Moje śmiechowe wiersze :) -
Lady Neosha - 05-05-2019
Pewnego dnia szedl sobie Zdzichu
Na paluszkach, pijany, po cichu
Lecz niestety, niezdara
Potknal sie o nowego gara
Ktory stal pod stolem
Zaklal pod nosem: ,,Zesz ja chromole,
Stenka zaraz narobi chalasu
Ze mnie nie bylo tyle czasu
A na dodatek z gara
Wylalo sie mleka co nie miara''
Stenka juz w drodze do Zdzicha:
,,Cos Ty kurde narobil, ja sie pytam?!"
Zdzich az usiadl z wrazenia na krzesle
I wyczul kolejna katastrofe jeszcze
Bo usiadl na Stenki ciescie
I pupe cala mial w ciastowym agrescie
Stenka krzyczy: ,,Won stad dziadu,
Na wnerwienie mnie dales czadu,
Zepsules cala moja robote
Co ja dam sasiadom w sobote?
Paszol won dzis spac na pole,
Co za jelop, ja chromole
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
ro_bot - 06-05-2019
To w zasadzie rasowa fraszka.
Gratuluję poczucia humoru.
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
jozekkg - 06-05-2019
Mi też się spodobało.
Napiszesz coś jeszcze?
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
hogan - 06-05-2019
Fajne
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
Lady Neosha - 06-05-2019
Mam jeszcze kilka tych wierszy
W pewne lato, na waleta
Zbychu smazyl se kotleta
Podspiewywal se wesolo
I baki se puszczal w kolo
A nagle, za oknem jego
Zjawil sie listonosz, tego,
Co zobaczyl, nie spodziewal
Sie w ogole, wnet zaspiewal:
,,Siekiera, motyka, goly Zbychu
Puszcza se baki po cichu
Siekiera, motyka, serek feta
Zbychu pierdzi na waleta''
Zbych uslyszal to spiewanie
Szybko zalozyl ubranie
Po czym gna do listonosza
Gubiac po drodze bambosza
Listonosz ucieka w te pedy
Nie patrzy nawet, ktoredy
Za nim Zbychu glosno sapie:
,,Czekaj, ja Cie kurde zlapie''
Listonosz potknal sie o maki
No i wyladowal w krzaki
Zbychu szybko go dogonil
Lecz pewien pomysl listonosza ochronil
Mowi do Zbycha: ,,wodke mam,
I chetnie ja panu dam"
Zbychu przystal na to, rzecze:
,,Tym razem Ci sie upiecze"
I wniosek z tego taki:
Nie smiej sie, gdy ktos pierdzi smazac schaboszczaki
Chyba, ze wodke masz
I ja na zgode dasz
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
hogan - 06-05-2019
:ubawa: :ubawa: :ubawa:
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
Lady Neosha - 08-05-2019
Halina prawie spala, kiedy
Kazik wracal, no a wtedy
Szedl po ciemku do pokoju
Na butach mial duzo gnoju
Nagle wpadl w sterte ziemniakow
Halka krzyczy: ,,Ty pijaku,
Smierdzisz gnojem na dom caly
Teraz to i ziemniaki beda capialy
Sio na kanape w drugim pokoju
I zdejmij te buty w gnoju"
Kazik ledwo co przytomny
Z podniesieniem sie ma problem drobny
Belkocze: ,,Halinka, pomoz wstac"
A Halinka: ,,Kurde mac,
Ty pijany matole
Co ja z Toba mam, ja chromole"
Pomogla wstac Kazikowi, ale
Nie spodziewala sie, co bedzie dalej
Kazik zachwial sie i
Razem w ziemniaki wpadli
Halinka wkurzona, juz pod nosem klnie
Cala w piachu, wnerwila sie
Wstala i sie otrzepala z brudu
Nagle slyszy lubudubu
To Kazik chcac wstac
Zaczal sie chwiac
Zlapal sie pieca
I byla spora heca
Bo zlecialy wszystkie gary
I huku bylo na dom caly
Ale przynajmniej Kazik wstal z ziemniakow
A Halka cieszyla sie, ze nie zwalil burakow
Ale byla wkurzona mega
Jej cierpliwosci kres dobiega:
,,Dostane pierdolca przez Ciebie kurde,
Patrz, jaki tu zrobiles burdel,
Ziemniaki w gnoju, na podlodze gary,
Ty caly w piachu, zesz nie do wiary"
Nagle pierdyklo im swiatlo do tego
Halinka kipi: ,,do groma ciezkiego"
A na koniec, by zrobilo sie weselej
Kazik pierdnal, podsumowal ta niedziele
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
hogan - 08-05-2019
Dlaczego wcześniej nie pokazałaś swojej twórczości?
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
ro_bot - 08-05-2019
Nie pokazała,ponieważ kiedy zauważyła istnienie problemu alkoholowego ,forum Kordialne pewnie zaczynało raczkować.
Odważna ta Lady Neosha.
RE: Moje śmiechowe wiersze :) -
hogan - 08-05-2019
To co napisałeś, trochę mija się z celem, bo jak tak by było, Lady musiałaby napisać owe wiersze w wieku 5 lat.