siebie, sanitariusze ruszyli w pościg za nim.
Bez rezultatu. Otóż ów pacjent, MIAŁ WSZYSTKO zaplanowane od dwóch lat.

- Nienaganne zachowanie
- Regularne przyjmowanie leków
- Brak jakiejkolwiek agresji
- Otwarcie się w grupach wsparcia
- Dobry humor
- Spacer jaki był nagrodą po nienagannym zachowaniu się
- Rozkład jazdy pociągów...

Wbiegł dokładnie na tory w tym czasie, kiedy jechał pociąg, jedyny przez cały dzień jaki jeździł tymi torami.

Nie był to zbieg okoliczności bo przede wszystkim, lekarze znają bardzo wiele takich zaplanowanych samobójstw.


RE: Samobójstwo - ożeszek podziemny - 06-09-2014

(06-09-2014, 13:16 )hogan napisał(a):  W moim przekonaniu, na temat samobójców, mam tylko jedną i ostateczną teorię.

Samobójcy to ludzie z chorą psychiką i bardzo często z niezdiagnozowaną.

A na jakiej podstawie tak twierdzisz?


Cytat:Ci ludzie to tchórze, tak! To są tchórze ale w swoim życiu, nie umieją prosić o pomoc co doprowadza do WIELKIEGO czynu, czyli samobójstwa.

Przez ostateczny krok samobójczy, dowodzą, że jednak są odważni..

Dysonans?

Cytat:Oni często dają znaki ale inni jeszcze częściej tego nie zauważają..

Jeszcze częściej mówisz? A jak można zauważyć brak znaku?

Cytat: bo to są takie znaki, które widzi tylko człowiek zdesperowany.

Zdesperowany, żeby je zauważyć?


Cytat:Nie mamy też nigdy powodu aby winić za taki czyn siebie, to jest ich własny wybór na który nie mamy wpływu.


Jedyne co możemy i żyjemy blisko takiej osoby, to obserwować i w razie jakichkolwiek sygnałów w zachowaniu, jakich wcześniej taka osoba nie okazywała, spróbować porozmawiać a w rozmowie jak zauważymy coś niepokojącego to spróbować namówić do wizyty psychologa.

To mamy wpływ czy nie mamy?


Cytat:Nic innego zrobić nie możemy bo dam taki przykład z życia mego...

jaskółka wiosnę czyni?


RE: Samobójstwo - hogan - 06-09-2014

Cytat:A na jakiej podstawie tak twierdzisz?

Patrz wyżej, z doświadczenia.


Cytat:Dysonans?
Nie, samo życie a jak nie podoba Ci się prawda, to mi nic do tego.


Cytat:Jeszcze częściej mówisz? A jak można zauważyć brak znaku?
Nie wiem jak można zauważyć brak znaku lecz wiem, że inni tych znaków nie dostrzegają.

Cytat:Zdesperowany, żeby je zauważyć?
Nie, czytaj uważniej.

Cytat:To mamy wpływ czy nie mamy?
Nie, nie mamy bo jak sądzisz? "Jedynie rozmowa i nakierowanie" to jest wiele?

Cytat:jaskółka wiosnę czyni?

Nie, nie czyni lecz nie będę opisywała setek przykładów.


RE: Samobójstwo - ożeszek podziemny - 06-09-2014

Cytat:Patrz wyżej, z doświadczenia.

Jak do tego eksperymentalnie dochodzisz? Jaką masz metodologię?



Cytat:Nie, samo życie a jak nie podoba Ci się prawda, to mi nic do tego.


Piszesz, że tchórze, którzy dowodzą, że są odważni. Odważny tchórz to oksymoron.



Cytat:Nie wiem jak można zauważyć brak znaku lecz wiem, że inni tych znaków nie dostrzegają.

Którzy inni? Ja też?


Cytat:Nie, nie mamy bo jak sądzisz? "Jedynie rozmowa i nakierowanie" to jest wiele?

Nie wiem, czy wiele, ale jestem pewna, że to jest wpływ.


Cytat:Nie, nie czyni lecz nie będę opisywała setek przykładów.
Jeśli nie przedstawisz jakichś rzetelnych statystyk, to Twoja teza jest tyle warta co moje "80% ludzi, którzy mnie nie znają, by mnie polubiło, gdyby mnie poznało"
:buzki:


RE: Samobójstwo - hogan - 06-09-2014

Przepraszam Cię bardzo ale Twoja głupota mnie przeraża.

Są sprawy o których nie pisze się w necie a więc nie oczekuj jakichkolwiek źródeł. Ten kto zna mnie w realu i jest tu na forum, wie o jakim doświadczeniu piszę. Tobie pozostaje zapoznać się ze mną w realu lub milczeć pozostając w niewiedzy.


RE: Samobójstwo - Roślinka - 06-09-2014

Hogan...rozumiem, że ci co mają w głowach taki czyn, popełnią go wcześniej czy później ?
To jest poważny temat i muszę przyznać, bardzo trudny dla mnie..potrzeba mi wiele informacji, np. czy można poznać po zachowaniu..itp.


RE: Samobójstwo - hogan - 06-09-2014

(06-09-2014, 16:48 )Roślinka napisał(a):  Hogan...rozumiem, że ci co mają w głowach taki czyn, popełnią go wcześniej czy później ?
To jest poważny temat i muszę przyznać, bardzo trudny dla mnie..potrzeba mi wiele informacji, np. czy można poznać po zachowaniu..itp.

Dokładnie tak i nikt nie ma na to wpływu. Najczęściej bierze się to z problemów jakie mogą pojawić się u każdego człowieka i taka osoba co ma słaby charakter, w chwili desperacji sięga po "sznurek". Uważa że w ten sposób załatwi wszystkie swoje sprawy, nie myśli o tym, że później inni, rodzina będą mieli więcej problemów niżby żyła.

Jak kogoś dobrze znamy to możemy zauważyć nietypowe na co dzień zachowania lecz komu przyjdzie do głowy, że chodzi tu o chęć targnięcia się na życie? Mało kto wpadnie na taką myśl i raczej każdy pomyśli, iż ta osoba ma dziś gorszy dzień, jaki zdarza się każdemu.
I po tym stwierdzeniu przechodzimy do porządku dziennego a jutro dowiadujemy się, że ta osoba nie żyje przez samobójstwo.

Jak ktoś zna temat albo zna na tyle taką osobę, bo na przykład wcześniej próbowała popełnić samobójstwo, to jest w stanie zauważyć dawane znaki przez chorą osobę(piszę o osobie chorej, gdyż ten kto popełnia samobójstwo nie jest W PEŁNI zdrowy na umyśle, ma z pewnością jakiś stopień zaburzeń emocjonalnych). Każda inna osoba, nic nie zauważy.