Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
hogan - 22-08-2015
W tym temacie zapraszam do pisania o ostatnich wydarzeniach związanych z Tobą, czyli Twoja
ostatnia przygoda, doświadczenie czy przeżycie.
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
Siwy - 23-08-2015
Przed sekundą wypaliłem papierosa a peta wywaliłem przez ogrodzenie na ulice.
Jestem szalony, prawda?
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
hogan - 23-08-2015
Tak, jesteś szalony bo zaśmiecasz swoją ziemię, czyli glob o który powinieneś dbać a nie zaśmiecać
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
Siwy - 23-08-2015
(23-08-2015, 0:49 )hogan napisał(a): Tak, jesteś szalony bo zaśmiecasz swoją ziemię, czyli glob o który powinieneś dbać a nie zaśmiecać 
Po przeczytaniu tej krytycznej oceny poszedłem poszukać owego peta, niestety albo ktoś go ukradł, albo wiatr zepchnął go do rowu melioracyjnego.
W tym przypadku dopynie do Dunajca, potem do Wisły i w konsekwencji zanieczyści nasz piękny Bałtyk.
Jestem wstrzśnięty i zmieszany mym niecnym wybrykiem.
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
hogan - 23-08-2015
Nie przejmuj się, nie jesteś sam... też rzucam pety gdzie popadnie

Wiem, że to nieładnie ale czy można peta rzucić ładnie?
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
Siwy - 23-08-2015
(23-08-2015, 2:21 )hogan napisał(a): Nie przejmuj się, nie jesteś sam... też rzucam pety gdzie popadnie 
Wiem, że to nieładnie ale czy można peta rzucić ładnie?
Dobrze że mnie uspokoiłaś, bo moje skrupulanctwo nakazywało mi wziąć latarkę i u ujścia rowu do Dunajca czekać aż ten pet nadpłynie.
A jak on gdzieś w trawie osiadł???
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
hogan - 23-08-2015
Deszcz popada i zgnije :ubawa:
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
Amadea - 24-08-2015
(23-08-2015, 3:04 )Siwy napisał(a): (23-08-2015, 2:21 )hogan napisał(a): Nie przejmuj się, nie jesteś sam... też rzucam pety gdzie popadnie 
Wiem, że to nieładnie ale czy można peta rzucić ładnie?
Dobrze że mnie uspokoiłaś, bo moje skrupulanctwo nakazywało mi wziąć latarkę i u ujścia rowu do Dunajca czekać aż ten pet nadpłynie.
A jak on gdzieś w trawie osiadł???

Z czystej babskiej ciekawości pytam, czy nie myśleliście kiedyś rzucić tego peta, kopnąć dalej i nie sięgać po następna fajkę
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
hogan - 24-08-2015
Tysiące razy próbowałam ale dłużej niż dzień, nie wytrzymałam
A Ty nie palisz?
RE: Twoja ostatnia przygoda, doświadczenie, przeżycie -
Amadea - 24-08-2015
hogan napisał(a):Tysiące razy próbowałam ale dłużej niż dzień, nie wytrzymałam
A Ty nie palisz? ![[Obrazek: c085.gif]](http://www.cosgan.de/images/midi/konfus/c085.gif)
Już nie

Paliłam ponad 20 lat i nigdy nie myślałam o tym, żeby przestać - sprawiało mi to dużą przyjemność :lol: Nie wiem, nie potrafię do dziś
wytłumaczyć dlaczego przestałam - z dnia na dzień..., moze jakieś natchnienie

:radocha: :radocha: