Kordialne
Prawdziwa historia Mikołaja - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Prawdziwa historia Mikołaja (/showthread.php?tid=2069)



Prawdziwa historia Mikołaja - hogan - 14-12-2015

"Ubrany w futro od stóp do głów, z różanymi policzkami, śnieżną brodą i okrągłym brzuchem" - opisuje świętego Mikołaja w wierszu z 1823 roku "A Visit from St. Nicholas" Clement Clarke Moore, pisarz i profesor literatury z Nowego Jorku. Razem z rysownikiem Thomasem Nastem z magazynu "Harper's Weekly", który przedstawiał Krisa Kringle'a (jedno z imion Mikołaja) jako dobrodusznego staruszka w czerwonym stroju, przepasanym szerokim paskiem, w czarnych skórzanych butach, obładowanego prezentami dla grzecznych dzieci, Clarke Moore jest odpowiedzialny za to, jak dziś wyobrażamy sobie świętego Mikołaja. 

Nastowi zdarzało się rysować Mikołaja także w zielonym kubraczku, ale ostatecznie zwyciężyła soczysta czerwień pasująca do rumianych policzków. Swój udział w kultywowaniu legendy jowialnego świętego z Bieguna Północnego miała także Coca-Cola, której ilustrator Haddon Sundblom, inspirując się pracami Nasta, od 1931 roku rysował Mikołaja w czerwonym kostiumie i uśmiechem pod śnieżnobiałym wąsem, jako że czerwień i biel były kolorami marki.

[Obrazek: Coca-Cola_Christmas6.jpeg]

Mikołaj miewał czapkę z pomponem, zdarzało mu się nosić okulary albo opierać się o laskę. Strój świętego Mikołaja na warsztat wzięło także Hollywood, które wielu pokoleniom dzieci opowiadało historię o staruszku, który co roku, w nocy z 24 na 25 grudnia, podróżuje zaprzężonymi w renifery saniami po całym świecie, wchodzi przez komin do każdego domu i zostawia grzecznym dzieciom wymarzone prezenty, a niegrzecznym rózgi (o tym opowiada piosenka "Santa Claus Is Coming to Town" z 1934 roku, którą od 80 lat śpiewali m.in. Bruce Springsteen, Justin Bieber i Mariah Carey).


Od czasów opowieści "Święty Mikołaj: życie i przygody" L. Franka Bauma z 1902 roku, w którym Mikołaj z wielkim workiem prezentów wchodzi kominem do domu każdego dziecka, popularne są też przedstawienia Mikołaja przy pracy w fabryce zabawek na Biegunie Północnym, na latających saniach ze swoimi reniferami albo na tronie, gdzie słucha życzeń dzieci z całego świata. Ale święty rozdający prezenty nie zawsze nosił aksamitny kubraczek.

Biskup Mikołaj, który został potem świętym, mieszkał w mieście Myra (obecnie Demre), położonym w starożytnej Grecji, a dziś na terenie Turcji. Mikołaj z IV wieku rozdawał pieniądze biednym i tym zasłużył na miano "świętego". W średniowieczu wierzono, że Mikołaj przynosi prezenty 6 grudnia, w dzień swoich imienin. W czasie reformacji Marcin Luter chciał, by dzieci wierzyły przede wszystkim w Jezusa, a nie pomniejszych świętych, więc wielkie rozdawanie prezentów miało następować w Wigilię, a prezenty przynosiło Dzieciątko, czyli nowo narodzony Chrystus (w Polsce ta tradycja do dzisiaj przetrwała m.in. na Śląsku).

Przedstawienia Mikołaja mieszały się jeszcze wtedy z wizerunkiem starogermańskiego boga Odyna, ubranego w pelerynę wędrowca z brodą. Holenderski "Sinterklaas", od którego imię bierze amerykański "Santa Claus", który do dzisiaj rozdaje dzieciom prezenty w Wigilię, był za to odziany w czerwono-złoty płaszcz i mitrę. W Wielkiej Brytanii z Mikołajem związana jest postać Father Christmas, dobrego ducha świąt.


W "Opowieści Wigilijnej" Karola Dickensa z 1843 roku Mikołaj który obdarza Scrooge'a świątecznym duchem, nosi zielone jak jemioła szaty (dziś zieleń to raczej domena elfów, pomocników Mikołaja). Sinterklaas i Father Christmas Amerykanie złączyli w jednego świętego Mikołaja. Popkultura, mniej lub bardziej umiejętnie, bawi się wizerunkiem świętego Mikołaja.

Bywał już szowinistycznym pijakiem z krzywo przyklejoną białą brodą w ciele Billy'ego Boba Thorntona w "Złym Mikołaju", ciepłym staruszkiem w okularach, granym przez Richarda Attenborough w jednym z najlepszych filmów o świętach, "Cud z 34. ulicy", a nawet... kobietą w "Santa Baby".
W Polsce za czasów PRL-u próbowano dzieci przekonać do świeckiego Dziadka Mroza, wywodzącego się ze wschodniosłowiańskiego folkloru, ale czerwonym płaszczem i białą brodą do złudzenia przypominającym "prawdziwego" świętego Mikołaja. W tym roku w amerykańskim Portland w stanie Oregon święty Mikołaj został hipsterem w kardiganie w norweski wzór i z koczkiem na włosach. Ot, znak czasów.

Święty Mikołaj długo pozostawał samotny. Panią Klaus przedstawiła dzieciom w 1889 roku poetka Katharine Lee Bates wiersem "Goody Santa Claus on a Sleigh Ride". Przedstawiana na początku jako starsza pani z siwymi włosami i w okularach, dzisiaj "pani Mikołajowa" nosi wydekoltowaną minispódniczkę i kozaki na obcasach (takie "żony" Mikołaja można zobaczyć m.in. w filmie "To właśnie miłość"). Dzisiaj wciąż każdy szanujący się dom towarowy w Stanach ma swojego świętego Mikołaja, za Mikołaja przebierają się pracownicy fundacji, zbierającej w okolicach świąt datki dla dzieci, czerwony płaszcz przywdziewają też ojcowie, rozdający z płóciennych worków prezenty dla swoich pociech, które o swoich marzeniach piszą w listach do świętego.


[Obrazek: EN_90036131_0016.jpeg]

Przez lata Mikołaj stał się nie tylko symbolem hojności, ale także świątecznej komercji, a nawet oszustwa wobec dzieci, które przeżywają zawód, gdy okazuje się, że staruszek z brodą jeździ SUV-em ich taty, a nie latającymi saniami.

wp.pl


A jak Wy wyobrażacie sobie Mikołaja?  ubawa2


RE: Prawdziwa historia Mikołaja - mysz - 14-12-2015

Ja wyobrażam Mikołaja  tradycyjnie, jak pędzi saniami po nieboskłonie jak nie ma śniegu...i bardzo, bardzo go lubię...i czekam podobnie jak dzieci, co mi pod choinkę położy :lol:


RE: Prawdziwa historia Mikołaja - hogan - 14-12-2015

Do mnie nie przychodzi od wielu lat... nawet rózgi nie przynosi sadsmut2


RE: Prawdziwa historia Mikołaja - bonaparte - 14-12-2015

Sprzedał się wielkim koncernom.


RE: Prawdziwa historia Mikołaja - mysz - 14-12-2015

Do mnie przychodzi każdego roku...no bo grzeczna jestem ubawa2


RE: Prawdziwa historia Mikołaja - ro_bot - 14-12-2015

To nie żaden biskup Mikołaj święty,tylko Dziadek Mróz.
Wiem dokładnie,bo nauczycielka mi to powiedziała a nauczyciele wiedzą najlepiej.


RE: Prawdziwa historia Mikołaja - hogan - 14-12-2015

Jak sięgam pamięcią, to zawsze wiedziałam o tym, że Mikołaj to ktoś z rodziny czy znajomych przebrany a prezenty podkładają pod
choinkę rodzice. wsydzamsie


RE: Prawdziwa historia Mikołaja - ro_bot - 17-12-2015

(14-12-2015, 21:35 )hogan napisał(a):  wiedziałam o tym, że Mikołaj to ktoś z rodziny 

Добрый дедушка Мороз
Мне щенка в мешке принес,
Но какой-то странный дед,
В шубу мамину одет,
А глаза его большие
Как у папы голубые.
Это папа, я молчу,
Втихомолку хохочу,
Пусть позабавляются,
Может сам признается.

Nikt w niego nie wierzył,ale pomimo tych reżimów  wszystkich każdy bardzo wierzyć chciał ubawa


RE: Prawdziwa historia Mikołaja - hogan - 17-12-2015

No mi jakoś to nie było dane. wsydzamsie Ot taki dzień świąteczny z prezentami.