Kubuś domowej roboty -
mysz - 06-08-2016
Domowy Kubuś...do natychmiastowego wypicia nie trzeba gotować...jednak na przechowanie niestety należy zagotować, żeby nie zepsuł się i nie spleśniał, bo jednak to są warzywa i owoce...w stanie surowym nie przechowa się...mniam, dobre...jak dojrzeją maliny (późne) to dodam więcej malin...spróbuję z jeżynami, z brzoskwiniami...podstawa to marchewka.
RE: Kubuś domowej roboty -
ro_bot - 06-08-2016
Dla takiego kulinarnego lenia jak ja to zbyt skomplikowane.
Ale po wykopkach przesokowiruję jak zwykle daucus carota na zwyczajny sok.Polecam.
RE: Kubuś domowej roboty -
mysz - 07-08-2016
Też taki zrobię...ale miazgi nie wyrzucę, tylko ugotuję, zblenduję i dodam do soku, żeby był zawiesisty.
Inna wersja to połączę z buraczkami i jabłkami...mam swoje to muszę to jakoś przetworzyć i też z miazgą, jakoś szkda mi wyrzucać