My jako film -
hogan - 13-08-2015
Co sądzicie o takim stwierdzeniu:
Twoje myśli są jak film, mózg to projektor a rzeczywistość fizyczna, to Twój ekran?
A więc jak nie podoba Ci się film(Twoja myśl), to należy zmienić na inny film(inny sposób myślenia).
I nawet jak wszyscy ludzie w jednym czasie na ziemi zmienią swój sposób myślenia, to nic złego się nie stanie a może
przynieść korzyści, gdyż na przykład jak ktoś zaplanował pod wpływem swego umysłu wyjechać dziś samochodem
po zakupy ale zmienił myśl i poszedł pieszo, to jest duże prawdopodobieństwo, że uniknął śmierci.
RE: My jako film -
Jimmy - 24-04-2016
Ale pieszo nie przyniesie tyle zakupów co przywiezie samochodem. :lol:
RE: My jako film -
rewind - 24-04-2016
Interesujace.
Ale raczej odwróciłbym kierunek-rzeczywistosc jest obserwowana i jej obraz zapisuje sie w mózgu i to ona (koniecznosc) determinuje dzialanie.
Choc zwrotnie oczywiscie wnioski z obserwacji rzeczywistosci powoduja tez wplyw na te rzeczywistosc dzialaniem i zmiane rzeczywistosci

Ale namieszalem

Na codzien jestem raczej techniczny.
Chodiz mi,ze pierwotnie jest rzeczywistosc,a wtornie nasz wplyw na nią.Nie na odwrót.
RE: My jako film -
hogan - 24-04-2016
Polemizowałabym.

Rzeczywistość, to "tu i teraz" a ludzie mają jeszcze przeszłość i na podstawie choćby jednego ułamka sekundy możemy
zmienić nasze myśli, zanim przejdą do rzeczywistości, które z kolei, jak już przejdą do rzeczywistości, też już
staną się przeszłością... no czy nie?
RE: My jako film -
rewind - 24-04-2016
Pewnie masz racje

To taka rozmowa typu czy pierwsze bylo jajko czy kura

Ale to Ty jestes fachowcem.
RE: My jako film -
hogan - 24-04-2016
Nie, nie, nie jestem fachowcem ale lubię polemizować na takie tematy :lol: