Nigdy się nie zmieniamy? -
Boldusia - 07-02-2018
Profesor Bartoszewski powiedział kiedyś, że gdyby nie wojna byłby innym człowiekiem.
Doświadczenie Auschwitz zaważyło na całym dorosłym życiu, na jego decyzje i wybory.
Jacy jesteśmy, my współcześni, jesteśmy sobą, a może jest tak, że natura ludzka zmienną jest.
A może jest tak, jak Szymborska pisała: Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono?
RE: Nigdy się nie zmieniamy? -
hogan - 07-02-2018
Każdy człowiek kształtuje się przez całe swoje życie. Pod względem charakteru, jak też wyglądu.
Przykładem może być to, że przez całe życie zmieniamy swoje uczesanie, często według danej mody
a charakter, zmienia się jeszcze w chwili śmierci i ten kto nie wierzy w Boga, w ostatnich godzinach, prosi
o księdza a więc z ateisty, w ciągu kilku minut, staje się wierzącym. To jest zmiana charakteru naszej osobowości.
RE: Nigdy się nie zmieniamy? -
Boldusia - 07-02-2018
(07-02-2018, 9:35 )hogan napisał(a): Każdy człowiek kształtuje się przez całe swoje życie. Pod względem charakteru, jak też wyglądu.
Przykładem może być to, że przez całe życie zmieniamy swoje uczesanie, często według danej mody
a charakter, zmienia się jeszcze w chwili śmierci i ten kto nie wierzy w Boga, w ostatnich godzinach, prosi
o księdza a więc z ateisty, w ciągu kilku minut, staje się wierzącym. To jest zmiana charakteru naszej osobowości.
Generał Jaruzelski całe życie miał problem z Bogiem, nawet podczas pogrzebu mamy nie wszedł do Kościoła.
W ostatniej chwili pojednał się, więc coś w tym jest.
RE: Nigdy się nie zmieniamy? -
ro_bot - 07-02-2018
Boldusiu,nie chodziłaś nigdy po lasach?
Ale tak naprawdę,nie na spacer.
Wojna jest nam zapisana w genach.
Przejdź się piećdziesiąt kilometrów nie zapominając o obserwacji walki brzóz z sosnami.
Może jeszcze zauważyła byś zwłoki sarny rozszarpanej przez wilki i dojedzonej przez lisy.
Ten pan profesor całkiem trafne spostrzeżenia powziął siedząc w wygodnym fotelu.
Generał Jaruzelski u szczytu popularności(bo nie władzy)był starym człowiekiem i manipulowanym.Jego zasługi na froncie wydają mi się enigmatyczne.
„Trzeba powiedzieć dość!Trzeba zapobiec konfrontacji"-to jedyne jego słowa,które pamiętam z 1981 roku.
Reszta to wyświechtane dyktando.
Jakoś nie zauważyłem jego sukcesów na frontach ostatniej wojny światowej.Może za mało wnikałem w nowoczesną historię.
Czy pojednał się z Bogiem-niewiem.
Ale jak trwoga to do Boga.Albo pod publikę,albo z własnej słabości.
Szanuję wierzących jak też ateistów,ale chorągiewki zawsze bądą dla mnie ostatnim plugawstwem.
RE: Nigdy się nie zmieniamy? -
Boldusia - 07-02-2018
Chodziłam na grzyby, i nie wiem czy to spacer, chyba tak.
Ano, prawa natury, umieranie i życie, to jakoś tak się łączy i chyba w przypadku zwierząt można uzasadnienie znaleźć,
czy wojna o światło między między drzewami.
Z tymi sukcesami "Wolskiego" to wiadomo jak było, tak jak i ze stanem wojennym, dziś też wiemy- nie był potrzebny.
Chorągiewka? Tak, i z Twoim ostatnim słowem- podpisuję się pod nim.
W odniesieniu do nas- współczesnych- mówimy, że uczymy się na błędach, zaryzykowałabym stwierdzenie, że uczymy się błędów.