Rozmowa -
ro_bot - 04-02-2016
Od kiedy posiedliśmy tęn dar do którego zmusiły nas warunki,ale całkiem przyjemny,nie potrafimy bez niej się obyć

Wszyscy na co dzień rozmawiamy,czy bezpośrednio czy też na forum,albo w mailach.
Wolicie słuchać/czytać wypowiedzi krótkich,rzeczowych,konkretnych czy może wolicie wyławiać sens rozmowy z potoku słów?
RE: Rozmowa -
Siwy - 05-02-2016
Zdecydowanie wolę krótkie, rzeczowe, konkretne wypowiedzi.
Jednak gdy jest luz, mogę słuchać długo z uwagą i wyłapywać sens całej wypowiedzi, czy zawartych w niej jakiś informacji, przekazu czy potrzeby wygadania się.
Natomiast mam ogromny i realny problem z rozmową z kimś kto wiele razy zmienia wątek, odpowiadając nawet na konkretnie zadane pytanie i po godzinie takiej sieczki sama już się zaplącze.
Mamy taką koleżankę, dość ją lubię, jak są goście i powiedzmy rozmowa się nie klei, jest bezcenna. Natomiast ustalić z nią jakieś konkrety, jest wyzwaniem nieprzeciętnym.
RE: Rozmowa -
mysz - 05-02-2016
Jeżeli chodzi o ustalenie czegoś to konkretnie i na temat...natomiast towarzysko dla spędzenia przyjemnie czasu w jakimś gronie to fajniejsze jest takie ble, ble, ble...bo tylko konkretnie i na temat w towarzystwie to już nie byłby luz tylko jak narada, szkolenie czy coś w tym stylu
RE: Rozmowa -
karbon - 05-02-2016
Mam podobnie jak Siwy. Wolę rzeczową i konkretną rozmowę. Jeżeli rozmawiam podczas relaksu to mogę słuchać i rozmawiać o czymkolwiek i mi to nie przeszkadza. Grunt żeby dialogi się wiązały. Natomiast nie lubię za bardzo jak w większym gronie mówi do mnie jednocześnie kilka osób i każde z nich o czymś innym... Po jakimś czasie wymiękam. No i męczą mnie takie osoby jak wspomniał Siwy co zmieniają wątek kilka razy w jednym zdaniu. Miałem kiedyś takiego znajomego. Masakra było go słuchać.
RE: Rozmowa -
ro_bot - 07-02-2016
Znam talenta,skąd inąt gość całkiem przyjemny.Jak to sam przyznał-wypowiadając się na jakiś temat rozmowę zaczyna od końca-taka przypadłość.Nieźle muszę się nagłówkować i pytań sporo zadać zanim ogarnę to wszystko.
Zahaczając o jakąś postać potrafi przy okazji wyłożyć historię jego rodziny sięgając do trzeciego pokolenia.
Może to i w pewnym sensie budujące,gdyby nie ta senność,która podczas tych wywodów potrafi ogarnąć.
RE: Rozmowa -
Mgiełka - 08-02-2016
Lubię słuchać, szczególnie mądrych ludzi i ciekawie potrafiących opowiadać
A od tych
Comiślinanajęzykprzyniesie uciekam zaraz po wymianie "dzień dobry"
RE: Rozmowa -
gratka - 09-02-2016
(07-02-2016, 21:08 )ro_bot napisał(a): Znam talenta,skąd inąt gość całkiem przyjemny.Jak to sam przyznał-wypowiadając się na jakiś temat rozmowę zaczyna od końca-taka przypadłość.Nieźle muszę się nagłówkować i pytań sporo zadać zanim ogarnę to wszystko.
Zahaczając o jakąś postać potrafi przy okazji wyłożyć historię jego rodziny sięgając do trzeciego pokolenia.
Może to i w pewnym sensie budujące,gdyby nie ta senność,która podczas tych wywodów potrafi ogarnąć.
Też znam takiego specjalistę od dygresji i to jest mój serdeczny przyjaciel.
Przez lata dopracowaliśmy się sygnałów, które pokazują żeby zmierzał do sedna .
Lubię słuchać ludzi, ktorzy potrafią interesująco opowiadać.
Taki nawet jak mówi o kamieniu, to słuchacze mają wypieki na twarzach :lol:
RE: Rozmowa -
hogan - 14-02-2016
Różnie to u mnie bywa, bo dużo zależy od rozmawiających jak też od słuchających.
Zazwyczaj tak bywa, że jak ktoś zaczyna coś opowiadać, to w tym czasie, przypominają się
historie z życia dla osób trzecich i które koniecznie chcą akurat teraz to opowiedzieć, bo jak twierdzą, potem
zapomną a to jest "ciekawe". Jestem dobrym typem słuchacza, potrafię na wiele godzin zamilknąć aby tylko
słuchać ale jak zaczynam opowiadać, to nie lubię jak się ktoś wtranżala i wtedy zazwyczaj, kończę w połowie
swoją opowieść, bo po co ciągnąć, jak widzę, że ktoś przerywa? Odbieram to jako mało interesujące.
Bywały też moje wykłady, gdzie ludzie na koniec mówili, że czuli się jak w transie... na przykład, raz dwóm
młodym dziewczynom dałam wykład na temat palenia papierosów i na jedną tak podziałał, że na drugi dzień,
rzuciła palenie. Także więc wiele zależy od słuchającego, jak też od mówcy.
RE: Rozmowa -
Siwy - 13-03-2016
Ja podobno potrafię słuchać ludzi.
Ostatnio doskonale ciszy mi się słucha. To znaczy że nic się nie dzieje.
RE: Rozmowa -
hogan - 13-03-2016
Czy też może tak "słuchałeś", że wszyscy mówiący pouciekali? :lol: