Kordialne
Złam prawo- uratuj partnera - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Złam prawo- uratuj partnera (/showthread.php?tid=4244)



Złam prawo- uratuj partnera - hogan - 06-05-2018

Przemyśl sytuację lekkiego nagięcia prawa (przekroczenie prędkości?), aż po naprawdę mocne
przypadki (zabicie kogoś po to, by ocalić ukochaną osobę?). Jak Ci się wydaje, gdzie leży Twoja granica?
Tak, wiem, że tyle się znamy, ile nas sprawdzono, jednak… spróbuj sobie wyobrazić taką sytuację ze wszystkimi jej następstwami.
Jak myślisz, jak daleko idące konsekwencje byłbyś w stanie znieść za zapewnienie Twoim bliskim bezpieczeństwa?


RE: Złam prawo- uratuj partnera - Wąsatka - 06-05-2018

Nie wiem. Nigdy nie zbliżyłam się do takiej sytuacji.
Wiem natomiast, że mam wnerwiającą tendencję do pomagania innym i spychania swojego na ostatni plan.


RE: Złam prawo- uratuj partnera - ro_bot - 07-05-2018

(06-05-2018, 11:48 )hogan napisał(a):  zabicie kogoś po to, by ocalić ukochaną osobę?

Obrona konieczna nie jest przestępstwem.
Oczywiście w naszym kraju trzeba ją sensownie udowodnić.W takich sytuacjach można spróbować zasłonić się afektem.
Podejrzewam,że potrafiłbym zabić w podobnych okolicznościach.
Nawet prędzej niż w przypadku,kiedy nasz rząd zadarł by z innym i kazał strzelać do ludzi innej nacji czy wiary broniąc swoich czterech liter i dochodowego stołka...
Chociaż pewnie wtedy dostał bym blaszany medalik za „bohaterstwo“.
Odpoąłbym go i na oczach tłumu wcisnął wieszającemu w wyżej wspomniane miejsce.

Z kredziejstwem z powodu tzw.wyższej konieczności pewnie miałbym większy problem.


RE: Złam prawo- uratuj partnera - ewus - 07-05-2018

Za ludzi których kocham jestem w stanie zrobić absolutnie wszystko, niezależnie od tego jaką cenę za to zapłacę ubawa


RE: Złam prawo- uratuj partnera - hogan - 07-05-2018

I ja też, przynajmniej tak to czuję, bo tak jak wspomniała Wąsatka, też nigdy nie byłam
w takiej sytuacji ale emocjonalnie czuję, że byłabym gotowa na wszystko.