Samobójcy? -
hogan - 05-08-2014
W sumie nie wierzę aby ktokolwiek szedł do nieba oprócz Pomazańców Boskich ale są tacy co w to wierzą a więc zadam pytanie.
Czy samobójcy WASZYM zdaniem idą do nieba?
Tu przytoczę jeden znany mi przypadek i w takim razie z tą matką, bo w zasadzie okazała się i morderczynią ale też samobójczynią, będzie w niebie?
To jak w takim razie te niebo wygląda i komu ma służyć?
Znam bardzo tragiczny przypadek, który wydarzył się na Mazurach gdzieś około lat 90- tych.
Dokładnie nie pamiętam ale wiem, że ja już nie mieszkałam z rodzicami... chyba, no właśnie tak mi się wydaje a może było inaczej bo jakoś
tamten czas zatarł się w mojej pamięci.
Matka na początek zabiła swoje najmniejsze dziecko, nie pamiętam ile miało ale to był jeszcze noworodek chyba, spał z ojcem w łóżku.
Po cichu zabiła dziecko zatykając mu usta a następnie poderżnęła gardło dla męża.
Potem chciała zabić jeszcze dwóch synów i siebie ale synowie zobaczyli co się dzieje(dwóch chłopaków gdzieś w wieku szkolnym, powiedzmy 8- 10 lat) i uciekli na policję.
W szopie policja znalazła matkę, która się powiesiła i list pożegnalny. W tej też szopie były ogólnie 3 pętle, dla tych dwóch synów także ale jak ich nie znalazła to sama się powiesiła. Niewątpliwie było jej zamiarem zabić całą swoją rodzinę.
3 trupy w jednej rodzinie... i to tylko z powodu, że ją wywalili z pracy a mąż od lat nie miał pracy i nie mieliby z czego żyć.
Dziwne to jednak było, bo nad nimi w tym samym domu na piętrze, mieszkali teściowie(rodzice męża) i nic nie usłyszeli co się dzieje.
Komendant policji opowiadał to memu tacie, to powiedział, że przez wszystkie lata swojej służby, nie widział nigdy takiej rzezi jak z horroru.
Gdzie się nie weszło to wszędzie krew.
I tak samo w tym przypadku, nikt nawet nie podejrzewał, że zanosi się na taką tragedię.
RE: Samobójcy? -
martin - 05-08-2014
Straszliwa tragedie rodzinną opowiedziałaś -opisałaś , nie będę ciągnął tego tematu niech robią to inni gdyż taka sprawa dotknęła także mnie lecz nie w taki rozmiarze .
Przyznam ze nikt z nas nie zauważył zbliżającej się tragedii chociaż na co dzień się spotykaliśmy .
Czy samobójcy idą do nieba ? nie wiem oni nic złego nie zrobili , odebrali sobie życie nie z miłościw do życia lecz na wskutek jakichś problemów życiowych , prywatnych , rodzinnych , zawodowych.
Były czasy ze samobójców nie chowano na cmentarzach lecz po za nimi bez żadnych uroczystości pogrzebowych .
Dobrze ze czasy się zmieniły i można pochować takiego nieszczęśnika na cmentarzu i nawet z pogrzebowa msza świętą.
RE: Samobójcy? -
hogan - 06-08-2014
Tylko jak patrząc na to ze strony wiary w Boga, to Bóg nie popiera tego, że ktoś targnie się na swoje życie bez względu na to jak jest mu ciężko żyć, gdyż Bogowi zależy na tym abyśmy nie przedkładali spraw duchowych ponad ziemskie i cielesne.
A do tego, to Bóg daje życie i może je odbierać, nie możemy więc sami w nie negocjować.
No ale to z punktu wiary.
Z punku widzenia prawniczego, także nie możemy tego robić, nawet w przypadku gdy ktoś cierpi katusze i marzy tylko o śmierci, co oczywiście w moich oczach jest czymś nieludzkim.
I jeszcze sprawa ludzi chorych psychicznie, Ci nie są niczego świadomi i są usprawiedliwieni z punktu widzenia Boskiego jak też prawnego.
RE: Samobójcy? -
Hendi - 31-10-2017
W Piśmie Świętym czytamy, że Bóg ustanowił Sędzią Pana Jezusa. To on będzie oceniał ludzi i ich postępowanie. W Biblii czytamy:
"Rozkazał nam też głosić ludowi i dawać dokładne świadectwo, że to on jest ustanowionym przez Boga sędzią żywych i umarłych" (Dzieje 10:42).
Bardzo pocieszający jest też ten fragment, mówiący o Jezusie jako tym, który ma sądzić ludzkość:
"A nie będzie osądzał jedynie na podstawie tego, co się ukazuje jego oczom, ani upominał po prostu na podstawie tego, co słyszą jego uszy. I w prawości osądzi maluczkich, a w prostolinijności udzieli upomnienia na rzecz potulnych na ziemi" (Izajasza 11:3, 4).
Osąd pozostawmy Jezusowi Chrystusowi.
RE: Samobójcy? -
hogan - 31-10-2017
Osąd tak, nie neguję tego, aczkolwiek wielu ludzi uważa, że wszyscy idziemy do nieba i jak to sobie wyobrażają, że
taka matka, jeśli Bóg jej to wybaczy, będzie razem w niebie z tymi, którzy nikogo nie zamordowali?
To pytanie kieruję do tych, co wierzą, że wszyscy idą do nieba.