Kordialne
Eutanazja- powracający problem jak bumerang - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Eutanazja- powracający problem jak bumerang (/showthread.php?tid=340)



Eutanazja- powracający problem jak bumerang - hogan - 09-08-2014

Co o tym sądzicie, zapraszam do dyskusji!
I co w ogóle uważacie, czy powinna być dopuszczalna czy nie?
Jeśli tak to dlaczego i dlaczego akurat w takich okolicznościach?
Jeśli nie, to dlaczego i dlaczego akurat wtedy nie?

Oto wypowiedź jednej osoby w necie:

Doświadczenie ludzi, którzy zajmują się tą niezwykle trudną opieką medyczną, pokazuje, że prawa do śmierci pragną głównie ludzie, którzy potwornie cierpią i znajdują się w głębokiej depresji. Ale choć trochę wystarczy im pomóc - zarówno lekami, jak i troską - by zmieniły się ich poglądy i samopoczucie. Taka pomoc coraz częściej jest możliwa właśnie dzięki postępowi medycyny. Istnieje ból psychiczny i fizyczny. Dobra opieka paliatywna może uczynić sytuację znośną. Jeżeli jednak zaakceptujemy eutanazję, to nie ma wystarczającego bodźca do tworzenia dobrej opieki.
Zgodnie z moralnym argumentem przeciwko udzielaniu pomocy w popełnieniu samobójstwa, nigdy nie zdołamy uzyskać absolutnie przekonujących informacji, z których wynikałoby niezbicie, iż dana osoba wyraża ugruntowaną wolę śmierci. Skąd właściwie wiemy, o co prosi człowiek, gdy prosi o śmierć? Czy prośba powtórzona dwa razy jest dwa razy bardziej stanowcza, a wypisana na papierze warta tyle co tydzień nieprzerwanych jęków? Gdy znajomi wyglądają przez okno mówiąc, że w takim kraju żyć się odechciewa, nie przychodzi nam przecież na myśl, by zdecydowanym pchnięciem poszerzyć mu, wprawdzie na krótko, perspektywy. Czy gdyby zatem mówili to samo wychylając się ze szpitalnego łóżka, powinniśmy potraktować ich słowa poważniej? Osoby chore terminalnie znajdują się zazwyczaj, zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym, w sytuacji upokarzającej i są rzeczywiście osłabione, z definicji więc rzadko tylko potrafią naprawdę kompetentnie ocenić, czy ich życie jest coś warte czy nie.

________________

Dopuszczalność eutanazji jest trudnym zagadnieniem etycznym. Ma ona zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Konflikt racji bierze się z różnych systemów wartości, jakimi kierują się obie strony sporu. Przeciwnicy eutanazji uważają życie za święty dar od Boga (głównie przeciwnicy eutanazji czynnej) albo uznają je za najwyższą wartość. Zwolennicy natomiast twierdzą, iż ważniejsze są uszanowanie woli chorego, uchronienie go od cierpień oraz jego prawo do zachowania godności w rozumieniu, jakie on przyjmuje.


RE: Eutanazja- powracający problem jak bumerang - martin - 09-08-2014

Jest to bardzo istotny problem i delikatny , wiem ze wiele państw prowadzi kliniki eutanazyjne , trochę na ten temat czytałem lecz zdania nie mam wyrobionego bo nie wiem czy by bym się poddał eutanazji , prędzej bym popełnił samobójstwo .
Opisywana jest śmierć takiego delikwenta podobna do śmierci skazańca w celi śmierci , tylko ze w przypadku eutanazji człowiek jest wolny i ma swa wole do zmiany decyzji w ostatniej chwili.
Myślę ze cierpienie nie jednemu człowiekowi tak dopiekło oraz bezsens walki z choroba ze się godzą na eutanazje



RE: Eutanazja- powracający problem jak bumerang - Roślinka - 09-08-2014

Pracuję z ludźmi chorymi, czasem ciężko chorymi, którzy maja tragiczne bóle, nie raz słyszałam po nocach..Boże zabierz mnie już..ból, bazradność, bezsilność.
Moja mama, ciężko chora..nie będę tego opisywać bo to boli..ale napiszę..w takich przypadkach jestem za etanazją..
Widziałam dokumentalny film tu w Niemczech..małżeństwo żyło z sobą wiele lat, nie pamiętam ile..ona zachorowała, miała umierać..on poszedł do niej do szpitala i położył się przy niej na drugim łóżku..poprosili lekarzy, że chcą umrzeć razem, wziął ją za rękę i tak skończyli patrząc na siebie i trzymając się za ręce..to byli holendrzy, tam chyba etanazja jest czymś normalnym jak się nie mylę


RE: Eutanazja- powracający problem jak bumerang - ożeszek podziemny - 28-08-2014

Dzisiaj jako główne "przeciw" eutanazji funkcjonuje "argument z nadużycia". Czyli obawa, że legalizacja eutanazji spowoduje, że społeczeństwo (rodzina,lekarze itd.) będzie w subtelny sposób namawiać osoby starsze, schorowane do złożenia chęci poddania się eutanazji.

Na zdrowy rozum, staruszkowie tak wykorzystani na tym wiele nie stracą. Straci cała reszta, świadoma tego, że z każdym rokiem ich wartość socjalna maleje. Ich życie staje się mniej potrzebne. Utrwala się przekonanie, że dobry kierunek rozwoju świata to maksymalizacja korzyści. Myślenie w kategoriach "opłaca się" i "nie opłaca".
Człowiek zostaje sprowadzony do trybika do napędzania rynku.


RE: Eutanazja- powracający problem jak bumerang - hogan - 28-08-2014

Moim zdaniem eutanazja dobra jest gdy ktoś tego pragnie/potrzebuje lub w przypadkach na prawdę tragicznych.
Jednak po zastanowieniu się stwierdzam, że ożeszek...podziemny poruszył ważną kwestię, mianowicie, że jak dziś lekarze zarabiają na lekach, tak potem zarabialiby na śmierci...


RE: Eutanazja- powracający problem jak bumerang - Roślinka - 28-08-2014

W sumie nie pomyślałam o tym, ale macie rację..dzisiaj takie czasy, że na wszystkim robią pieniądze :smutek:..to jednak smutne