Pączki hogan II- szybsza metoda -
hogan - 10-08-2014
Dziś przedstawię Wam szybszą wersję zrobienia pączków domowych niż poprzednio i tak jak tamtym razem, nie wymieniam składników lecz opiszę co i jak kiedy dodać czy zrobić.
A więc zaczynamy!
Na ogniu rozpuszczam jedną kostkę masła i odstawiam do ostygnięcia.
W tym też czasie rozdrabiam z łyżeczką cukru, pół kostki świeżych drożdży.
Podgrzewam mleko w mikrofalówce i dodaję je do drożdży, nakrywam ściereczką i pozostawiam na około 15 minut do wyrośnięcia.
Jak masło przestygnie i drożdże wystygną to:
Dodaję do miski:
- około kilograma mąki pszennej lub tortowej.
- aromat do ciasta(wedle uznania).
- 1- 2 łyżki spirytusu(lub octu czy rumu).
- oddzielam żółtka od białek i dodaję same ŻÓŁTKA. Z białek możemy upiec bezy.
- pół szklanki cukru
- wystudzone masło
- drożdże
Wszystko ugniatam na ciasto, które odchodzi od rąk i blatu.
Formułuję w dłoniach kuleczki, wielkości takiej jaka nam odpowiada.
Układam na blacie pozostawiając około 2 cm między jedną a drugą kulką.(miejsce na wyrośnięcie)
Nakrywam ściereczką i czekam od 1- 2 godzin, w zależności od tego jak ciepło jest w mieszkaniu. Im cieplej, tym szybciej wyrosną.
Powinny potroić swoją wielkość.
Już wyrośnięte pączki:
Oczywiście, było ich więcej niż na jednym talerzu :lol:
Po wyrośnięciu, wrzucam na rozgrzany olej, do którego dodałam łyżkę octu(Olej MUSI być gorący!!! To bardzo ważne bo raz dodałam ocet
przed grzaniem oleju to o mało mi garnka na podłogę nie zrzuciło!)
Zapiekam z dwóch stron i wyjmuję łyżką cedzakową na ręczniki papierowe.
Jak na zdjęciu niżej, widać po przerwaniu, że są idealne w swojej konsystencji a także są tak pulchne, że nie sposób je przekroić, trzeba urwać
RE: Pączki hogan II- szybsza metoda -
hogan - 10-08-2014
W strzykawkę nabieram takiej masy, jakie chcę mieć pączki, u mnie był to dziś tzw. sos truskawkowy i czekoladowy.
Wbijam z boku strzykawkę aż do końca szpikulca i wstrzykuję ok. 10 mil. przetworu.
Widać na zdjęciach.
Następnie posypuję cukrem pudrem i...
Te pączki tym się różnią od poprzednich, że nie czekamy aż ciasto wyrośnie, nie czekamy aż krążki wyrosną, nie robimy też krążków wykrajanych szklanką i nie zlepiamy dwóch krążków czy jednego krążka z nadzieniem lecz wstrzykujemy nadzienie w upieczone pączki.
Smacznego!