Dobre/złe słowa -
hogan - 02-08-2014
Czy jest coś co utkwiło na zawsze w Waszej pamięci?
Słowa, które ktoś do Was czy do kogo innego wypowiedział?
Czasem wystarczy tylko "kocham cię" i już pamiętamy na dziesiątki lat, mogą też być wyrażenia złowieszcze, zniewagi, które bolą i też chyba nawet bardziej niż te miłe zapamiętujemy do śmierci. Mówimy, że wybaczamy a i tak nie ucieka to z Naszych myśli.
Co o tym sądzicie i jakie to były słowa, miłe i przykre... proszę, podzielcie się z Nami.
Z miłych słów, to jak zadałam raz pytanie leżąc w szpitalu do mego syna: Co Ty zrobisz jak ja umrę?
Mój syn odrzekł: Też się zabiję.
Te słowa uważam za najpiękniejsze.
RE: Dobre/złe słowa -
hogan - 22-09-2019
Macie, znacie, doswiadczyliscie takich slow?
RE: Dobre/złe słowa -
Wąsatka - 22-09-2019
Ktoś mi kiedyś napisał w liście (takim odręcznym): UŚMIECH NIE BOLI.
RE: Dobre/złe słowa -
hogan - 22-09-2019
Czy to znaczy, iż mało się śmiejesz? Pytam się, bo zastanowiło mnie to
RE: Dobre/złe słowa -
Siwy - 22-09-2019
Cytat:Czy jest coś co utkwiło na zawsze w Waszej pamięci?
Słowa, które ktoś do Was czy do kogo innego wypowiedział?
Tak się chwilę zastanawiałem i doszedłem do wniosku że nie.
Albo jestem wyjątkowo ubogi duchem(pewnie tak, zdecydowanie tak) człeczyna, albo ? Jednak czyny do mnie przemawiają bardziej.
Słowa padają, nie koniecznie coś się za nimi kryje.
Czyn, to jest konkret.
RE: Dobre/złe słowa -
hogan - 23-09-2019
A mama nie mówiła ci, ze cie kocha? To tez ważne słowa
RE: Dobre/złe słowa -
ro_bot - 24-09-2019
Nie pamiętam,czy miałem wtedy dwanaście czy trzynaście lat.
Wyrwało mi się :poszłem: zamiast poszedłem.
Zwymyślano mnie od osłów i strzelono pasa.
RE: Dobre/złe słowa -
hogan - 24-09-2019
Miałam podobnie i dziś mogę napisać, że nie ma dobrych i złych słów, jest najwyżej zła ich interpretacja, bo za
wymyślone na poczekaniu określenie zarąbistego błota/ gliny, oberwałam ścierką po łbie i byłam w szoku, za co to!?
Tu mamy przykład podwójny, bo po pierwsze dlaczego mama skojarzyła z niestosownym wyrazem? Tym, czym
otaczamy się na co dzień, z tym mamy pierwsze skojarzenie a wiec mamie nie obce były wulgaryzmy i po drugie, nie
zawsze używamy tzw. złych słów ale co nam może wydawać się normalne/ dobre, dla innego może być odwrotnością
ale właśnie dlatego, iż zależy z czym kojarzymy i jak interpretujemy.
Mogą też być "złe" wyrazy, które uważane powszechnie są za nieetyczne, aczkolwiek tu także możemy polemizować
nad etyką. Co i dla kogo a nawet gdzie jest/ nie jest etyczne.
Wyraz którego użyłam to: pirza(czytaj pojedyncze litery a nie jako łączne r- z)
RE: Dobre/złe słowa -
Wąsatka - 29-09-2019
(22-09-2019, 23:16 )hogan napisał(a): Czy to znaczy, iż mało się śmiejesz? Pytam się, bo zastanowiło mnie to 
Wtedy, zdecydowanie mniej. Nawet nie o śmiech, a o uśmiech chodziło, czy nawet patrzenie na świat przez czarne okulary.
RE: Dobre/złe słowa -
hogan - 29-09-2019
Juz nie pytam ale domyslam sie, iz musialas przezyc jakas traume...