Śmierć i co dalej? -
hogan - 24-09-2017
Co w Twoim przekonaniu, jest po śmierci, w co wierzysz?
Zapraszam do dyskusji
RE: Śmierć i co dalej? -
ro_bot - 24-09-2017
Ponieważ moim zdaniem na samej wierze nie można się opierać jako na pewniku sądzę,że z chwilą śmierci tracimy wszelką świadomość.
RE: Śmierć i co dalej? -
hogan - 24-09-2017
I co, koniec, nie ma już nic? Tylko tyle świat nam zaoferował?
RE: Śmierć i co dalej? -
ro_bot - 25-09-2017
Świat nam niczego nie zaoferował.To my zaoferowaliśmy mu to co nam się ubzdurało.
Chociaż wydaje nam się,że jest coś więcej o czym próbowałem w temacie Jestestwo.
RE: Śmierć i co dalej? -
hogan - 25-09-2017
A co nam się ubzdurało i daliśmy to światu?
RE: Śmierć i co dalej? -
ro_bot - 25-09-2017
Ponoć jesteśmy gatunkiem dominującym na Ziemi.
Ubzdurało się nam,że jak mamy wyobraźnię to możemy antycypować dalej niż sięga nasz byt.
RE: Śmierć i co dalej? -
hogan - 25-09-2017
No ale kto ma nam tego zakazać? I kto ma wytyczyć granice, co nam można a czego nie?
RE: Śmierć i co dalej? -
Siwy - 25-09-2017
(24-09-2017, 1:37 )hogan napisał(a): Co w Twoim przekonaniu, jest po śmierci, w co wierzysz?
Zapraszam do dyskusji 
Po śmierci lekarz ostatniego kontaktu stwierdza zgon.Potem sekcja, albo wyjazd do takiego składziku na zwłoki.
Wyleciało mi słówko jak to się nazywa.
Potem do kaplicy cmentarnej.Albo kościelnej albo świeckiej.
Potem adekwatne uroczystości i pogrzeb.
Co potem, to zależy.
Ja oczywiście prosto do nieba lece.
To znaczy nie w całości, trumna i takie tam zezwłoki zostają.
No to w skrócie.
RE: Śmierć i co dalej? -
hogan - 26-09-2017
Czy koniecznie musi to być lekarz ostatniego kontaktu?

Prosektorium?
Będziesz w niebie bez ciała rozumiem?
I kim Ty w tym niebie będziesz? No bo wiesz, tam wszyscy mają wysokie stanowiska.
RE: Śmierć i co dalej? -
Siwy - 26-09-2017
Ja? To oczywiste że świętym.
Co do tego lekarza, to konieczność, ktoś musi stwierdzić zgon, potem akt zgonu, bo inaczej nie pochowają.