Kordialne
Znikanie bez uprzedzenia - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Znikanie bez uprzedzenia (/showthread.php?tid=3827)

Strony: 1 2


Znikanie bez uprzedzenia - Boldusia - 07-12-2017

To przecież niemożliwe, nie mogę w to uwierzyć, powtarza przez łzy.
Przecież było nam ze sobą tak dobrze. Wspólne, wycieczki, wyjazdy, wyjścia do teatru, do kina.
On nie mógł mnie tego zrobić. Przestał dzwonić, nie odpowiada na SMS-y. Nie wiem dlaczego? Czy przestał mnie kochać?

Znikanie bez uprzedzenia.


RE: Znikanie bez uprzedzenia - hogan - 07-12-2017

Do komfortowych nie należy, takie znikanie. Staram się usprawiedliwić taką osobę, co znika bez słowa.
Może nie miała jak powiadomić, może choruje a może nie żyje...


RE: Znikanie bez uprzedzenia - bonaparte - 07-12-2017

Poszedł po mleko do biedronki i nie wrócił ubawa


RE: Znikanie bez uprzedzenia - Amadea - 07-12-2017

(07-12-2017, 12:31 )Boldusia napisał(a):  To przecież niemożliwe, nie mogę w to uwierzyć, powtarza przez łzy.
Przecież było nam ze sobą tak dobrze. Wspólne, wycieczki, wyjazdy, wyjścia do teatru, do kina.
On nie mógł mnie tego zrobić. Przestał dzwonić, nie odpowiada na SMS-y. Nie wiem dlaczego? Czy przestał mnie kochać?

Znikanie bez uprzedzenia.

Przede wszystkim, trzeba by się zastanowić, czy miłość w takim związku, to właściwe słowo - niekoniecznie. A może działo się już coś wcześniej, a jeden z partnerów tego nie zauważał? Myślę, że takie znikanie może być wygodniejsze dla jednej ze stron - nie trzeba się tłumaczyć, słuchać wymówek, może płaczu.
Wtedy taka sytuacja, jak mówi Boni - wyszedł do biedronki i nie wrócił - po masło, bo najtańsze oczko


RE: Znikanie bez uprzedzenia - Boldusia - 08-12-2017

(07-12-2017, 21:48 )Amadea napisał(a):  
(07-12-2017, 12:31 )Boldusia napisał(a):  To przecież niemożliwe, nie mogę w to uwierzyć, powtarza przez łzy.
Przecież było nam ze sobą tak dobrze. Wspólne, wycieczki, wyjazdy, wyjścia do teatru, do kina.
On nie mógł mnie tego zrobić. Przestał dzwonić, nie odpowiada na SMS-y. Nie wiem dlaczego? Czy przestał mnie kochać?

Znikanie bez uprzedzenia.

Przede wszystkim, trzeba by się zastanowić, czy miłość w takim związku, to właściwe słowo - niekoniecznie. A może działo się już coś wcześniej, a jeden z partnerów tego nie zauważał? Myślę, że takie znikanie może być wygodniejsze dla jednej ze stron - nie trzeba się tłumaczyć, słuchać wymówek, może płaczu.
Wtedy taka sytuacja, jak mówi Boni - wyszedł do biedronki i nie wrócił - po masło, bo najtańsze oczko


Pewnie i tej miłości nie było, przynajmniej z tej strony, która znika. Zauroczenie.
Ten ghosting, to teraz modne jest, bo wygodne. Znikam, nie muszę się tłumaczyć i cześć. To co kto czuje, nieważne jest, ale czy uczciwe?


RE: Znikanie bez uprzedzenia - jozekkg - 08-12-2017

Nie ładnie tak zostawiać kogoś w sytuacji, że nie wie na czym stoi.
Może lepiej zostawić jakąś najprostszą informację. Nawet brutalną typu "Już więcej się nie zobaczymy. Odchodzę. Żegnam."
Bolesne, brutalne, ale opuszczona osoba przynajmniej wie, że ten temat jest już zamknięty i trzeba iść dalej.


RE: Znikanie bez uprzedzenia - hogan - 08-12-2017

A może ktoś dostał amnestii?
Ja nie wiem ale jakoś nie umiem oceniać, zanim nie poznam odpowiedzi i dopóki będzie taka sytuacja
trwała, to będę zastanawiała się dlaczego tak się stało, tym samym, szukając wytłumaczenia.


RE: Znikanie bez uprzedzenia - Boldusia - 08-12-2017

(08-12-2017, 8:48 )jozekkg napisał(a):  Nie ładnie tak zostawiać kogoś w sytuacji, że nie wie na czym stoi.
Może lepiej zostawić jakąś najprostszą informację. Nawet brutalną typu "Już więcej się nie zobaczymy. Odchodzę. Żegnam."
Bolesne, brutalne, ale opuszczona osoba przynajmniej wie, że ten temat jest już zamknięty i trzeba iść dalej.

Wiesz, brutalne, bo człowiek myśli, że coś się stało, jest chory, wpadł pod samochód, umarł?
Miałam tak kiedyś, rok temu mój przyjaciel( przyjaciel tylko, bez podtekstów, ma żonę, rodzinę), tak z dnia na dzień, Trzy miesiące się nie odzywał.
Umierałam ze strachu.


RE: Znikanie bez uprzedzenia - ro_bot - 08-12-2017

Na takie pytania nie otrzymasz sensownej odpowiedzi na forum.
Nikt z nas nie zna żadnej ze stron.Może zwyczajnie uznał,że jesteś zbyt zaborcza?
Nie wiemy jakie były Wasze dążenia i preferencje.
Spróbuj się skontaktować i powiedz jasno,że jak coś się nie podoba to droga wolna,ale ciekawaś jest przyczyn rozstania.Tak dla własnych wniosków.
Numer telefonu i adres chyba znasz,bo jak nie to wszystko jasne.


RE: Znikanie bez uprzedzenia - Boldusia - 08-12-2017

(08-12-2017, 9:16 )ro_bot napisał(a):  Na takie pytania nie otrzymasz sensownej odpowiedzi na forum.
Nikt z nas nie zna żadnej ze stron.Może zwyczajnie uznał,że jesteś zbyt zaborcza?
Nie wiemy jakie były Wasze dążenia i preferencje.
Spróbuj się skontaktować i powiedz jasno,że jak coś się nie podoba to droga wolna,ale ciekawaś jest przyczyn rozstania.Tak dla własnych wniosków.
Numer telefonu i adres chyba znasz,bo jak nie to wszystko jasne.

Znam odpowiedź.
A tu na forum to temat do dyskusji, nie szukam tu rozwiązań.