Kordialne
Przykrość- nieszczęście - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Przykrość- nieszczęście (/showthread.php?tid=1716)



Przykrość- nieszczęście - hogan - 22-07-2015

Jak radzicie sobie w takich sytuacjach życiowych?
Macie sprawdzone metody?


RE: Przykrość- nieszczęście - abece - 22-07-2015

Człowiek bytuje w świecie nieuporządkowanym, chaotycznym, pełnym lepszych i gorszych losowych zdarzeń. Wpływ zbiegów okoliczności na nasze życie jest jednak niepokojący – mamy naturalną skłonność do katalogowania rzeczywistości, a co za tym idzie, do jej kontrolowania. Możemy odczuwać dyskomfort, kiedy los co rusz ukazuje swoją władzę nad naszymi planami. Okazuje się, że w takiej sytuacji warto mieć potężnego wroga. I lżej jest gdy za każde złe przeżycie, obwinimy wymyślonego naszego wroga.


RE: Przykrość- nieszczęście - hogan - 22-07-2015

Zgadza się, ludzie często na przykład winę zwalają na Szatana(ja z resztą też) ubawa2


RE: Przykrość- nieszczęście - FigGa - 22-07-2015

ja w ogóle nie umiem radzić sobie z przykrościami.. zawsze się załamuje i bardzo przejmuje


RE: Przykrość- nieszczęście - Amadea - 22-07-2015

(22-07-2015, 15:31 )abece napisał(a):  Człowiek bytuje w świecie nieuporządkowanym, chaotycznym, pełnym lepszych i gorszych losowych zdarzeń. Wpływ zbiegów okoliczności na nasze życie jest jednak niepokojący – mamy naturalną skłonność do katalogowania rzeczywistości, a co za tym idzie, do jej kontrolowania. Możemy odczuwać dyskomfort, kiedy los co rusz ukazuje swoją władzę nad naszymi planami. Okazuje się, że w takiej sytuacji warto mieć potężnego wroga. I lżej jest gdy za każde złe przeżycie, obwinimy wymyślonego naszego wroga.

Często, kiedy już nie ma kogo obarczyć winą, a sami przed soba nie chcemy się przyznać do błędu, znajdujemy chociażby przesądy typu - czarny kot, czy pechowa trzynastka; można wtedy samego siebie uspokoić - to nie z mojej winy - splot wydarzeń... bezradny


RE: Przykrość- nieszczęście - Amadea - 22-07-2015

Nie wierzę w siłę szatana, ani przesądy, a z przykrościami - problemami idzie mi bardzo ciężko. Słyszałam opinię, że zbyt często stawiam najpierw dobro, czy spokój kogoś, a potem dopiero myślę o sobie i kiedy rodzą sie przykrości spada to na mnie.
Długi czas uczę się innego postępowania i zaczyna dawać to - na razie ledwo widoczne ale pozytywne efekty.