Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
Siwy - 08-07-2018
To lecimy.
Dam pierwszy, jak się spodoba to coś znajdę mocniejszego. Oczywiście zapraszam wszystkich, nie pomijając wegetarian i wrogów myślistwa.
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
hogan - 08-07-2018
Nie wprowadzaj Krzysiu ludzi w błąd.

Tytuł zmieniłam, bo nie każdy jest w stanie takie sceny oglądać.
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
Wąsatka - 08-07-2018
Sama natura.
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
Wąsatka - 09-07-2018
Koty, te nasze przydomowe/domowe, nasze kochane pupile, mięciutkie, cieplutkie, takie niewinne, są drapieżnikami z natury. Nawet karmienie przez człowieka nie zabija ich naturalnego instynktu (z małymi wyjątkami). Te sceny z kreskówek, kiedy kot rozbebesza mysz, wyciąga wnętrzności, przydeptuje i patrzy na mękę zwierzaka, one nie biorą się z kosmosu... podobnie jak dowcipy o teściowych.

Przyroda jest brutalna, bezwzględna, bo życie, to walka o przetrwanie.
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
Siwy - 09-07-2018
Miałem kotkę która przynosiła mi jedzonko do pokoju. Głównie krety. Pięknie poukładane pod stołem. Oczywiście głód jej nie skłonił do tego. Instynkt zabójcy. A czemu mnie przynosiła? Pewnie uznając że ze mnie d...a nie myśliwy i trzeba dokarmić.
Ale nawiązując do myszy. Też kocisko nie zabije zwierzaka jednym kłapnięciem, tylko się bawi.
Raz mysz dostała się do mojej pralnio-kotłowni. To kiedyś była łazienka, jedynie Vailant na ścianie określa nazwę pomieszczenia. Nie miała biedna,y mysz gdzie się ukryć przed kotem i po prostu z jakimś desperackim prychaniem rzuciła się na oprawcę. Tym czynem wywalczyła szybką śmierć. Kot, albo się wnerwił, albo co...? Bo kłapnął raz i zjadł. Bez sadystyczno- żonglerskich popisów.
Teraz posyłając tego posta popatrzyłem się na psicę z mojego awka.
Noo ile gryzoni, ptactwa i innych zwierzątek ona ma na sumieniu!
A takie milutkie czarniutkie stworzonko przecież, tylko głaskać.
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
Wąsatka - 09-07-2018
Kiedyś znalazłam szczura na wycieraczce. Pewnej jesieni było tyle myszy, że kot już nimi rzygał, ale dalej zabijał. Dookoła domu pełno ich było, ale żadnej nie wpuścił do domu. Taki to był kot.
Mówią, że koty odwdzięczają się swoim "panom" za troskę.
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
hogan - 09-07-2018
Zgadzam się z Wami. Natura jest brutalna no i ten instynkt łowczy... toć to sam żywioł, nawet człowieka.
Koty zabijają wokoło domu wszystkie myszy czy szczury, bo tak jak psy, bronią swego terenu i usuwają intruzów.
Jak kot natomiast przynosi gryzonie dla swego właściciela, to trzeba pochwalić, bo w ten sposób dziękuje za opiekę, wyżywienie
i schronienie. Trzeba to bardzo docenić, bo nie każdy kot jest w stanie oddać swoją zdobycz a jak odda, to znaczy tylko
o jednym... ceni swego właściciela, ponad swoje życie.
Zobaczcie jak kot pilnuje swego domu, nawet potrafi niedźwiedzia przepędzić

Niedźwiedź już spokojniejszy, bo udało mu się uciec spod domu a tu bum! Kot wyskakuje znienacka :lol:
Od 1: 36
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
hogan - 09-07-2018
A tu odwrotność, niedźwiedź i kot żyją w zgodzie od małego
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
Siwy - 09-07-2018
Lot, a zwłaszcza pikowanie tych drapieżców mnie zafascynował. Muszą sobie radzić, bo u nich zakaz handlu jest cały tydzień.
RE: Sceny masakryczne- dzikie zwierzęta -
Wąsatka - 09-07-2018
Dzień jak co dzień. Idę wzdłuż bloku chodnikiem. Po lewej trawniki między klatkami. Na trawie siedzi wróbel i w jednej chwili przelatuje przede mną pustułka i wróbla już nie ma.