Kordialne
Swastyka w Chinach - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Polityka/ historia (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=29)
+--- Wątek: Swastyka w Chinach (/showthread.php?tid=2705)

Strony: 1 2


Swastyka w Chinach - hogan - 08-09-2016

PrzelotnyPtaku, mam nadzieję, że po tej lekturze, nie będziesz już miał wątpliwości  ubawa

 Źródło


Ornament swastykowy wkomponowany w kratownicę okna w Chinach

[Obrazek: Chiny-Filip-Basaj.jpg]
Lokalizacja: Pagoda Beisi w Suzhou (Chiny)
Ornament swastykowy: kompozycja krzyżowa podwójna (po dwie swastyki prawoskrętne w lewym górnym rogu i prawym dolnym oraz po dwie swastyki lewoskrętne w lewym dolnym rogu i prawym górnym)
Fotografia: 2012 Filip Basaj
Opis: kratownica w kształcie ornamentu swastykowego zdobi okno w ogrodzeniu wokół ogrodów pagody.

Swastyka na posążku Buddy z Chin

[Obrazek: CIMG9245_mini.jpg]

Swastyki na tybetańskiej tkaninie- widać na dole na narożnikach


[Obrazek: nargakot-teppich-mi_mini.jpg]

Swastyki w symbolu Falun Dafa

[Obrazek: Rozeta_swastykowa_Falun_Dafa_mini.jpg]

Swastyka na porcelanowej dłoni z Chin- Współcześnie

[Obrazek: DSCN0443_mini.jpg]
Opis: dziecięca dłoń z palcami uszeregowanymi lewoskrętnie jest wykonana z białej porcelany.
Wewnątrz dłoni znajduje się czarna okrągła prawoskrętna swastyka. Pomiędzy każdym z ramion swastyki
znajduje się jeden znak chiński, a wzdłuż zewnętrznej strony kciuka jest 5 uszeregowanych znaków
chińskich dotyczących parzenia herbaty.

Swastyka w logo i nazwie szkoły w Chinach- współcześnie


[Obrazek: FIL6325.jpg]

Swastyka na broszce nestoriańskiej z Chin

[Obrazek: CHINY2_mini.jpg]

Swastyka na monecie z Chin

[Obrazek: china2.jpg]

Swastyka kwitnąca z Chin

[Obrazek: CHINY7.jpg]



Swastyki na sztandarach podczas bitwy w Chinach

[Obrazek: CHINY5_mini.jpg]

Swastyki na krzyżu nestoriańskim z Chin

[Obrazek: Azja_Srodkowa-022_mini.jpg]

Swastyka na piersi posągu Buddy


[Obrazek: 2007-9-16_small_Buddha.jpg]


Swastyki na berle trzymanym przez posążek Buddy

[Obrazek: tonpa-shenrab.jpg]

Swastyka na posążku Buddy

[Obrazek: budda1.jpg]

Swastyka wpisana w gwiazdę Dawida na tybetańskim znaku podwójnego berła wadżry

[Obrazek: Bardo_thodol_mini.jpg]


Swastyka na piersi posągu Buddy na wyspie Lantau w Hong Kongu


[Obrazek: Hongkong-2_mini.jpg]


RE: OCALAŁEM i co dalej? - Krzysiek - 08-09-2016

boisie
I tą swastyką dobiliście temat....
Nie wiadomo teraz o czym my tu mówimy?
Kto wie?
:ubauba:


RE: OCALAŁEM i co dalej? - hogan - 08-09-2016

Swastyka, to nieodłączny element Hitlera a Hitler to nieodłączny element, który chciał wyeliminować wszystkich ludzi pochodzenia
Żydowskiego ze społeczeństwa a dzisiejsze społeczeństwo, robi to samo co Hitler, czyli upokarza Żydom.
Moim zdaniem nadal to ten sam temat ale jak Ci to przeszkadza, mogę wydzielić. slecausuuski


RE: OCALAŁEM i co dalej? - Krzysiek - 08-09-2016

Historia swastyki, czyli jak naziści zniszczyli uniwersalny symbol szczęścia
 
To znak, na widok którego od razu staje nam przed oczami nieduży pan z obciachowym wąsikiem.

[Obrazek: lcs6z76a.jpg]

Pochodzący z Austrii niespełniony malarz przez wiele lat ciężko pracował, aby cały świat szczerze znienawidził zarówno używany od tysięcy lat symbol, jak i obciachowe wąsiki, które to również były noszone jeszcze długo przed tym, zanim Adolf doszedł do wniosku, że Żydzi są be.

Nie będziemy dziś jednak mówić o męskim zaroście, ale skupimy się na swastyce, która zdecydowanie nie zasłużyła sobie na swój parszywy los. W błędzie jesteście jeśli myślicie, że wódz III Rzeszy obudził się pewnej nocy, pełen natchnienia chwycił za ołówek i w swoim kajeciku nabazgrał oryginalne logo, które to miało się stać znakiem rozpoznawczym jego partii. Adolf sięgnął po symbol bardziej wyeksploatowany niż "Takie tango" i najzwyczajniej w świecie – w tamtym czasie modny. Nazistowska propaganda robiła jednak wszystko, aby swastyka utożsamiana była tylko i wyłącznie z jedyną właściwą doktryną polityczną.

[Obrazek: 1-20160613152833.jpg]

W 1941 roku Niemcy zajęli część Ukrainy. W Kijowie młodzi żołnierze zaczęli plądrować muzea. Jakże wielkie było ich zdziwienie, kiedy na ceramicznych wazach sprzed 7 tysięcy lat zobaczyli znany im symbol. Uznając te trofea za ewidentny dowód obecności na tych ziemiach przedstawicieli rasy aryjskiej, żołnierze kradli te eksponaty na potęgę.


[Obrazek: 1-20160613153216.jpg]

W rzeczywistości charakterystyczny znak wykonywany był na naczyniach przez neolityczną kulturę Vinca i dzięki niemu swastyka rozprzestrzeniła się po całym kontynencie. W epoce brązu symbolem tym posługiwało się wiele europejskich ludów.
Swastyka pojawiała się też zarówno wśród celtyckich, jak i greckich ornamentów.
Tymczasem w nordyckich mitach charakterystyczny łamany krzyż jest często kojarzony z Odynem lub młotem Thora – Mjöllnirem. Dlatego też swastykę, obok runicznych inskrypcji, często można dostrzec na miedzianych amuletach i kamiennych posągach sprzed wieków. Znak ten był najczęściej lewostronny – 卍 (chociaż nie zawsze). Badacze przeszłości twierdzą, że dla dawnych germańskich ludów swastyka mogła być powiązana z tak zwanym słonecznym krzyżem lub też z krzyżem celtyckim – innym znanym na całym świecie symbolem.


RE: OCALAŁEM i co dalej? - hogan - 08-09-2016

Wszystko się zgadza co napisaliście na temat swastyki, jednakże od chwili gdy Hitler przejął ten symbol, jako znak faszystowski, już
nie był to jak kiedyś, symbol szczęścia ale nienawiści do innych ras.
Chińczycy współcześni, nie odnoszą się do swastyki, jako do symbolu szczęścia ale jako do symbolu, jaki miał Hitler.
Oprócz swastyk, w Chinach w wielu miejscach widnieją wizerunki Hitlera, wychwalające Go pod niebiosa. Jest ich idolem.



[Obrazek: adolf-hitler.jpg?w=214&h=300]

„Hitler to wielki przywódca i podziwiam go”. Wypowiedź z portalu dla neonazistów? Bynajmniej. Takie oświadczenia coraz częściej pojawiają się na chińskich portalach internetowych jak Tianya, Kaixin, Sina czy nawet Baidu. Od kilku lat w chińskim internecie rośnie liczba pochlebnych opinii o twórcy i przywódcy jednego z najkrwawszych reżimów totalitarnych w historii świata. Coraz częściej młodzi Chińczycy zadają otwarcie pytanie: „Kiedy w naszym kraju pojawi się wreszcie taki przywódca jak Hitler ?” Europejczyk, który choćby w minimalnym stopniu poznał najnowszą historię Chin, mógłby uznać takie pytanie za prowokację. Jak w narodzie, który w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat swojej historii doznał cierpień spowodowanych przez takie szaleństwa jak Wielki Skok czy Rewolucja Kulturalna, może pojawić się tęsknota za kolejnym morderczym dyktatorem.

Przyczyn rosnącej popularności Hitlera w chińskim społeczeństwie jest wiele. Jedną z nich jest nieznajomość historii Europy i świata. Zbrodnie, jakie wyrządził nazizm nie są dobrze przedstawione w chińskich podręcznikach do historii. Dla wielu Chińczyków takie pojęcia jak faszyzm i nazizm są mgliste. Jedna młoda , wykształcona Chinka zadała kiedyś w trakcie rozmowy pytanie: „Dlaczego właściwie Hitler zabijał Żydów?”. Inny, trzydziestokilkuletni menedżer, często podróżujący po Europie zapytał znienacka dlaczego my Polacy nie lubimy Niemców: „Co oni takiego Wam zrobili?”. Postać Hitlera dla Chińczyków jest częściej uosobieniem silnego skutecznego przywódcy, który przywrócił chwałę swojemu krajowi i podbił ogromne połacie Europy, niż z twórcą reżimu odpowiadającego za śmierć dziesiątków milionów ludzi. Dla wielu młodych Chińczyków, z pokolenia które urodziło się tuż przed wydarzeniami na Placu Niebiańskiego Spokoju lub po tych wydarzeniach, pojęcie ludobójstwa jest zupełnie abstrakcyjne. W chińskich szkołach nie uczy się o zbrodniach Mao Zedonga. Władcy z Pekinu nigdy nie rozliczyli się ze zbrodniczą przeszłością, a Wielki Sternik wciąż ma rację w 70%. Chińskie media epatują filmami dokumentalnymi i fabularnymi o okrucieństwach Japończyków w czasie Drugiej Wojny Światowej, ale śmierć kilkudziesięciu milionów ludzi w efekcie chorych kampanii gospodarczych (trzebienie wróbli, Wielki Skok) czy politycznych (Rewolucja Kulturalna) zainicjowanych przez Mao, nie doczekała się rozliczenia. Wielu młodych Chińczyków nie ma pojęcia co wydarzyło się w ich kraju za czasów Mao, więc kolejny dyktator nie budzi ich przerażenia.
Zresztą sam Mao Zedong w oczach części internautów jest stawiany w rankingach niżej od Hitlera. „老毛“ (Stary Mao) nie dał Chinom, zdaniem niektórych, nawet części tego co Hitler dał Niemcom. Fuhrer odbudował niemiecka gospodarkę, stworzył silną armię, zaprowadził porządek społeczny, a na arenie międzynarodowej przywrócił Niemcom godność, jaką odebrano im Traktatem Wersalskim. Osiągnięcia Mao przedstawiają się w porównaniu z Hitlerem dość skromnie. To, że polityka Hitlera doprowadziła jego kraj do upadku, nie skłania do głębszej refleksji. Niektórzy, są mu wdzięczni za wojnę z ZSRR, która ich zdaniem, uchroniła Chiny od losu wasala Stalina. Niektórzy, żeby przybliżyć swoim pobratymcom postać przywódcy III Rzeszy, przekłamują historię ukazując Hitlera jako przyjaciela Chin i Chińczyków. Jak tworzone są te mity opisał kilka dni temu na łamach Asia Times Richard Komaiko: http://www.atimes.com/atimes/China/ME25Ad01.html (wypowiedzi Chińczyków w tym temacie w języku chińskim np. tutaj http://www.tianya.cn/publicforum/content/free/1/1411999.shtml ). Wielu Chińczyków porównuje Hitlera do pierwszego cesarza Chin Qin Shi Huangdi. Podbój Europy przez Hitlera porównuje się do zjednoczenia Chin, jakiego na drodze krwawych wojen dokonał w końcu III w. p. n.e. dokonał władca Qin. Między obu panami jest więcej podobieństw – obydwaj palili książki i mordowali ludność cywilną.
Szybki wzrost gospodarczy nie jest rozłożony równomiernie na wszystkie grupy społeczne. Porównanie obecnej sytuacji gospodarczej Chin do Niemiec, jakiego wg Komaiko dokonują pekińscy studenci jest mocno nieadekwatne, ale odzwierciedla sposób w jaki część młodych Chińczyków ją postrzega. Na budowanie mitu Hitlera w chińskim społeczeństwie wpływa nie tylko sytuacja ekonomiczna, ale również nie zagojone rany z przeszłości. Chińczycy, mimo sukcesów jakie na polu gospodarczym i na arenie międzynarodowej odnosi rząd, wciąż mają poczucie zacofania i słabości wobec świata zachodniego, który z taką łatwością przez wiele dziesięcioleci dyktował Chinom warunki gry oraz głęboko zakorzenioną nienawiść do Japończyków, która nie jest wyłącznie związana z wydarzeniami, jakie miały miejsce podczas ostatnie wojny. Dodając do tego przekonanie o własnej wyższości cywilizacyjnej wobec innych nacji i przyrodzonym prawie do hegemonii światowej otrzymujemy niezwykle podatny grunt do rozkwitu nacjonalizmu.
Pisząc w tym artykule o Chińczykach mam na myśli dominującą narodowość Han. Hanowie traktują inne narodowości zamieszkujące ChRL jako prymitywów, w stosunku do których mają misję cywilizacyjną. Przekonanie o absolutnej nadrzędności własnej kultury wobec innych narodowości zamieszkujących Chiny jak Tybetańczycy, Ujgurzy, Mongołowie, Miao, Zhuang czy innych, powoduje, że Hanowie nie są w stanie zrozumieć i zaakceptować faktu, że nie chcą oni podporządkować się ich dominacji i przejąć bezkrytycznie hanowskich wzorców kulturowych. Ostatnie wydarzenie i wprowadzony w Mongolii stan wyjątkowy jest między innymi spowodowany brakiem poszanowania dla sposobu życia mniejszości mongolskiej. Rozwój przemysłu wydobywczego służy przede wszystkim Hanom, Mongołowie są spychani na margines życia społecznego. Dzieci poddawane są sinizacji, a odbieranie pastwisk na potrzeby produkcji przemysłowej powoduje, że narodowi pasterzy i nomadów odbiera się możliwość życia w tradycyjny sposób. Chyba każdemu, kto ma codzienny kontakt z Chińczykami, jest doskonale znany głęboko zakorzeniony w nich rasizm. Pogarda wobec Murzynów, w nieco mniejszym stopniu wobec Hindusów, Arabów czy mieszkańców krajów Azji Południowo – Wschodniej jest zjawiskiem powszechnym. Niedawne wydarzenia np. w Zambii czy Peru pokazują, że chińscy inwestorzy zachowują się często podobnie jak XIX wieczni europejscy kolonizatorzy. Niechęć i coraz trudniej skrywana pogarda dla świata zachodniego jest również coraz bardziej widoczna. Jedna z podstawowych lektur z biblioteczki chińskiego nacjonalisty „中国不高兴“ (”Zhongguo bu gaoxing” – „Niezadowolne Chiny”) nawołuje do rewanżu również wobec Europy i USA.
W Europie pokutuje mit Chińczyków jako narodu miłującego pokój, a politycy europejscy jeszcze do niedawna ufnie wierzyli lub udawali, że wierzą w defensywny charakter chińskiej armii. Lekcje historii najnowszej poszły w zapomnienie: udział Chińskich Ochotników Ludowych w wojnie koreańskiej, agresywna wojna z Indiami w 1962 r. czy zaczepna wojna z Wietnamem w 1979 r. Ostatnie poczynania chińskiej armii (budowa niewidzialnego dla radarów myśliwca piątej generacji, budowa własnego lotniskowca oraz tworzenie na Oceanie Indyjskim serii portów budowanych przez chińskie firmy, z których mogłaby operować chińska flota – „string of pearls”) i stały wzrost wydatków na zbrojenia wylały kubeł zimnej wody na głowy zachodnich polityków. Takie działania zyskują poklask wśród znacznej części młodego pokolenia. Chiny powinny jak Niemcy zbudować silną armię i użyć jej do rozstrzygania sporów i walki o własne interesy.
Wspomniany już Richard Komaiko podaje, że na portalu Kaixin w komentarzach pod jednym z postów 4.6% komentatorów uznało Hitlera za bohatera, a 9.1% chciałoby mieć w Chinach takiego przywódcę jak Hitler. Jeśli to do tych liczb dodamy podnoszących głowy maoistów, którzy również domagają się od obecnych władz bardziej asertywnej polityki zagranicznej mamy do czynienia ze znaczną częścią społeczeństwa pochwalającą agresywną politykę Chin na arenie międzynarodowej. Gdyby padło pytanie czy jesteś za rozpętaniem wojny przeciw Japonii lub Indiom odsetek pozytywnych odpowiedzi byłby znacznie wyższy. Niektórzy młodzi Chińczycy przekuwają słowa w czyn – z braku otwartej wojny z wrogami prowadzą albo na własną rękę albo na zlecenie władz wojnę cybernetyczną.
Chiński nacjonalizm i rewizjonizm może stać się w najbliższych latach poważnym problemem, który może zaważyć na chińskiej polityce zagranicznej i na stosunku Chińczyków do świata zewnętrznego. Wbrew pozorom rozwój ekonomiczny Chin i rosnąca wymiana gospodarcza ze światem zewnętrznym nie oznacza, że chińskie społeczeństwo staje się bardziej otwarte i tolerancyjne.

wordpress.com

[url=https://skosnymokiem.files.wordpress.com/2011/06/adolf-hitler.jpg][/url]


RE: OCALAŁEM i co dalej? - hogan - 09-09-2016

(09-09-2016, 9:36 )przelotnyptak napisał(a):  Czy nie można wydzielić postów od wczoraj od 13:49 do nowego wątku?


A co do Chinczyków, to potwierdzasz Izo, dla niech to nie jest symbol hitlerowski, a własna tradycja. Podobnie jak w Indiach.

Nie potwierdzam, zaprzeczam. W powyższym artykule jest napisane, że szkoły czczą Hitlera i swastykę a nie samą swastykę, która kiedyś
u nich była symbolem szczęścia.


RE: Swastyka w Chinach - karbon - 10-09-2016

Moim zdaniem te chińskie symbole nie są bezpośrednio związane z hitlerowską "sfastyką". Chiny to ogólnie mekka symboli. Moim zdaniem te symbole nie nawiązują do hitlerowskiej "sfastyki" a mają jakieś korzenie w chińskiej symbolice.
Moim zdaniem wiele wyżej przedstawionych symboli jest naciągane pod symbol sfastyki.
I tutaj mamy kolejny przykład że Żydzi mają fobię na użalanie się nad swoim losem i robieniem medialnego szumu jacy to oni są nieszczęśliwi i szykanowani na całym świecie. Nawet w Chinach.
To chore jest i dlatego tej nacji nie lubią w świecie.


RE: Swastyka w Chinach - przelotnyptak - 10-09-2016

Ty masz fobię na temat Żydów.
Nawet jeśli przesadzają, w czym jesteśmy zgodni, to uświadom sobie, że ginęli nie w wojnie, nie z wyroków, ginęli za sam fakt bycia Żydami, i miał zginąć cały naród.
Nie byli ludźmi gorszego sortu, nie uważano ich za ludzi w ogóle.
Twoje teksty są nie na miejscu, a wym miejscu skrajnie nie na miejscu!


RE: Swastyka w Chinach - hogan - 10-09-2016

Karbonku, w artykule podanym przez Krzysia, jest napisane, że swastyka czy raczej znak jak swastyka, był kiedyś
uważany przez Chińczyków za symbol szczęścia i tak było rzeczywiście. Jednakże dziś, ten symbol nie oznacza już
 u nich symbolu szczęścia ale poparcie dla Hitlera i swastyki, jaką propagował Hitler. To że na buddzie jest znak swastyki,
to dowodzi, że ten znak jest o wiele starszy, niż jaki zaczął używać Hitler, on zwyczajnie sobie obrał ten znak jako swój.
Ale nie w tym rzecz. Rzecz jest w tym, że współcześnie, jest wiele szkół w Chinach, popierających Hitlera jako swego
 idola, nad szkołami widnieją wizerunki Hitlera ze swastyką. Uczniowie są dumni, że Hitler jest ich idolem. Nawet w
statystykach, Hitler u nich wypadł o wiele wyżej niż ich przywódca i tyran Mao Zedong.


RE: Swastyka w Chinach - karbon - 10-09-2016

Bo to był człowiek o silnym charakterze. Niestety ta siła poszła w złym kierunku...