Ateista w stroju Mikołaja -
hogan - 24-09-2017
Nie jestem w stanie zrozumieć, co powoduje ateistami, że mimo wszystko, że nie wierzą w Boga, to obchodzą
różne święta katolickie. Tytuł tematu jest może niezbyt "ścisły" z zawartością posta ale wiążący stosunkowo
z tym, co robią ateiści i tak dla przykładu... jak jeszcze obchodziłam święta wigilijne, to nie lubiłam przebieranek
typu "Mikołaj". Natomiast w necie, spotkałam się z tym, że nawet uczniowie, którzy są ateistami, przychodzą
do szkoły w przebraniu Mikołaja. Dlaczego to robią, skoro nie obchodzą tych świąt? I dlaczego, gdy ja mogłam
to robić, to tego nie lubiłam a oni nie muszą a robią?
Czyżby jednak, ateistom brakowało wiary w Boga i chociaż w ten sposób chcą się do Niego zbliżyć?
RE: Ateista w stroju Mikołaja -
Siwy - 24-09-2017
A co ma rzeczony Mikołaj z Bogiem czy religią?
To jest zwyczaj regionalny, podobnie jak choinka, szopka, baranek, jajko.
Owszem to w przekazie można jako jakiejś symboliki użyć, ale to taka tradycja.
Aż, lub tylko tradycja, zwyczaj lub jedynie komercja.
RE: Ateista w stroju Mikołaja -
ro_bot - 24-09-2017
Najbardziej śmieszy mnie socjalistyczna próba przemianowania go na Dziadka Mroza wzorem ZSSR.
I jeszcze pewien sierżant-zaciekły ateista biegający po stołówce dzieląc się opłatkiem z żołnierzami w wigilię Bożego Narodzenia.
To coś w rodzaju "owczego pędu".
RE: Ateista w stroju Mikołaja -
hogan - 24-09-2017
Krzysiu, ma dużo wspólnego, bo to symbol a nawet człowiek, który kiedyś żył i pomagał biednym właśnie w wigilię.
Poza tym, te wszystkie nawet choćby symbole, to symbole przyjęte przez katolicyzm a więc przez religię.
No właśnie Robociku! Kiedyś od znajomej, też ateistki, dostałam list z opłatkiem a do tego, ona jest z Niemiec
a to tym bardziej, nie jest zwyczaj niemiecki, tylko typowo polski. W żadnym innym kraju, nie znają opłatka.
Tzn., dziś może i znają ale zapoczątkowane zostało to w Polsce.
RE: Ateista w stroju Mikołaja -
ro_bot - 24-09-2017
hogan napisał(a):Kiedyś od znajomej, też ateistki, dostałam list z opłatkiem a do tego, ona jest z Niemiec
a to tym bardziej, nie jest zwyczaj niemiecki, tylko typowo polski. W żadnym innym kraju, nie znają opłatka.
Znajomą i tego sierżanta może oceniłem zbyt surowo.
Pewnie chciała być miła niezbyt rozumiejąc polskie tradycje.
Pewnie chciał dać wyrwanym z domu prawiedzieciakom tegoż domu namiastkę.
RE: Ateista w stroju Mikołaja -
hogan - 25-09-2017
Być może ale to takie dziwne przymuszanie, bo może dać choćby lizaka w inny dzień.
RE: Ateista w stroju Mikołaja -
ro_bot - 25-09-2017
Łoj,lizak nie zastapi tego co jest najważniejszym dla człowieka-budowania relacji bliskich.
(czasem mam wrażenie,że plote trzy po trzy)
RE: Ateista w stroju Mikołaja -
hogan - 25-09-2017
No dobrze, to niech to będzie pogłaskanie po główce, przytulenie czy posadzenie na kolanach i opowiedzenie bajki.
I nie sądzę abyś plótł trzy po trzy.
RE: Ateista w stroju Mikołaja -
litek - 12-11-2017
(24-09-2017, 1:55 )hogan napisał(a): Nie jestem w stanie zrozumieć, co powoduje ateistami, że mimo wszystko, że nie wierzą w Boga, to obchodzą
różne święta katolickie. Tytuł tematu jest może niezbyt "ścisły" z zawartością posta ale wiążący stosunkowo
z tym, co robią ateiści i tak dla przykładu... jak jeszcze obchodziłam święta wigilijne, to nie lubiłam przebieranek
typu "Mikołaj". Natomiast w necie, spotkałam się z tym, że nawet uczniowie, którzy są ateistami, przychodzą
do szkoły w przebraniu Mikołaja. Dlaczego to robią, skoro nie obchodzą tych świąt? I dlaczego, gdy ja mogłam
to robić, to tego nie lubiłam a oni nie muszą a robią?
Czyżby jednak, ateistom brakowało wiary w Boga i chociaż w ten sposób chcą się do Niego zbliżyć?
Robią to dla rozrywki i tyle.
RE: Ateista w stroju Mikołaja -
hogan - 12-11-2017
To znaczy, że rozrywek im brakuje? :lol: