Prywatne służby zdrowia -
hogan - 26-11-2017
Jak sytuacja wygląda dziś, przekonał się na własnej skórze, raczej każdy.
Czasem jesteśmy zadowoleni z państwowych usług ale czasem, narzekamy, różnie to bywa w zależności od służb, miejsca, choroby, itd.
Nie o tym chcę z Wami podyskutować, bo to ogólnie jest temat rzeka.
Mnie interesuje, czy jesteś za tym aby służby zdrowia, całkowicie sprywatyzować?
Jeśli tak, to dlaczego? A jeśli nie, także podaj proszę powód.
RE: Prywatne służby zdrowia -
Siwy - 26-11-2017
Nie. Na razie wiele osób by nie było stać na lekarza. Mimo że potem nieubezpieczenie w części czy całości by to zwracało. Jesteśmy starym społeczeństwem. Zostaje wiele ludzi którzy już nie mają szans na zmianę swojej sytuacji finansowej, czy zależności od bezpłatnej opieki zdrowotnej, na którą całe zawodowe życie płacili z zarobków. Tylko czy to rozwiąże problem, gdy lekarzy, zwłaszcza specjalistów jest masło. Może w dużych aglomeracjach jest lepiej, gdy są kliniki etc.
Co by to pomogła np. w takim Tarnowie. To chyba że na drodze selekcji odpadli by z kolejki biedniejsi.
Dałem przykład akurat mojej mieściny, bo jest to typowe. Natomiast czy tylko mniejsze miasta? Trudno powiedzieć, nie śledzę tematu. My za bliosko Krakowa i obecnie nawet Rzeszowa jesteśmy. Dla samodzielnie poruszających się to jest dobre. Bo autobusem, pociągiem, czy autkiem w godzinę z hakiem obskoczy. Np do Bonifratrów. Taki tylko przykład dałem. Rzeszowa nie znam, ale są większe możliwości do robienia specjalizacji, podobno, zatem i tych lekarzy pewnie więcej.
Może reanimować pomysł, by po wyczerpaniu refundowanej ilości zabiegów, czy wizyt w gabinecie, mógł być przez przychodnie, szpital dalej wykorzystywany. A nie żeby sprzęt stał odłogiem, bo limit wyczerpany.
Na pytanie czy całkowicie sprywatyzować, ja twierdzę że nie.
Pobyty i zabiegi w tych jednodniowych, dostępnych obecnie są bardzo drogie, zatem w takich normalnych, sprywatyzowanych też. Można z resztą gdzieś znaleźć ile pacjent kosztuje. Nie sądzę by to była kwota dostępna dla przeciętnego chorego.
RE: Prywatne służby zdrowia -
Boldusia - 26-11-2017
Przyznam, mam mieszane uczucia, ale dobra, jestem za prywatyzacją.
Ktoś powie, o bogata, guzik tam. Sprywatyzować, ale składkę zdrowotną w całości przeznaczyć do dyspozycji dyrektorów szpitali,
a nie teraz idzie to na utrzymanie NFZ, 16 central, biurowce, urzędnicy. Dużo tych pieniędzy się "gdzieś" rozchodzi, takie "idzie Grześ przez wieś..."
Albo tą składkę zdrowotną oddać ludziom, i każdy z nas sam zapłaci z tych pieniędzy za wizytę u lekarza.
Mamy tzw" sieci szpitali", nowy pomysł ministra Radziwiłła.Może i założenia nie są złe, bo dostaną najwięcej kasy placówki badawcze,
instytuty badawcze kliniki.O dodatkowe pieniądze mogą ubiegać się szpitale wojewódzkie na konkretne cele, badania.
W" sieci szpitali" jest 104 placówek i one mają zagwarantowane finansowanie bez konieczności startu w konkursie,
a co z pozostałymi, tymi małymi, gminnymi?
Mam lekarza rodzinnego w Klinice MSW w Olsztynie, to dobry szpital, jeden z najlepszych, choć też niedofinansowany.
Często też mam okazję obserwować pracę lekarzy i pielęgniarek, jest bardzo ciężka, nie pachnie fiołkami.
Sejm uchwalił 6 proc. na zdrowie, nie wiem czy to skróci kolejki do specjalistów, na operację. Jest za mało personelu medycznego,
niedofinansowani. Szkoda byłoby, aby młodzi ludzie wykształceni wyjeżdżali,kto nas będzie leczył. Po za tym studia medyczne tanie nie są,
pozwolenie na wyjazd, mądre nie jest.
Jest planowana likwidacja NFZ, co w zamian- centralizacja? Nie wiem, czy ktoś z Warszawy zna realia danego szpitala np. w małym
prowincjonalnym mieście. No i te limity przyjęć do specjalistów.To znaczy że w ciągu roku może zachorować 100 pacjentów,
i za to NFZ pieniądze zwróci. A jak zachoruje 101, to co. Minister mówi, że "sieć szpitali" kolejki zmniejszy, zwiększenie nakładów też, może.
Chciałabym.
RE: Prywatne służby zdrowia -
hogan - 26-11-2017
Mam w zasadzie podobne zdanie jak Ty Boldusiu.
To co idzie na składki, na NFZ, to przeznaczyć szpitalom i lekarzom i z tych pieniędzy niech ludzie się leczą.
A jak za mało tych składek, to wtedy ewentualnie dopłacać, bo bądźmy sprawiedliwi, to też niesie za sobą
inne koszta i żeby wszystko sprawnie funkcjonowało, społeczeństwo musi wspomóc.
Opłaty uważam, że nie byłby jakieś koszmarne, skoro całe społeczeństwo leczyłoby się prywatnie.
Teraz, jak ludzie korzystają z leczenia prywatnego tylko w sporadycznych przypadkach, powoduje, że opłaty
są wysokie. Proste równanie: Pacjenci państwowi= prywatyzacja w górę. Pacjenci prywatni= prywatyzacja w dół.