Praca bez stresu -
hogan - 05-09-2018
Nie doszliśmy do rozwiązania, jaka praca jest najcięższa i w takim razie, może wspólnie wykreujemy pracę, która
jest najmniej stresująca.

Jakieś propozycje i dlaczego akurat taka propozycja?
RE: Praca bez stresu -
bonaparte - 05-09-2018
Pracowałem w kilku miejscach i myślę że w każdej pracy jest stres. Albo przez samą pracę albo przez współpracowników czy szefa. Interesanci są tez wkurzający.
RE: Praca bez stresu -
hogan - 05-09-2018
Też jakoś nie przychodzi mi do głowy żaden rodzaj pracy bez stresu... może prowadzenie zajęć jogi
RE: Praca bez stresu -
ro_bot - 05-09-2018
Bez stresu nie było by pracy.Ktoś musi wymagać i też ktoś nadążać.
Ciekawe,czy lepiej mieć jednego szefa w stosunku pracy czy prowadzić wolną działalność gospodarczą płaszcząc sie przed każdym klientem z ulicy ?
RE: Praca bez stresu -
hogan - 06-09-2018
Moim zdaniem, lepiej już jest mieć jakiegoś szefa, niż zakładać własną działalność gospodarczą. A jeszcze
lepiej być szefem dla większej grupy ludzi. Przy własnej działalności, taka osoba jest pomiatana jak zwykły
pracownik. Widzę to po sprzątaczkach na moim terenie. Mają pozakładane swoje działalności i co z tego, jak
i tak są zależne od szefowej, która niby taką jednoosobową firmę zatrudnia. Bez sensu jak dla mnie.
RE: Praca bez stresu -
Siwy - 06-09-2018
Ciekawe czy praca latarnika jest bezstresowa. Czy jest przy okazji konserwatorem sprzętu latarnianego.
Czy np w środku nocy musi "żarówkę" wymienić, jak się przepali.
RE: Praca bez stresu -
hogan - 06-09-2018
Pewnie musi wymienić, bo inaczej będzie chodził po omacku
RE: Praca bez stresu -
Siwy - 06-09-2018
(06-09-2018, 1:55 )hogan napisał(a): Pewnie musi wymienić, bo inaczej będzie chodził po omacku 
Ja o tej
żarówce co marynarzom świeci, nie latarnikowi.
Ale chyba nie trafiłem. zwartek, 6 maja 2010
[/url]
Spoiler
Praca współczesnego latarnika
[url=http://3.bp.blogspot.com/_uM-Sz8f0fUg/S-KTckrcDUI/AAAAAAAAAA4/vCdXNCXYnwA/s1600/latarnia+morska.jpg]
Myśląc o pracy latarnika zawsze przypomina nam się przygnębiająca nowela Henryka Sienkiewicza. Tytułowy bohater, latarnik Sawicki, był samotnym starym człowiekiem, który w swej pustelni-latarni dokonywał dni.
Współczesna sytuacja latarników jest zupełnie inna, o czym świadczy popularność tego zawodu w takich nadmorskich miastach jak Gdynia czy Gdańsk. Dzisiaj latarnia nie jest to już dom dla jej pracownika, w którym musi on ciągle przebywać. Praca na tym stanowisku jest przede wszystkim zmianowa, jak w normalnym zakładzie, dlatego każdy z latarników posiada swój osobny dom i rodzinę, do których codziennie wraca. Ponadto latarnia nie jest już samotnią oddzieloną od świata i cywilizacji. Na jednej zmianie pracują zazwyczaj dwie osoby, szczególnie w miastach jak Gdynia i Gdańsk, gdzie praca latarnika jest niezwykle odpowiedzialna. Co więcej latarnia jest wyposażona w skomplikowane sprzęty nawigacyjne i kartograficzne, które wymagają znajomość ich obsługi, dzięki czemu praca nie jest monotonna i banalna do znudzenia. W chwilach spokoju, stagnacji, latarnie mogą służyć pewnymi formami rozrywki, jak telewizor, czy radio. Oczywiście nie mogą być nadużywane, gdyż latarnik musi być czujny.
Ponadto współczesne latarnie są także miejscami zabytkowymi, które odwiedzają turyści, dlatego pracownicy tego miejsce nie są samotni. Zwłaszcza Gdynia i Gdańsk są miastami, w których turyści często odwiedzają latarnie. Należy więc zweryfikować swoje pojęcie pracy latarnika, pamiętać, że nie jest to jedyny dom dla ich pracowników, którzy są tam skazani na samotność i nudę. Cywilizacja, technologia cały czas się rozwijają, a praca latarnika podąża za tymi dynamicznymi zmianami.
Autor: latarnik
RE: Praca bez stresu - hogan - 06-09-2018
Domyśliłam się o jaką żarówkę Ci chodzi i celowo zażartowałam o innej żarówce.
RE: Praca bez stresu -
Wąsatka - 06-09-2018
Bufetowa. Nikt jej nie podskoczy.