Pączki Wąsatki -
Wąsatka - 08-02-2018
Ja ważę kawałki ciasta. Potem formuję kulkę, odkładam na chwilę, lekko spłaszczam i nakładam nadzienie. Zlepiam jak piergi, a brzeg zbieram lekko do środka. Też się nie rozpadają. Ważne aby pączki ładnie wyrosły, wtedy nienpękają podczas smażenia.
Moje dzisiejsze, mniej dobre, przepis z przedwojennej książki.
RE: Pączki Wąsatki -
hogan - 09-02-2018
Ważysz? Domowe pączki? Po co?
Ładnie wyglądają ale brakuje mi pudru
RE: Pączki Wąsatki -
Wąsatka - 09-02-2018
Dziękuję. Wolę lukier.

Ważę, tym samym uzyskuję powtarzalność i pewność w smażeniu. Kiedy robię zwykłe bułki też ważę.
RE: Pączki Wąsatki -
hogan - 09-02-2018
Pierwszy raz w życiu, spotykam się z czymś takim jak ważenie... mi pewnie by nie chciało się ważyć :lol:
RE: Pączki Wąsatki -
Wąsatka - 09-02-2018
Lubię jak jest równe. Jak kupujesz pieczywo, to każde jest ważone. Wiem, że to produkcja domowa, ale tak już mam.
Przepis na pączki pochodzi z "Kucharza Polskiego" Marji Śleżańskiej (wyd. 1932r.):
"200. Pączki mniej dobre. 7 żółtek i 3 łyżki czubato nabrane miałkiego cukru utrzeć na śmietanę; w to wlać 50 gr. drożdży rozrobionych z trochą mleka, 4 łyżki masła klarowanego , pół litra letniego mleka, urobić mąki tyle, aby ciasto było dostatecznie gęste i po wyrośnięciu ciasta robić pączki wyżej podanym sposobem, piekąc na fryturze, na połowę zmieszanej ze smalcem."
Od siebie dodaję jeszcze 2 łyżki spirytusu. Mąki idzie ok. 750 g.
RE: Pączki Wąsatki -
karbon - 09-02-2018
(09-02-2018, 10:06 )hogan napisał(a): Pierwszy raz w życiu, spotykam się z czymś takim jak ważenie... mi pewnie by nie chciało się ważyć :lol:
Bo to jest perfekcja w tym co się chce wykonać. Dbałość o każdy szczegół. Szacun
RE: Pączki Wąsatki -
Wąsatka - 10-02-2018
Dziękuję Karbonie.
RE: Pączki Wąsatki -
Greg1986 - 19-04-2018
Wyglądają naprawdę smacznie

Szkoda, że nie mogę jeść takich rzeczy bo by znikły wszystkie